AktualnościJagiellonia po I zgrupowaniu

Jagiellonia po I zgrupowaniu

Siarczyste mrozy pokrzyżowały plany przygotowań piłkarzy Jagiellonii, którzy w sobotę zakończyli w Rajgrodzie pierwsze zgrupowanie zimowe. Z powodu niskich temperatur od wtorku białostocki zespół będzie ćwiczył w Warszawie.


Drugi tydzień przygotowań do decydującej batalii o I ligę miał być dla białostockich piłkarzy okresem katorżniczej pracy fizycznej w ośrodku Knieja. I był.

– Zaczęliśmy z wysokiego pułapu, do środy wszystko przebiegało zgodnie z planem – opowiada Dariusz Jurczak, trener przygotowania fizycznego w Jagiellonii. – Niestety, później przyszły duże mrozy i musieliśmy odpuścić zajęcia na powietrzu.

Treningi zostały ograniczone do ćwiczeń na hali z syntetyczną nawierzchnią.

– Jestem zadowolony z pobytu w Rajgrodzie, właśnie dlatego, że mieliśmy do swojej dyspozycji pokaźnych rozmiarów salę, na której środkami zastępczymi robiliśmy także to, co było zaplanowane w terenie – mówi trener Adam Nawałka. – Wykonaliśmy nasz plan w 70 procentach. Niewątpliwie ćwicząc długo na hali istniało ryzyko przeciążeń, ale poza Michałem Trzeciakiewiczem wszyscy zawodnicy wytrzymali to dobrze.

Trzeciakiewicz już w środę rano został odesłany do Białegostoku. Z powodu zapalenia ścięgna Achillesa przez co najmniej tydzień musi nosić gips. Na lekkie dolegliwości narzekali ponadto Robert Speichler i Marek Wasiluk, ale w ich przypadku wystarczył jeden dzień lżejszych treningów i już w piątek oraz sobotę mogli normalnie ćwiczyć. Dziś u lekarza klubowego okaże się, czy do dłuższego mocnego treningu zdolny jest Michał Grygoruk, czy może znowu musi odpocząć z powodu kłopotów zdrowotnych. Jeśli wyjdzie to drugie, to będzie oznaczać ogromnego pecha młodego zawodnika, który od wieku juniora wciąż zmaga się z jakimiś urazami.

Piłkarze wczoraj mieli wolne od zajęć. Dziś czeka ich siłownia oraz odnowa biologiczna, a jutro o świcie wyjeżdżają do Warszawy, gdzie do piątku będą trenować pod dachem na Bemowie.

– Tam jest do dyspozycji sztuczna nawierzchnia nowej generacji, co jest niezwykle istotne. Zawodnicy nie mogą być w dłuższym czasie narażani na takie obciążenia, jak w Rajgrodzie, bo powoli wszyscy by się nam wykruszyli z powodu urazów – tłumaczy trener Nawałka. – W Warszawie nadrobimy to, czego nie wykonaliśmy na pierwszym zgrupowaniu.

To nie jedyne zmiany w planach białostoczan, którzy ten tydzień mieli spędzić trenując u siebie. Nie odbędzie się także zaplanowany na piątek sparing na powietrzu na sztucznej nawierzchni w Grodnie.

– Planujemy mecz na hali, gdzie można grać po dziesięciu – mówi Adam Nawałka. – W środę między sobą, a w piątek zaproponujemy przyjazd do Warszawy ŁKS-owi Łomża.

Białostoczanie liczą, że już od niedzieli będą mogli realizować spokojnie wcześniejsze plany, czyli wyjadą na tydzień na sztuczną murawę do Płocka. Trener Nawałka nie obawia się za to o odwołanie wyjazdu na główne zgrupowanie do Turcji (12-24 lutego), skąd dochodzą niepokojące wieści o ptasiej grypie.

– Tam, gdzie się wybieramy, nie ma większego zagrożenia – twierdzi szkoleniowiec Jagiellonii. – Niektóre zespoły co prawda się wycofują z wyjazdu, ale na pewno będziemy mieli z kim grać sparingi. Rozmawiałem już na ten temat choćby z trenerami Kolportera Kielce i Arki Gdynia, którzy lecą tam w tym samym terminie, co my.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00