AktualnościJurczak: To ukoronowanie pracy

Jurczak: To ukoronowanie pracy

Dariusz Jurczak to trener, który wyselekcjonował grupę Jagiellończyków, która tego lata zdobyła Mistrzostwo Polski juniorów starszych. Warto tylko dodać, że ci sami zawodnicy 2 lata wcześniej zdobyli brązowy medal Mistrzostw Polski juniorów młodszych. Jurczak grupę prowadził przez przeszło 7. lat i to on ukształtował ją piłkarsko. Dopiero po przyjściu do Białegostoku Michała Probierza został włączony do sztabu szkoleniowego I drużyny i rozstał się z młodymi piłkarzami. – Mistrzostwo Polski juniorów starszych to ukoronowanie pracy z tymi chłopakami, zakończenie pewnego etapu – mówi Dariusz Jurczak.

Maciej Gromek: To ty wyselekcjonowałeś drużynę, która cieszyła się tego lata z Mistrzostwa Polski juniorów starszych ?

Dariusz Jurczak: – Tak, to ja prowadziłem nabór tych chłopaków i ja prowadziłem tę drużynę przez pierwszych 7 lat, zanim objął ją Artur Woroniecki.

Później przyszedł Michał Probierz, włączył Cię do sztabu szkoleniowego i musiałeś pożegnać się z tą grupą chłopaków.

– Dokładnie, musiałem ją oddać na rok przed zdobyciem brązowego medalu i na 3 lata przed mistrzostwem, które chłopaki wywalczyli już z Arturem.

Jak wspominasz okres pracy z tymi chłopakami ?

– Bardzo dobrze, bo to ułożeni chłopcy. Wszyscy razem zaczynali w szkole podstawowej, w klasie piłkarskiej. I proszę mi wierzyć, nigdy nie mieli żadnych problemów z nauką a powiem więcej – mieli najwyższą średnią. To nie było tak, że chodziło się do pani nauczycielki i prosiło o „lżejsze” traktowanie, bo to klasa sportowa. Tak samo zresztą było w szkole średniej. Chłopcy celowo wybrali bardziej renomowane II liceum, bo tam poziom był wyższy i wiedzieli, że po maturze łatwiej im będzie się dostać na studia. To niesamowicie ambitna grupa.

Dla nich poświęciłeś nawet wyjazd do Kazachstanu, na drugi mecz eliminacji do Ligi Europejskiej.

– Tak. Pamiętam, że Michał (Probierz -red.) początkowo się na to nie zgadzał, ale dzień przed wyjazdem zrobił mi miłą niespodziankę i pozwolił pojechać na finały Mistrzostw Polski juniorów. Powiem szczerze, że bardzo mi na tym zależało bo to było zamknięcie pewnego rozdziału. Teraz możemy się tylko cieszyć, że skończyło się to zdobyciem złotego medalu.

Pracowałeś z tymi chłopakami 7. lat. Na pewno znasz jakieś zabawne historie, które się Wam przytrafiły  ?

– Oj, było tego wiele (śmiech -red.). Im chłopcy byli mniejsi, tym i problem był mniejszy, a im starsi, tym problem był proporcjonalnie większy. Pamiętam taką sytuację z jednego z obozów w Olecku. Siedziałem spokojnie w pokoju, gdy nagle nad głową przebiegło mi jakby stado koni. Wyszedłem, żeby zobaczyć co się dzieje. Byli to oczywiście chłopcy, którzy poszli do sklepu i zaczepili nieodpowiednią dziewczynę. Jej chłopak gdzieś tam się kręcił i jak to zobaczył to zebrał całą ekipę – prawie pół miasta – i zaczął się ganiać z naszym chłopcami (śmiech -red.). Tak jak mówiłem, im byli mniejsi tym był mniejszy problem im więksi tym problem był większy.

Drużyna wspólnie z Arturem Woronieckim i z Tobą wyjechała ostatnio w nagrodę do Dortmundu, na mecz Ligi Mistrzów.

– Tak. To takie ukoronowanie pracy z tymi chłopakami, zakończenie pewnego etapu. To również nagroda dla nich za zdobycie mistrzostwa. Ale ten wyjazd to też bodziec dla tych chłopaków, żeby patrzeć w przyszłość, żeby poświęcać się treningom i ciężkiej pracy.

Powiedz coś więcej o tej wyprawie.

– Wyjazd rewelacyjny. Mieliśmy okazję obejrzeć dwa mecze – najpierw spotkanie Zagłębia Lubin z Legią Warszawa w T-Mobile Ekstraklasie, później Borussi Dortmund z Olympique Marsylia w Lidze Mistrzów. Mogliśmy sobie porównać stadiony, ilość kibiców na meczach czy poziom piłkarski (śmiech -red.). Wrażenia niezapomniane. A sam powrót – pomimo tego, że w autokarze spędziliśmy prawie 15. godzin – nie był wcale uciążliwy.

To musiała być spora niespodzianka dla tych chłopaków

– Na pewno. Warto pokazać, że ci chłopcy byli w tym klubie tyle lat, że razem trenowali, razem zdobywali mistrzostwo. To powinna być również jakaś wytyczna, dodatkowy bodziec dla młodszych, dla tych którzy dopiero rozpoczynają treningi, przygodę z piłką. Mam nadzieję, że jeszcze wielu naszych wychowanków zaistnieje w seniorskiej piłce.

Musisz się na pewno cieszyć, że chłopaków, których trenowałeś od najmłodszych lat, dzisiaj spotykasz na treningach I drużyny.

Oczywiście. Cieszę się, że tu trafili, że są na treningach, że grają.

Czy myślisz, że w najbliższym czasie ktoś może do niech dołączyć ? Czy byli lepsi od tych, którzy teraz są w kadrze seniorów ?

Przez wiele lat strasznie się to zmieniało. Ci, którzy byli kiedyś najlepsi, dziś gdzieś się odbijają od tego pierwszego zespołu. Wśród młodzieży często występują takie wahania formy.

Miejmy nadzieję, że każdy z nich dostanie szansę pokazania pełni swoich możliwości.

Dokładnie. Życzę im wszystkiego najlepszego.

Dziękuję za rozmowę.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00