AktualnościProbierz: Bańka pękła

Probierz: Bańka pękła

Jagiellończycy we wczorajszym meczu z Polonią Warszawa stracili dwie bramki, Grzegorza Sandomierskiego, który będzie pauzował za 4. żółtą kartkę, Thiago Cionka, który w meczu z Czarnymi Koszulami został ukarany czerwoną kartką, a przede wszystkim trenera – Michała Probierza, który podał się do dymisji. Echa wczorajszej pomeczowej konferencji i wypowiedzianych na niej słów nie milkną, mimo to Probierz normalnie poprowadził dzisiejszy trening.

Na treningu stawiła się cała kadra. Zawodnicy, którzy rozegrali wczoraj pełne 90. minut, spokojnie truchtali po murawie, natomiast reszta normalnie ćwiczyła i przygotowywała się już do meczu z Legią.

Najbardziej wyczekiwaną osobą na treningu był rzecz jasna Probierz, który jeszcze wczoraj podał się do dymisji. – Jestem pracownikiem Jagiellonii i nie mogę ot tak nie przyjść do pracy. Z białostockim klubem wiąże mnie przecież kontrakt. Co do wczorajszej dymisji, to na dzisiaj zaplanowane są rozmowy z działaczami, podczas których wszystko się wyjaśni – zapewniał szkoleniowiec żółto-czerwonych.

Coraz częściej prasa rozpisuje się o przejęciu przez Probierza miejsca po Jose Bakero w Lechu Poznań lub Macieju Skorży w Legii. Końcówka sezonu sprawiła, że ruszyła już trenerska karuzela, a wraz z nią spekulacje. – Chciałbym sprostować pojawiające się informacje, jakoby prowadzone były przeze mnie rozmowy i negocjacje z innymi klubami. Otóż nic takiego nie ma miejsca. Również moja dymisja nie jest wynikiem takich rozmów – zaznacza Probierz.

Nie najlepsza runda wiosenna w wykonaniu Jagiellończyków nijak rzutuje na całokształt pracy Probierza w Białymstoku. Żółto-czerwoni jeszcze nigdy w historii nie odnosili takich sukcesów, jak za ery trenera rodem ze Śląska. Poza tym, białostoczanie nadal zajmują 2. miejsce w tabeli, co również jest wymowne. Warto tylko dodać, że najlepszą pozycją Jagiellonii w historii występów w ekstraklasie (dawniej I liga) było 8. miejsce. – Jako trener postawiłem sobie przed sezonem dwa cele – mistrzostwo Polski lub Puchar Polski. Dzisiaj na żadne z tych trofeów nie mam już szans. Bańka pękła, a ja jestem człowiekiem, dla którego drugie miejsce się nie liczy. Wicemistrzostwo mnie nie interesuje. Trener, który przegrywa 7 z 11 meczów w rundzie, odpowiedzialność za wyniki musi wziąć na siebie. To moja wina i zdaję sobie z tego sprawę. Nie będę czekał na to, aż działacze mnie zwolnią. Nie chcę, aby wypłacali mi odszkodowania, bo zawsze byli w stosunku do mnie bardzo w porządku, w niejednej sytuacji mnie wsparli, mogłem na nich polegać – mówi Probierz.

Już niebawem dymisja trenera białostoczan zostanie rozpatrzona przez zarząd klubu.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00