AktualnościZawistowski: Bojowe nastroje

Zawistowski: Bojowe nastroje

Paweł Zawistowski po ciężkiej kontuzji, której doznał grając w Jagiellonii, został wypożyczony do Arki Gdynia gdzie odbudowuje swoją dawną dyspozycję. To będzie jego pierwszy powrót na Słoneczną 1, od czasu kiedy zmienił barwy klubowe.

Maciej Gromek: Tęsknisz za Białymstokiem?

Paweł Zawistowski (pomocnik Arki Gdynia): Fajnie wspominam czas spędzony w stolicy Podlasia, bo jednak byłem tam dwa lata. Cieszę się, że wracam do Białegostoku – tym razem jednak zagram po drugiej stronie barykady, ale mimo wszystko cieszę się na spotkanie z Jagiellonią.

Jak nastroje w Arce przed meczem z wiceliderem ekstraklasy?

– Bojowe! Na pewno chcemy coś ugrać, tanio skóry nie sprzedamy i liczymy na zdobycz punktową. Od trzech meczów nie przegraliśmy, także dlaczego teraz ma być inaczej?

Od trzech kolejek również nie wygraliście, co skutkowało zmianą trenera. Czy to dobre posunięcie?

– Zawsze jest jakiś impuls, kiedy jest zmiana trenera. Nie wiem na razie czy to dobrze, czy źle, zobaczymy po wynikach. Ja nie jestem od oceniania umiejętności szkoleniowca, od tego są prezesi i to oni rozliczają trenerów.

Mimo słabego początku w rundzie wiosennej, to Jagiellonia przystępuje do tego spotkania w roli faworyta.

– Tak, widać to po tabeli – Jagiellonia zajmuje przecież drugie miejsce. Jedziemy do wicelidera grać na ciężkim terenie, także faworyt może być tylko jeden. Jak już jednak wspominałem wcześniej, tanio skóry nie sprzedamy i będziemy chcieli coś ugrać, wykorzystać swoje szanse i wywieźć dobry wynik z Białegostoku.

Jak się czujesz fizycznie? Pamiętamy, że w Białymstoku nabawiłeś się fatalnego urazu.

– Po kontuzji nie ma już śladu, rozgrywam całe mecze, po pełne 90 minut. Teraz widzę, że zamiana klubu była dobrą decyzją, bo dzięki niej mogłem odbudować formę.

Chciałbyś po sezonie wrócić do Jagiellonii?

– Bardzo mało ode mnie zależy, bo moim zadaniem jest realizowanie założeń taktycznych nakreślonych przez trenera – reszta zależy od prezesów. Czy Jagiellonia zdecyduje się mnie ściągnąć z powrotem, czy jednak sprzedać do Arki, a może nawet innego klubu? Nie wiem. Dochodziły mnie słuchy, że żółto-czerwoni nie chcą mnie sprzedawać. To jest jednak odległa perspektywa i na razie o tym nie myślę. Różnie się to może potoczyć, a ja jestem przygotowany na każdą ewentualność.

Myślisz, że miałbyś szansę wygrać rywalizację na środku pomocy w Jagiellonii?

– W przypadku powrotu do Jagiellonii nie będę na straconej pozycji i na pewno będę miał szansę na miejsce w podstawowym składzie.

Rozmawiałeś z trenerem Probierzem na ten temat?

– W Turcji widzieliśmy się z trenerem Probierzem, rozmawialiśmy dosyć długo. Szczegóły tej pogawędki niech zostaną jednak między nami.

Utrzymujesz jeszcze kontakty ze starymi kolegami z drużyny?

– Z Grześkiem Sandomierskim mam dobry kontakt, który przetrwał jeszcze od mojego pobytu w klubie. Jest jeszcze tych paru znajomych w klubie, warto choćby wspomnieć Marcina Burkhardta. Ta drużyna się zmieniła, ale nie jest tak, że nie mógłbym się odnaleźć w szatni.

Dziękuje za rozmowę.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00