AktualnościDźwigała o EURO i szansach Polski

Dźwigała o EURO i szansach Polski

W poniedziałek finaliści rozgrywanych na boiskach Polski i Ukrainy mistrzostw Starego Kontynentu zakończyli pierwszą serię spotkań. O pierwsze wrażenia z turnieju poprosiliśmy drugiego trenera Jagiellonii Dariusza Dźwigałę.

– W dotychczasowych spotkaniach rozczarowała mnie przede wszystkim Hiszpania, której stylu gry jestem zwolennikiem. Na pewno to co pokazali w meczu z Włochami to nie było to, czego ja bym od tej drużyny oczekiwał  – mówi 43-letni szkoleniowiec, który dotychczasowe spotkania oglądał w telewizji.

Pozytywne wrażenie na Dźwigale wywarły natomiast drużyny, które przed turniejem nie należały do faworytów. – Na plus na pewno należy uznać postawę Chorwacji i Danii. Tej drugiej drużyny przede wszystkim za grę obronną i zdyscyplinowanie. Duży plus należy się też Ukrainie, za wygraną z zawsze groźna i niewygodną Szwecją. Dla mnie jakość tego zwycięstwa była przekonywująca. W ekipie Oleha Błochinawidać było pomysł na grę. Przechodząc do ataku pozycyjnego Ukraińcy potrafili dużą liczbą zawodników utrzymać się na połowie przeciwnika. Do tego w oczy rzucały się stałe fragmenty gry, które w przy wyrównanym spotkaniu w dużej mierze decydują o wyniku meczu  – chwalił postawę współorganizatora EURO trener Żółto-Czerwonych, który odniósł się także do pierwszego meczu reprezentacji Polski z Grecją.  

– Wszyscy chyba się zgodzą, że pierwsza połowa była bardzo dobra, zaś w drugiej połowie przy prowadzeniu 1:0 i przewadze jednego zawodnika brakowało utrzymania się przy piłce. Być może miało na to wpływ niedotlenienie organizmów, wynikające z zakrytego dachu. W drugiej połowie wyraźnie przegraliśmy środek pola, stąd też rzadko przy piłce był Robert Lewandowski. Przed przerwą kawałek dobrej roboty wykonywali Eugen Polanski z Rafałem Murawskim i nasza gra wyglądała naprawdę bardzo dobrze. Po przerwie środek pola oddaliśmy. Bardzo słaby mecz zagrał Ludovic Obraniak, od którego wymaga się utrzymania się przy piłce, zmiany tempa gry, prostopadłych podań do skrzydłowych Macieja Rybusa i Kuby Błaszczykowskiego. Jak się gra w ważnych momentach meczu pokazał 35-letni Geórgios Karagoúnis.

Dzisiejsze spotkanie z Rosją Dźwigała obejrzy na żywo z trybun Stadionu Narodowego i jest dobrej myśli.  – Jestem optymistą i wierzę w zespól trenera Franciszka Smudy. Ten zespół ma własny styl, który pokazał m.in. w kontrolnych meczach z Niemcami, czy też Portugalią, w których dużej różnicy w grze tych zespołów nie było widać. Zespoły Smudy zawsze starały się grać wysokim presingiem i tak też to wyglądało w pierwszej połowie meczu z Grecją. Liczę na to, że zawodnicy mają pierwszy mecz za sobą i dzisiaj pokażą dobra piłkę i tego meczu nie przegramy – uważa trener, który przerwę w rozgrywkach spędza na kursie UEFA PRO, niezbędnym do prowadzeni zespołów T-Mobile Ekstraklasy.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00