AktualnościŻółto-czerwoni o wygranej z Zagłębiem

Żółto-czerwoni o wygranej z Zagłębiem

W pomeczowych wypowiedziach piłkarze Jagiellonii podkreślali, że ciężko się grało przeciwko drużynie, która przyjechała tylko się bronić. Dopiero po czerwonej kartce Costy Nhamoinesu udało im się rozstrzygnąc losy spotkania na swoją korzyść.

Kamil Grosicki (napastnik): – W ostatniej sekundzie zmarnowałem sytuację na 3:0. Chciałem wziąć przykład z „Franka” i wykończyć akcję podcinką, która od meczu z Flotą Świnoujście siedzi w mojej głowie – dwa razy tupnąłem i bramkarz nie drgnął. Nie zauważyłem obrońcy pędzącego z tyłu i niestety odebrał on mi piłkę. Najważniejsze, że odnieśliśmy zwycięstwo. Przed wejściem na boisko trener powiedział, żebym szukał prostopadłych piłek i nie bał się pojedynków jeden na jednego. Raz udało mi się urwać i strzelić gola.

Hermes (pomocnik): – Cały mecz był ciężki, jednak w pierwszej połowie mieliśmy trochę problemów ze stworzeniem sobie sytuacji bramkowych. W drugiej części byliśmy dokładniejsi w swoich zagraniach i czekaliśmy cierpliwie na swoje szanse. Taki przeciwnik jak Zagłębie nie jest wygodny, bo gra całą drużyną na swojej połowie i tylko czeka na nasze błędy. Tego typu pojedynki jak dzisiejszy są cięższe niż te z Wisłą, czy Lechem, bo choć te drużyny mają wyższe umiejętności to zostawiają więcej miejsca na boisku, a my lubimy atakować. Musimy poprawić naszą grę na wyjeździe, bo Górnik Zabrze przed własną publicznością z pewnością będzie walczyć o trzy punkty, a my chcemy zachować pozycję lidera.

Mladen Kašcelan (obrońca): – Pierwsza połowa była bardzo ciężka, gdyż Zagłębie ustawiło się w defensywie i ciężko się gra takie mecze. Staraliśmy się atakować bokami, co udało nam się dopiero w drugiej połowie. Skorzystaliśmy też z pomocy zawodnika Zagłębia (Costy Nhamoinesu – red.), który dostał drugą żółta kartkę. Na pewno gra w przewadze ułatwiła nam zadanie. Mamy też bardzo mocną ławkę rezerwowych i widać było dzisiaj, że zawodnicy wchodzący na boisko pomogli wygrać mecz.

Grzegorz Sandomierski (bramkarz): – Zagłębie ustawiło się typowo na grę z kontry i cieszymy się, że tak to się wszystko potoczyło, bo postawili nam bardzo ciężkie warunki. Jednak to my prowadziliśmy grę i stworzyliśmy sobie zdecydowanie więcej sytuacji do strzelania bramek i dlatego też wygraliśmy. Dla bramkarza takie mecze są najgorsze, trzeba być cały czas skoncentrowanym, bo czasami 1-2 strzały mogą zaważyć na całym spotkaniu.

Thiago Cionek (obrońca): – Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo. Graliśmy przeciwko Zagłębiu dwa mecze w ubiegłym sezonie i w obu było po 0:0. Zagłębie przyjechało wyraźnie po remis, a często tak bywa, że jak drużyna chce zremisować to przegrywa i tak też się stało. Myśmy stworzyli kilka sytuacji, jednak bramkę zdobyliśmy dopiero w końcówce grając w przewadze jednego zawodnika. Zagłębie nie miało czasu już odpowiednio zareagować i wygraliśmy. Są to bardzo ważne trzy punkty dla nas, bo nadal mamy lidera.

Tomasz Kupisz (pomocnik): – Bramkę strzeliłem po fenomenalnej akcji Francka Essomby. Cieszę się z tego, że pierwszy raz udało mi się trafić w Białymstoku. Zagłębie, do momentu kiedy Costa Nhamoinesu dostał czerwoną kartkę, mądrze się broniło. Grając w przewadze mieliśmy więcej miejsca i udało nam się to wykorzystać. Sporo do naszej gry wniosło wejście Kamila Grosickiego. Wiedzieliśmy, że z upływem czasu Zagłębie opadnie z sił i strzelimy tę upragnioną bramkę.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00