AktualnościWdowczyk: Jedziemy walczyć o zwycięstwo

Wdowczyk: Jedziemy walczyć o zwycięstwo

– Cały czas mówię otwarcie, że jedziemy do Białegostoku walczyć o zwycięstwo, a wierzę, że Jagiellonia wyjdzie na ten pojedynek z podobnym nastawieniem. Nie będzie to łatwy mecz, chciałbym żeby było to dobre widowisko i niech zwycięża lepszy – powiedział w rozmowie z naszym serwisem, Dariusz Wdowczyk, trener naszych najbliższych rywali.

Kamil Świrydowicz: Można powiedzieć, że sezon rozpoczął się w najlepsze. Co się dzieje z Pogonią, która po przekonującym zwycięstwie z Zagłębiem Lubin notuje dwa remisy i porażkę?
Dariusz Wdowczyk: – Trzeba zwrócić uwagę, na to z kim przyszło nam rywalizaować. Graliśmy z Legią, ze Śląskiem i to nie są przeciwnicy byle jacy. Myślę, że każdemu będzie ciężko zdobywać punkty. Oczywiście, możemy ubolewać nad tym, że zdobywamy bramki, a je również tracimy i nie zdobywamy tylu punktów, ilu byśmy chcieli. Mamy nad czym pracować, zwłaszcza nad kwestią organizacji gry.

Problemem w tych meczach nie była również koncentracja i brak szczęścia?
– Oczywiście. W piłce trzeba trochę szczęścia i przypadku. W jednym i drugim meczu mieliśmy swoje okazję, ale nie dane nam było je wykorzystać. Po każdym spotkaniu mamy jakieś wnioski i wyciągamy je, aby nasza gra wyglądała coraz lepiej. Nawet po wygranych meczach widzimy pewne mankamenty i błędy, które chciałbym poprawić, aby więcej się nie powtarzały. Pracujemy nad tym, żeby pewne rzeczy wyeliminować, a pewne doskonalić.

Nie da się ukryć, że wielki wpływ na grę zespołu ma Japończyk, Takafumi Akahoshi. Czy to jest piłkarz, od którego zaczyna Pan ustalanie składu na każdy kolejny mecz?
– Jest Radek Janukiewicz, czy dobrze spisujący się w obronie Wojtek Golla. Akahoshi oczywiście robi swoje i to, co do niego należy. Nie pomijamy Murayamy, zawodniku mało widocznym, a często będącym pod grą. Bartek Ława, czy Maks Rogalski wykonują tzw. „czarną robotę”, po to by Akahoshi na boisku miał więcej miejsca i swobody. Już przed rozpoczęciem sezonu mówiłem, że siłą Pogoni miała być Pogoń Szczecin, a nie jej indywidualności.

Już przed rozpoczęciem sezonu obie drużyny zmierzyły się ze sobą w meczu sparingowym. Czy można w jakiś sposób odnieść się do tego starcia przed sobotnim meczem ligowym?
– Absolutnie nie. Sparingi to są sparingi, a mecze ligowe to zupełnie coś innego. Otwieracie nową trybunę, przyjdzie dużo ludzi, zespół będzie zmotywowany do tego stopnia, bo gra pierwsze spotkanie przed własną publicznością. To będzie zupełnie inny mecz. Cały czas mówię otwarcie, że jedziemy do Białegostoku walczyć o zwycięstwo, a wierzę, że Jagiellonia wyjdzie na ten pojedynek z podobnym nastawieniem. Nie będzie to łatwy mecz, chciałbym żeby było to dobre widowisko i niech zwycięża lepszy.

Kilka dni temu do Pana zespołu dołączył Herve Tchami. Co Pan może powiedzieć o tym zawodniku?
– Zawodnik dobrze wyszkolony technicznie, szybki, potrafi grać „jeden na jeden” i piłka się go słucha. Mam nadzieję, że będziemy mieli z niego wiele pożytku. A jeżeli wystąpi w sobotnim spotkaniu to kto wie, być może będziecie mieć z nim sporo problemów.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00