AktualnościDariusz Bayer: Nie ma ciśnienia

Dariusz Bayer: Nie ma ciśnienia

Drużyna Młodej Ekstraklasy Jagiellonii dobrze radzi sobie w rozgrywkach i zajmuje obecnie 4. miejsce. O codziennej pracy z piłkarzami rozmawialiśmy z trenerem asystentem Dariuszem Bayerem.

Tomasz Kudaszewicz: Drużyna Młodej Ekstraklasy Jagiellonii zajmuje obecnie wysokie czwarte miejsce w tabeli. Czy ta lokata satysfakcjonuje sztab szkoleniowy?

Dariusz Bayer (członek sztabu szkoleniowego drużyny Młodej Ekstraklasy): Być może nie wszyscy są w stanie w to uwierzyć, ale miejsce w tabeli nie jest dla nas najważniejsze. Wiadomo, że to jest sport, więc musi być w nas chęć wygrywania, ale nie ma ciśnienia na to żeby koniecznie zająć najwyższe miejsce w tabeli. Jeśli ktoś śledzi składy w jakich gramy, to na pewno zauważa, ża stawiamy na coraz młodszych chłopaków i myślę, że to jest właściwy kierunek. Młoda Ekstraklasa jest po to, żeby dawać szansę młodym zawodnikom. Jeśli dobrze kojarzę – jesteśmy drużyną, która kilka razy wystawiła najmłodszy skład w historii tych rozgrywek. Jeśli tylko nie mamy „zrzutów” z pierwszej drużyny – stawiamy na młodych chłopaków. Coraz częściej zdarza się, że na mecz wystawiamy po dwóch-trzech zawodników z rocznika ’92.

Kilku zawodników z drużyny Młodej Ekstraklasy dostaje powołania na konsultacje szkoleniowe młodzieżowych Reprezenatcji Polski. Czy te wyjazdy przynoszą wymierny efekt w postaci podwyższania piłkarskich umiejętności?
Na pewno jest to dla nich duże doświadczenie osobiste, ponieważ spotykają się z  graczami z całej Polski. Na konsultacje powoływanych jest też wielu zawodników z lig zagranicznych. Na przykład kadra rocznika ’90 to zawodnicy niemal wyłącznie z innych krajów, szczególnie z Niemiec, więc takie kontakty na pewno dużo dają naszym zawodnikom. Również rozgrywanie meczów na dużych stadionach jest tu bardzo ważne. Kwestia jest taka, że zawodnicy sami muszą sobie coś z tego wyciągnąć. Wiadomo jednak, ża samo powołanie i wyjazd na Kadrę nie uczyni z nich lepszych zawodników – jeśli dobrze pracują podczas treningów to na pewno ma to dobry wpływ na rozwój ich umiejętności.

Jak widzi Pan szanse na to, żeby zawodnicy Młodej Ekstraklasy przebili się do pierwszej drużyny?
W tej chwili kluczową sprawą jest pozycja pierwszej drużyny w lidze. Myślę, że jeśli już zapewnimy sobie utrzymanie w Ekstraklasie – a nie widzę innej możliwości – to młodzi zawodnicy będą dostawali swoje szanse na grę w meczach na najwyższym poziomie. Jagiellonia ma świetną wiosnę i jeśli już będzie spokojna o swój ligowy byt, to będzie to świetny moment, żeby dać szansę młodym zawodnikom. Wiem, że Michał Probierz doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Na przykład Michał Fidziukiewicz już od pół roku trenuje z pierwszym zespołem. Młodzież miała też swoje szanse na pokazanie się w czasie spotkań Pucharu Ekstraklasy.

Czy system treningów drużyny Młodej Ekstraklasy znacznie różni się od tego pierwszej drużyny?
Z racji tego, że nasi zawodnicy są jeszcze młodzi i chodzą do szkół – trenujemy popołudniami, po zajęciach. Czasami jest z tym trochę problemów, na przykład niektórzy muszą czasami zostać na dodatkowe zajęcia w szkole. Na pewno u nas nie jest tak, jak w pierwszej drużynie, która składa się samych zawodowych piłkarzy, którzy całe swoje życie podporządkowują treninigom i meczom. Dlatego musimy być elastyczni.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00