AktualnościJAGIELLONIA BIAŁYSTOK – GÓRNIK POLKOWICE 0:1

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK – GÓRNIK POLKOWICE 0:1

Piłkarze Jagiellonii nie wykorzystali atutu własnego boiska a tym samym szansy dojścia w tabeli prowadzącej dwójki. Podopieczni trenera Ryszarda Tarasiewicza po raz drugi w bieżącym sezonie musieli uznać wyższość Górnika Polkowice, przegrywając ponownie 0:1 (0:1). Jedyną bramkę meczu goście zdobyli po rzucie karnym, który podobnie jak kilka innych decyzji arbitra wywołał wśród białostockiej publiczności sporo kontrowersji.

Piłkarze Jagiellonii od początku spotkania częściej byli w posiadaniu piłki, jednak nie potrafili rozmontować szczelnej obrony gości, którzy momentami całą drużyną cofali się pod własne pole karne a gdy nadarzała się okazja wyprowadzali groźne kontrataki.
Pierwszą okazję do zdobyci bramki stworzyli żółto-czerwoni, a miało to miejsce w 7 minucie meczu. Z rzutu rożnego dośrodkował Bartosz Romańczuk, z piłką minęli się zawodnicy Górnika a po główce Jacka Chańki futbolówka przeleciała tuż obok spojenia bramki Jakuba Szmatuły. W odpowiedzi cztery minuty później z rzutu wolnego piłkę w nasze pole karne „wrzucił” Andrzej Rybski, tam lekko jej tor lotu zmienił głową Bartłomiej Konieczny i Jacek Banszyński nie bez trudu sparował ją na róg. W 14 minucie po długim zagraniu Marcina Wincla w znakomitej sytuacji znalazł się Vuk Sotirović, niestety zbyt długo składał się do strzału i został zablokowany przez Marcina Jeziornego. Dziesięć minut później po jednej z kontr w naszym polu karnym w starciu z Jackiem Markiewiczem przewrócił się Kamil Witkowski i pomimo protestów naszego kapitana sędzia wskazał na rzut karny. Jedenastkę pewnie na bramkę zamienił Tomasz Salamoński. Między 30 a 33 minuta dwukrotnie w polu karnym rywali przewracali się białostoczanie, za pierwszym razem Mariusz Marczak, za drugim Sotirović. Niestety tym razem gwizdek arbitra milczał, co wywołało niezadowolenie zarówno w szeregach naszej drużyny, jak też na trybunach i trzeba przyznać, że przynajmniej w jednej z tych sytuacji sędzia powinien wskazać na „wapno”. W 35 i 36 minucie z dystansu strzelali goście, jednak zarówno po strzale Witkowskiego, jak i Pawła Żmudzińskiego na posterunku był Banaszyński. W 40 min. pierwszy i jedyny celny strzał w tej części gry na bramkę Górnika oddali jagiellończycy, po zagraniu Łatki strzelał Marczak, jednak udaną interwencją popisał się Szmatuła. W odpowiedzi równie udaną interwencję po „soczystym” uderzeniu z dystansu Salamońskiego zanotował Banaszyński.

     Na drugą połowę żółto-czerwoni wyszli trójką napastników – słabo spisującego się w pomocy Marczaka zastąpił Remek Sobociński, dla którego był to pierwszy mecz na wiosnę po przebytej kontuzji. Nasz najskuteczniejszy zawodnik w rundzie jesiennej (6 bramek) już w pierwszej akcji tej części gry próbował zaskoczyć Szmatułę, jednak posłał piłkę obok słupka. Chwilę później doskonałym zagraniem do Sotirovicia popisał się Darek Łatak, niestety serbski napastnik nie opanował piłki, a miał przed sobą już tylko bramkarza. Skupiający się jeszcze uważniej na defensywie polkowiczanie po przerwie wyprowadzili kilka kontr, po których mogli podwyższyć prowadzenie. W 53 minucie w boczna siatkę uderzył Rybski, w 59 min. minimalnie chybił Janusz Gancarczyk, zaś 71 min. po uderzeniu Marka Gancarczyka Banaszyński z trudem sparował futbolówkę na rzut różny, po którym minimalnie obok bramki główkował Konieczny. Również obok bramki piłkę posłał po kolejnej kontrze w 85 minucie Witkowski. Natomiast podopieczni trenera Tarasiewicza pomimo, iż non stop starali się atakować, nie potrafili wypracować sobie sytuacji do oddania strzału, by doprowadzić chociażby do remisu. W ten sposób nasi zawodnicy w czterech wiosennych spotkaniach na własnym stadionie wywalczyli… 4 punkty.

15.04.2007, Białystok: Jagiellonia Białystok – Górnik Polkowice 0:1 (0:1)

0:1 – Salamoński (25 min. – rzut karny)
Sędziowali: Piotr Siedlecki (jako główny) oraz  Piotr Kuśmierz i Tomasz Kwiatkowski (na liniach – wszyscy WS Warszawa).
Żółte kartki: Markiewicz, Łatka, Banaszyński, Napierała Chańko (Jagiellonia); Januszewski (Górnik)
Widzów: ok. 5 500.

Jagiellonia: J. Banaszyński – R. Naskręt, J. Markiewicz, J. Chańko – M. Dzinis, D. Łatka, M. Wincel, M. Marczak (46` R. Sobociński), B. Romańczuk (79` M. Cieluch) – E. Konon (79` J. Wolański), V. Sotirović. Trener: Ryszard Tarasiewicz.
Polkowice: J. Szmatuła – P. Kocot, M. Jeziorny, A. Januszewski (77` W. Górski), B. Konieczny – R. Huebscher, T. Salamoński, P. Żmudziński (69` M. Gancarczyk), A. Rybski (90+3` M. Zimoń) – K. Witkowski, J. Gancarczyk. Trener: Dominik Nowak.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00