AktualnościProbierz: Widocznie tak miało być

Probierz: Widocznie tak miało być

– Życie trenera jest takie, że prawą ręką podpisuje kontrakt, a lewą pakuje walizkę do odejścia, ale dobrze jest czuć, gdy się wraca, że jest się mile widzianym – mówił na konferencji prasowej nowy stary trener Jagiellonii Białystok – Michał Probierz.

– Życie trenera jest wypełniona upadkami i wzlotami. Jeżeli po raz drugi wraca się do tego samego klubu, a tam pracują Ci sami ludzie co wcześniej, to oznacza, że ktoś docenia twoją pracę. Za mną burzliwy okres, ale to co dla mnie najważniejsze, to doświadczenie, które zebrałem pracując po kolei we wszystkich klubach. Mam nadzieję, że tutaj zaprocentuje. Jeżeli chodzi o współpracę z ludźmi tutaj, to nie mogę powiedzieć o nikim złego słowa. Na pewno nie spodziewałem się takiej propozycji. Można nawet powiedzieć, ze przypadkowo doszło do tego, że prezes się do mnie dodzwonił, bo generalnie odcinałem się od wszystkiego, zmieniałem telefon. Zbieg okoliczności spowodował, że prezes się do mnie dodzwonił. Widocznie tak miało być – rozpoczął konferencję Probierz.

Spotkanie ze Stokowcem

To też jest trudny okres dla drużyny oraz dla trenera Stokowca, ale w naszym, trenerskim życiu jest tak, że zawsze zajmuje się czyjeś miejsce. Tak, jak ja nie miałem pretensji do nowego trenera Lechii, tak bardzo fajnie zachował się Piotrek Stokowiec, z którym dziś rozmawiałem. Z trenerem Stokowcem będziemy jeszcze rozmawiać na temat tego, co zrobić, żeby wyprowadzić drużynę z tych problemów, które aktualnie jej doskwierają. Kiedyś już mówiłem, że życie trenera jest takie, że prawą ręką podpisuje kontrakt, a lewą pakuje walizkę do odejścia, ale dobrze jest czuć, gdy się wraca i jest się mile widzianym.

Trudne ciekawe i ryzykanckie wyzwanie

Rzeczywiście, ale takich ryzykanckich wyzwań w swoim życiu mam ostatnio bardzo dużo. Ja jakoś już zdążyłem poznać tą grupę, bo rywalizowaliśmy ze sobą w ćwierćfinale Pucharu Polski. To jest bardzo ciekawa grupa. Na pewno wiem, w jakich elementach chcemy poprawić naszą grę i co zrobić. Mimo, iż wszystko dzieje się bardzo szybko, to zdążyłem już pewne rzeczy przeanalizować i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Mam dwa dni, żeby przyjrzeć się teraz zespołowi i wyjść na ten mecz z pełną werwą i go wygrać, podobnie jak później mecz ligowy i liczyć na łut szczęścia, że później te wyniki wszystkie się dobrze ułożą.

Scementowanie obrony w dwa dni, da się to zrobić?

Na pewno cudotwórcą nie jestem, nikt nie jest. W piłce liczy się ciężka praca. To jest doświadczona grupa, pozostaje kwestia uporządkowania gry w defensywie i zachowania odpowiednich proporcji między ofensywą a defensywą. Wtedy na pewno będziemy w stanie osiągnąć korzystny wynik przed meczem rewanżowym.

Bez bazy i lotniska

Za to jest bardzo wielki plus, bo będzie szybka kolej (śmiech) i są dobre drogi. Miasto się rozwija, że aż przyjemnie popatrzeć. Stadion też rośnie w oczach. Mam nadzieję, że nadal będę uczestniczył w tym budowaniu. Obyśmy teraz przyciągnęli tych ludzi dobrą grą i euforią. Gdy pierwszy raz tu przychodziłem to powiedziałem, że jest to region bardzo silny piłkarsko, trzeba ich tylko umiejętnie i systematycznie wprowadzać.

Probierz magnesem na publiczność?

Pamiętajmy, że Jagiellonia, to jest Jagiellonia, obojętnie kto tu nie jest. To firma, która cały czas się rozrasta, kibice też w tym uczestniczą. Teraz trzeba pomóc chłopakom. Po takiej porażce potrzeba charakteru, trzeba silnej woli. Najważniejsze, aby zawodnicy zrozumieli, że porażka jest wkalkulowana w życie sportowca. Po porażce może być tylko lepiej, gorzej być nie może.

Doświadczenia. Jakie i jak je można wykorzystać?

W każdym klubie czy to Wisła, czy Aris Saloniki, czy ŁKS Łódź, jak również Lechia. Tych klubów ostatnio mi się trochę ostatnio przewinęło. Na pewno trzeba patrzeć, na rzeczy, które samemu się źle zrobiło. Z każdje pracy można wyciągnąć bardzo dużo wniosków. Najważniejsze, żeby piłkarze zrozumieli, że to też jest ich zawód i oni muszą go, jak najlepiej wykonywać, a trener ma nad tym czuwać. U nas wszyscy chcą dogadzać piłkarzom, a tak się nie da. Nie ma metody na sukces, jest metoda na porażkę – wszystkim starać się dogodzić.

Jak daleko od zadowalającego poziomu gry?

Jeżeli chodzi o samo granie, to były momenty, że Jagiellonia naprawdę grała bardzo dobrze. Ja mam swoje uwagi, które będę chciał wprowadzić od dzisiejszego treningu. Najpierw trzeba jednak porozmawiać z zawodnikami, jak oni to widzą, wtedy będzie łatwiej.

Zmiany w sztabie szkoleniowym

Na pewno będą zmiany. Natomiast chcę jeszcze porozmawiać z trenerami, nie chcę się przed szereg wychylać, bo chcemy też pewne sprawy dopiąć.

Kto został z poprzedniego podejścia?

Jeżeli chodzi o bramkarzy to jest na pewno Słowik i Baran. Jest Straus, ja byłem pierwszym, który wziął go do zespołu, zagrał z nami w sparingu. Jest Plizga, jest Grzyb, Jasiu Pawłowski. Zna się tych chłopaków, człowiek analizuje, śledzi mecze, to nie jest tak, że ktoś z obcego kraju przyjechał i musi wszystko poznać od podszewki.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00