AktualnościNapędzili strachu liderowi !!!

Napędzili strachu liderowi !!!

Nie udało się piłkarzom Jagiellonii sprawić niespodzianki w Szczecinie i urwać punków liderowi tabeli Pogoni, niemniej podopieczni Witolda Mroziewskiego napędzili sporo strachu miejscowym i przez 40 minut prowadzili 1 : 0 po bramce Dariusza Łatki (20 min.). W pierwszej połowie jagiellończycy grali bardzo mądrze w obronie, od czasu do czasu  wyprowadzając groźne kontrataki, po których mogły paść kolejne bramki (m.in. minimalnie niecelny strzał Speichlera i rzut wolny w wykonaniu Łatki). Portowcy w tej części gry pomimo, iż częściej byli w posiadaniu piłki nie potrafili poważnie zabronić broniącemu po raz pierwszy na wiosnę Andrzejowi Olszewskiemu. Efektem przewagi gospodarzy były rzuty rożne (8 w I połowie), z których nic jednak nie wynikało. 
     Druga połowa rozpoczęła się dla naszego zespołu bardzo źle. Pięć minut po wznowieniu gry Robert Speichler nieudanym ślizgiem próbował powstrzymać Michała Łabędzkiego i po tej interwencji musiał opuścić boisko (czerwona kartka). Takich okazji nie zwykli marnować liderzy rozgrywek i rzucili się do frontalnych ataków na bramkę Olszewskiego. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 59 min. moment zawahania naszych defensorów wykorzystał Grzegorz Maślak, który zagrał idealnie na 8 metr do Olgierda Moskalewicza, a ten pewnym strzałem doprowadził do wyrównania. Nie minęło 5 minut a gospodarze prowadzili już 2 : 1. Tym razem nasi obrońcy wybili piłkę wprost pod nogi stojącego na 16 metrze Mariusza Masternaka, który pewnym strzałem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Bramka ta nie podłamała białostoczan, jednak grając w „dziesiątkę” przeciwko liderowi niewiele mogli zdziałać. Wynik meczu ustalił w 90 minucie Krzysztof Michalski, który strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Radosława Bilińskiego zmusił do kapitulacji naszego bramkarza.
     Tak więc po dość ciekawym widowisku, w obecności ponad 12 tys. widzów Pogoń - Jagiellonia, fot. Lenek (www.pogon.v.pl) - 1 jagiellończycy ulegli liderowi 1 : 3, jednak zaprezentowali się (szczególnie w pierwszej połowie) z dość dobrej strony. Niestety była to już czwarta z rzędu porażka naszych piłkarzy i w konsekwencji, przy niekorzystnych wynikach w innych spotkaniach (Podbeskidzie – Piast 0 : 3 !!!) spadli oni po raz pierwszy w bieżącym sezonie do strefy barażowej (12 miejsce). Teraz czeka nasz zespół seria spotkań z zespołami walczącymi o utrzymanie (kolejno Aluminium, ŁKS, Tłoki), które zadecydują o tym czy jesteśmy w stanie utrzymać się bez konieczności rozgrywania dodatkowych spotkań. Już w środę o 17.00 na stadionie przy ul. Jurowieckiej mecz z ostatnim w tabeli Aluminium.

     Oto składy w jakich wystąpiły oba zespoły –  Pogoń: B. Wyparło – Mauro da Silva (46` K. Michalski), Julcimar de Souza, M. Łabędzki, M. Masternak, Sergio Batata (87` Ł. Trałka), G. Matlak, P. Kaźmierczak, R. Biliński, A. Bugaj (72` A. Andruszczak), O. Moskalewicz. Jagiellonia: A. Olszewski – P. Kulig, K. Zalewski, M. Kośmicki (72` J. Kocur), M. Warakomski (80` M. Strzeliński) – M. Dzienis, D. Łatka, R. Speichler, J. Chańko – M. Danielewicz (72` P. Sobolewski), W. Kobeszko. Sędziowie: Paweł Skonieczny (jako główny) oraz Szymon Kaczmarek i Dominik Sulikowski (Pomorski ZPN). Widzów: ok. 12 000.

Relacja minuta po minucie

1` – Sędzia Paweł Skonieczny daje sygnał do rozpoczęcia spotkania. Rozpoczynają gospodarze, grający w bordowo-granatowych strojach. „Jaga” na żółto-czerwono. Mecz poprzedzony minutą ciszy ku pamięci trójki Polaków, którzy zginęli w Iraku.
1` – Jako pierwsi zaatakowali gospodarze. Batata wpada w nasze pole karne, ale sytuację zażegnuje Marcin Kośmicki wybijając piłkę na róg.
2` – Seria trzech rzutów rożnych dla Pogoni, z których nic jednak nie wynika.   
6` – Na strzał z ok. 30 metrów zdecydował się Jacek Chańko – pewnie broni Bogusław Wyparło.
10` – Dwukrotnie na bramkę strzela Mariusz Dzienis, za pierwszym razem potężny strzał naszego pomocnika trafia Julcimara i ten pada na murawę, natomiast drugi strzał przelatuje wysoko nad poprzeczką. 
12` – Po kiksie Julcimara we własnym polu karnym Wojtek Kobeszko odgrywa do Roberta Speichlera, niestety ten w doskonałej sytuacji nie zdołał skierowć piłki do siatki Wyparły.
15` – W odpowiedzi Artur Bugaj strzela na bramkę Andrzeja Olszewskiego – górą nasz bramkarz.  
20` – GOOOOOOLLL!!! Chańko strzałem z 25 metrów trafia w słupek bramki Pogoni, na odpitą piłkę nabiega Dariusz Łatka i futbolówka nad Bogusławem Wyparło wpada do siatki. Niespodzianka „Jaga” prowadzi w Szczecinie. Jest to pierwsza bramka naszej drużyny w meczu wyjazdowym na wiosnę. 
21` – Strzał Przemysława Kaźmierczaka broni Olszewski.
23` – Pierwszy rzut rożny dla „Jagi”. Dośrodkowuje Marcin Danielewicz i … piłka w rękach Wyparły. 
25` – Ponownie na bramkę Olszewskiego strzela Kaźmierczak i ponownie broni nasz bramkarz. 
26` – Michał Łabędzki pada w naszym polu karnym po starciu z Kośmickim. Portowcy domagają się „jedenastki”, jednak sędzia nakazuje grać dalej.
32` – Tuż przed linią pola karnego faulowany zostaje Łatka. Sam poszkodowany wykonuje rzut wolny, piłka po strzale naszego pomocnika ociera się od zawodnika gospodarzy i wychodzi na róg.  
37` – Mocny strzał Radosława Bilińskiego na róg wybja Olszewski.  
38` – Tym razem strzela Olgierd Moskalewicz, ponownie nasz bramkarz na róg. 
39` – Za faul na Bilińskim żółtą kartką ukarany Robert Speichler
45+1`- Za niesportowe zachowanie żółtą kartką ukarany zostaje Grzegorz Matlak
45+1` – Koniec pierwszej części spotkania. Jagiellonia prowadzi niespodziewanie od 19 minuty 1 : 0 po strzale Dariusza Łatki. 

46` – Drugą połowę zaczynają jagiellończycy. W zespole Pogoni zmiana – Mauro da Silve zmienia Krzysztof Michalski, w Jagiellonii bez zmian.
50` – Kaźmierczak z 16 metrów posyła piłkę nad poprzeczką. 
51` – Za nieudany wślizg w nogi Michała Łabędzkiego Robert Speichler otrzymuje drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę i „Jaga” gra w „dziesiątkę”. 
55` – Olszewski wygrywa pojedynek sam na sam z Moskalewiczem.
56` – W zamieszaniu w polu karnym gospodarzy Przemysław Kulig trafia piłką w Mariusza Masternaka. Pogoń - Jagiellonia, fot. Lenek (www.pogon.v.pl) - 3
59` – Matlak zagrywa za plecy naszych obrońców do Olgierda Moskalewicza, a ten strzałem z 8 metrów doprowadza do wyrównania. 1 : 1.  
60` – Uderzenie Matlaka z 20 metrów pewnie broni Olszewski. 
65` – Mariusz Masternak strzałem z 16 metrów zdobywa prowadzenie dla portowców. 2 : 1
68` – Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego niecelnie główkuje Kaźmierczak. 
72` – Dwie zmiany w Jagiellonii i jedna w Pogoni. Marcina Danielewicza zmienia Paweł Sobolewski, natomiast Marcina Kośmickiego debiutujący w barwach „Jagi” Jacek Kocur. W drużynie gospodarzy Artura Bugaja zastępuje Artur Andruszczak.
73` – Po strzale a raczej dośrodkowaniu Chańki Wyparło wybija piłkę na róg.
77` – Groźny strzał Bataty na spojenie słupka z poprzeczką zbija Olszewski.
80` – Marcina Warakomskiego zmienia Marcin Strzeliński.
87` – Tym razem zmiana w Pogoni. Sergio Batate zmienia Łukasz Trałka
90` – Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bilińskiego Krzysztof Michalski strzałem głową podwyższa na 3 : 1. Sędzia dolicza 3 minuty.
90+3 – Koniec meczu.

Wypowiedzi trenerów

Witold Mroziewski - wypowiedź       Witold Mroziewski (trener Jagiellonii): – Przede wszystkim chciałbym pogratulować swoim zawodnikom bardzo godnej postawy przeciwko liderowi rozgrywek. Rozegraliśmy dzisiaj dobre spotkanie, jak na nasze możliwości powiedziałbym nawet bardzo dobre. Bardzo długo prowadziliśmy. Kto wie, jak zakończyłby się mecz, gdybyśmy wykorzystali swoje sytuacje przy stanie 1 : 0. Myślę o rzucie wolnym Darka Łatki, który wykonał go troszeczkę za szybko i zbyt nerwowo, o sytuacjach Roberta Speichlera i Mariusza Dzienisa, który urwał się obrońcom Pogoni i „jechaliśmy z akcją 2 na 1”. W moim odczuciu w II połowie zbytnio oddaliśmy pole naszym rywalom, ale stało się to po usunięciu z boiska Roberta Speichlera. Z tak dobrym zespołem, jakim jest Pogoń, trudno się gra w dziesięciu. To był decydujący moment meczu. W końcówce troszeczkę zabrakło nam atutów, żeby spróbować poprawić niekorzystny wynik. Mam nadzieję, że dobre spotkanie w naszym wykonaniu będzie korzystnym symptomem dla naszych najbliższych meczów, które będą decydowały o utrzymaniu się w II lidze bez konieczności rozgrywania gier barażowych. Rozpoczynamy serię spotkań z zespołami bezpośrednio z nami rywalizującymi: Aluminium, Tłoki i Polar. Wszystkie te drużyny podejmujemy u siebie. Sądzę, że jeśli będziemy prezentowali taką formę jak dziś, mamy duże szanse żeby się obronić. Myślę, że się już niewiele wydarzy w tych rozgrywkach jeśli chodzi o czub tabeli, i korzystając z okazji chciałbym piłkarzom Pogoni i całemu klubowi złożyć gratulacje za awans do pierwszej ligi. To miasto, ten obiekt, ci kibice powinni oglądać I ligową piłkę i tego im życzę. Dziękuję.
     Bogusław Baniak (trener Pogoni): – Przestrzegałem swoich zawodników przed tym Baniak Bogusław - trener Pogoni meczem. Naszą drogę do awansu porównuję do biegu maratończyka, który rozpoczęliśmy w lipcu. Jedną z przeszkód w tym biegu była Jagiellonia prowadzona prze trenera Mroziewskiego. W poprzedniej rundzie, gdy ze sobą graliśmy, my byliśmy wiceliderem II ligi, a wy liderem. Jakże różnie potoczyły się losy obu zespołów. Obecnie my cały czas liderujemy, jednak Jagiellonia na pewno w takim stylu jak gra utrzyma się w lidze i za rok również będzie grała o ekstraklasę. Szczeciński „maratończyk” jest fizycznie zmęczony. Nie chcę mówić, co się działo w przerwie. Nie ukrywam, że każdy stracony punkt na własnym terenie mógł wywolać panikę w szatni, jaki i w środowisku sportowym. Tego ja jako trener ogromnie się obawiałem. Panika nie towarzyszy osiąganiu dobrego wyniku, i może tylko i wyłącznie niszczyć. Dobrze, że jej u nas nie ma. Zagraliśmy nerwowo. Powtórzyła się stara zasada, że zespoły prowadzone przez pana Mroziewskiego mi jako trenerowi „nie leżą”. Jeśli wrócić do historii Jagiellonia również Pogoni nie za bardzo odpowiada. Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Na końcu rozgrywek każdy punkt urwany przez tzw. „grupę czworga”, bo tak można określić zespoły, które będą walczyć o dwa zaszczytne miejsca do awansu, jest bardzo ważny. 
Gratuluję postawy Jagiellonii. My powinniśmy wygrywać kolejne emcze i wyczekać do spotkania z Bełchatowem, gdyż moim zdaniem ten pojedynek będzie decydujący o tym, kto i z jakiego miejsca wejdzie do I ligi. Swoim chłopcom gratuluję postawy i wspaniałego widowiska. Byłbym bardzo ostrożny w tych opiniach, że już jesteśmy w I lidze. Mamy przed sobą jeszcze bardzo poważne mecze, a jednym z nich jest mecz z Piastem Gliwice.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00