AktualnościO sędziowaniu słów kilka

O sędziowaniu słów kilka

W meczu 10. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Jagiellonia przegrała z krakowską Wisłą 1:3 (0:0). Wynik jest dość mylący, gdyż to Żółto-Czerwoni byli drużyną lepszą i przeważali niemalże przez pełne 90. minut. Skąd zatem taki rezultat ? Można odnieść wrażenie, że zawodnikom Białej Gwiazdy pomogli tego dnia sędziowie – Obserwując z ławki te spotkanie wydawało się, że nie gramy jedenastu na jedenastu – zauważył Tomasz Frankowski.

„Arbiter okradł Jagę z trzech punktów”, „Wysiłek poszedł na marne”, „Sędzia strzelał z Wisłą”, „Oszukana Jaga” grzmią tytuły dzisiejszych gazet. I nie wydają się być one nawet w najmniejszym stopniu przesadzone. Decyzje arbitra były niezrozumiałe dla wszystkich, czego pokłosiem są artykuły prasowe i ogólna debata o poziomie polskiego sędziowania.

Przypomnijmy dwie kontrowersyjne i krzywdzące Jagiellonię decyzje arbitra. W 33. minucie, przy wyniku bezbramkowym, fantastyczną akcję przeprowadził Marko Ćetković. Czarnogórzec holował piłkę niemalże przez połowę boiska, po czym prostopadłym podaniem uruchomił Tomasza Kupisza. Gordan Bunoza, który nie zdołałby dogonić skrzydłowego Jagi, ściął go równo z trawą, nie zahaczając przy tym nawet o piłkę. Sędzia Lyczmański stwierdził jednak, że faulu nie było.

W 79. minucie spotkania po uderzeniu Davida Bitona piłka leciała w światło bramki Jagiellonii. Do futbolówki wyskoczył golkiper Jagi, Tomasz Ptak, i wydawało się już, że bezpiecznie złapie ją w ręce. W tym samym momencie jednak, ewidentnie faulował go Kew Jaliens, przez co uniemożliwił interwencję naszemu bramkarzowi. Arbiter, po konsultacji z sędzią liniowym bramkę jednak zaliczył. Dodatkowo ukarał Alexisa Norambuene oraz Thiago Cionka żółtymi kartkami, za słuszne zresztą protesty wobec błędnego zachowania sędziego. Jagiellonia odwołała się już do Komisji Ligi Ekstraklasy celem anulowania kar indywidualnych dla piłkarzy.  

Sławomir Stempniewski z Polskiego Związku Piłki Nożnej, we wczorajszym programie Liga+ Extra stwierdził, że decyzje arbitra Lyczmańskiego w obu przypadkach były błędne. Janusz Eksztajn, Przewodniczący Kolegium Sędziów poszedł nawet dalej i w magazynie T-Mobile Ekstraklasy emitowanym przez Polsat Sport zapowiedział, że Lyczmański rundę jesienną ma już z głowy i zostanie zawieszony.  

Serwisowi weszlo.com udało się skontaktować z sędzią Lyczmańskim, który ubolewa nad swoimi decyzjami – Muszę się przyznać do błędów, bardzo dużych błędów (…) Chcę przeprosić kibiców i piłkarzy Jagiellonii, bo wiem, że wypaczyłem wynik. I niech to będzie takie przepraszam drukowanymi literami. PRZEPRASZAM.

Przeprosiny Pana Lyczmańskiego na nic się jednak nie zdadzą. Poziom sędziowania w T-Mobile Ekstraklasie nie jest najwyższy, co dobitnie potwierdziła 10. kolejka rozgrywek. Wojciech Krztoń w meczu Polonii Warszawa z Górnikiem Zabrze nie zauważył ręki Nakolumy, przez co gospodarze stracili bramkę w 91. minucie spotkania. Marcin Borski z kolei w meczu GKS-u Bełchatów ze Śląskiem Wrocław nie odgwizdał wyraźnej pozycji spalonej Pawła Buzały, z której ten strzelił bramkę.

– Jeżeli chodzi o mecz, to żyjemy w takim kraju, gdzie można krytykować prezydenta, premiera, rząd, opozycję, ale nie można krytykować sędziów – mówił na pomeczowej konferencji trener Czesław Michniewicz i trudno się z nim nie zgodzić. Problem istnieje, a o problemach trzeba rozmawiać i szukać ich rozwiązania.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00