AktualnościBSP 2007 drugie w Kownie!

BSP 2007 drugie w Kownie!

Młodzi Jagiellończycy z rocznika 2007 w ubiegły weekend wywalczyli srebrny medal na turnieju w litewskim Kownie. Piłkarze trenerów Rafała Muczyńskiego i Andrzeja Kurzyny ulegli w finale niepokonanym od początku do końca turnieju zawodnikom Kauno FM „Tauras 1”.

Muczyński i Kurzyna zabrali na Litwę 13 zawodników. W busie jadącym do Kowna znaleźli się Krzysztof Borowski, Damian Danilewicz, Maciej Kuczyński, Gabriel Rzepniewski, Jakub Szarkowski, Janusz Kobeszko, Robert Gryszko, Mateusz Lange, Jakub Jaroszuk, Jakub Bołtuć, Igor Kamiński, Jan Korecki oraz Oskar Pietuszewski.

Żółto-Czerwoni turniej zaczęli od pokonania Siauliu FA. Do jednobramkowego zwycięstwa swoją drużynę poprowadził syn Wojtka Kobeszki – Janusz. W drugim spotkaniu białostoczanie mierzyli się z drużyną z litewskiej stolicy – Vilniaus Gelezinis Vilkas. Te spotkanie zakończyło się remisem, a gola na wagę jednego punkt strzelił dla Jagi Kuba Jaroszuk. Cztery oczka na start pozwalały patrzeć z optymizmem na kolejne spotkania, niestety już  w następnym meczu piłkarzom Muczyńskiego i Kurzyny przytrafiła się porażka z Gargzdu Banga 1:2. Honorowe trafienie dla naszego zespołu zaliczył Kuba Bołtuć.

Nastroje zostały nieco ostudzone, ale nie zabiły walecznego ducha naszych zawodników. Przed nimi pozostawały jeszcze dwa spotkania z najsłabszą (Kauno FM „Tauras 2”) i najlepszą (Vilniaus BFA) drużyną w grupie. W pierwszym spotkaniu Jagiellończycy rozbili swoich rywali 5:1. Hat-trickiem popisał się Kuba Jaroszuk. Dwa trafienia dołożył Janusz Kobeszko. Do rozegrania pozostawał jeden mecz, z liderami grupy. Ostatni mecz miał też decydować o kolejności i awansie do wielkiego finału.

Chłopcy byli świadomi, że tylko jeden wynik pozwoli im zagrać w wymarzonym finale. Podziałało to na nich niezwykle motywująco przez co w tym spotkaniu zagraliśmy wręcz koncertowo – mówi Rafał Muczyński i dodaje – W pierwszych minutach mieliśmy dwie stuprocentowe okazje do zdobycia bramki. W pierwszej na drodze stanął bramkarz rywali, w drugiej piłka zatrzymała się na słupku. W końcu jednak wyszliśmy na prowadzenie, bramka padła po krótko rozegranym rzucie rożnym i bramce z ostrego kąta Damiana Danilewicza. W tym samym czasie skutecznie zatrzymywaliśmy akcje przeciwników, nim ci przekraczali linię środkową boiska. Nie udało nam się jednak ustrzec błędu, który przytrafił się przy rzucie rożnym, po którym rywale zdołali odrobić straty. Chłopcy jednak się nie podłamali i dążyli do wyrównania, które przyszło w ostatnich sekundach spotkania. Wówczas indywidualną akcję Jakuba Bołtucia strzałem przy słupku zakończył Mateusz Lange. Bramkarz wyjął piłkę z siatki, a sędzia zagwizdał po raz ostatni. Awansowaliśmy, a w naszej drużynie zapanowała wielka radość.

W finale na białostoczan czekali niepokonani na przestrzeni całego turnieju zawodnicy Kauno FM „Tauras 1”. Początek spotkania był bardzo wyrównany, dużo walki i pojedynków jeden na jeden, żaden z zespołów nie potrafił jednak pokonać bramkarza rywali, aż w końcu zdołali to zrobić młodzi Litwini, którzy znów wykorzystali błąd w ustawieniu Jagiellończyków przy rozegraniu rzutu rożnego. Po raz kolejny jednak Jagiellończycy pokazali charakter i zdołali dogonić rywali. Do remisu doprowadziło trafienie Janusza Kobeszki. – To jednak jeszcze nie był koniec emocji. Po wyrównaniu nasi zawodnicy zaatakowali jeszcze bardziej groźniej. Wydawało się, że kolejna bramka dla naszego zespołu jest kwestią czasu. Tak też się stało. W końcówce po ładnym uderzeniu z woleja Mateusza Lange, bramkarz rywali odbił piłkę, do której dopadł Robert Gryszko i umieścił ją w siatce. Nasza radość nie trwała jednak długo, gdyż sędzia tego spotkania, niesłusznie zresztą, zadecydował że chwilę wcześniej piłka opuściła boisko, przez co bramka nie została uznana, a grę musieliśmy zacząć od wznowienia z autu. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:1 i zwycięzcę musiał wyłonić konkurs rzutów karnych. W nim mieliśmy mniej szczęścia i ulegliśmy 0:2 – relacjonuje finał trener Muczyński.

Muczyński i Kurzyna zabrali na Litwę 13 zawodników. W busie jadącym do Kowna znaleźli się Krzysztof Borowski, Damian Danilewicz, Maciej Kuczyński, Gabriel Rzepniewski, Jakub Szarkowski, Janusz Kobeszko, Robert Gryszko, Mateusz Lange, Jakub Jaroszuk, Jakub Bołtuć, Igor Kamiński, Jan Korecki oraz Oskar Pietuszewski.

Żółto-Czerwoni turniej zaczęli od pokonania Siauliu FA. Do jednobramkowego zwycięstwa swoją drużynę poprowadził syn Wojtka Kobeszki – Janusz. W drugim spotkaniu białostoczanie mierzyli się z drużyną z litewskiej stolicy – Vilniaus Gelezinis Vilkas. Te spotkanie zakończyło się remisem, a gola na wagę jednego punkt strzelił dla Jagi Kuba Jaroszuk. Cztery oczka na start pozwalały patrzeć z optymizmem na kolejne spotkania, niestety już  w następnym meczu piłkarzom Muczyńskiego i Kurzyny przytrafiła się porażka z Gargzdu Banga 1:2. Honorowe trafienie dla naszego zespołu zaliczył Kuba Bołtuć.

Nastroje zostały nieco ostudzone, ale nie zabiły walecznego ducha naszych zawodników. Przed nimi pozostawały jeszcze dwa spotkania z najsłabszą (Kauno FM „Tauras 2”) i najlepszą (Vilniaus BFA) drużyną w grupie. W pierwszym spotkaniu Jagiellończycy rozbili swoich rywali 5:1. Hat-trickiem popisał się Kuba Jaroszuk. Dwa trafienia dołożył Janusz Kobeszko. Do rozegrania pozostawał jeden mecz, z liderami grupy. Ostatni mecz miał też decydować o kolejności i awansie do wielkiego finału.

Chłopcy byli świadomi, że tylko jeden wynik pozwoli im zagrać w wymarzonym finale. Podziałało to na nich niezwykle motywująco przez co w tym spotkaniu zagraliśmy wręcz koncertowo – mówi Rafał Muczyński i dodaje – W pierwszych minutach mieliśmy dwie stuprocentowe okazje do zdobycia bramki. W pierwszej na drodze stanął bramkarz rywali, w drugiej piłka zatrzymała się na słupku. W końcu jednak wyszliśmy na prowadzenie, bramka padła po krótko rozegranym rzucie rożnym i bramce z ostrego kąta Damiana Danilewicza. W tym samym czasie skutecznie zatrzymywaliśmy akcje przeciwników, nim ci przekraczali linię środkową boiska. Nie udało nam się jednak ustrzec błędu, który przytrafił się przy rzucie rożnym, po którym rywale zdołali odrobić straty. Chłopcy jednak się nie podłamali i dążyli do wyrównania, które przyszło w ostatnich sekundach spotkania. Wówczas indywidualną akcję Jakuba Bołtucia strzałem przy słupku zakończył Mateusz Lange. Bramkarz wyjął piłkę z siatki, a sędzia zagwizdał po raz ostatni. Awansowaliśmy, a w naszej drużynie zapanowała wielka radość.

W finale na białostoczan czekali niepokonani na przestrzeni całego turnieju zawodnicy Kauno FM „Tauras 1”. Początek spotkania był bardzo wyrównany, dużo walki i pojedynków jeden na jeden, żaden z zespołów nie potrafił jednak pokonać bramkarza rywali, aż w końcu zdołali to zrobić młodzi Litwini, którzy znów wykorzystali błąd w ustawieniu Jagiellończyków przy rozegraniu rzutu rożnego. Po raz kolejny jednak Jagiellończycy pokazali charakter i zdołali dogonić rywali. Do remisu doprowadziło trafienie Janusza Kobeszki. – To jednak jeszcze nie był koniec emocji. Po wyrównaniu nasi zawodnicy zaatakowali jeszcze bardziej groźniej. Wydawało się, że kolejna bramka dla naszego zespołu jest kwestią czasu. Tak też się stało. W końcówce po ładnym uderzeniu z woleja Mateusza Lange, bramkarz rywali odbił piłkę, do której dopadł Robert Gryszko i umieścił ją w siatce. Nasza radość nie trwała jednak długo, gdyż sędzia tego spotkania, niesłusznie zresztą, zadecydował że chwilę wcześniej piłka opuściła boisko, przez co bramka nie została uznana, a grę musieliśmy zacząć od wznowienia z autu. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:1 i zwycięzcę musiał wyłonić konkurs rzutów karnych. W nim mieliśmy mniej szczęścia i ulegliśmy 0:2 – relacjonuje finał trener Muczyński.

Ostatecznie BSP 2007 turniej zakończyło na drugim miejscu, ale chłopaki nie mają się czego wstydzić bo na przestrzeni całego turnieju zaprezentowali naprawdę dobry futbol. – Chciałbym pogratulować chłopakom dobrej postawy w niedzielnym turnieju. Słowa uznania należą się całemu zespołowi. Zaprezentowali bardzo wysoki poziom. Potrafili przeciwstawić się twardo grającym rówieśnikom z Litwy. Ważne jest to, że w każdym meczu tworzyliśmy po kilka dogodnych sytuacji  do zdobycia bramki. Niekiedy brakowało skuteczności, a innym razem szczęścia – pogratulował swoim zawodnikom Rafał Muczyński.

Poniżej komplet wyników:
Mecze grupowe:

BSP JAGIELLONIA – Siauliu FA 1:0 Bramka: Janusz Kobeszko

BSP JAGIELLONIA – Vilniaus „Gelezinis Vilkas” 1:1 Bramka: Jakub Jaroszuk

Gargzdu Banga – BSP JAGIELLONIA 2:1 Bramka:  Jakub Bołtuć

Kauno FM „Tauras 2” – BSP JAGIELLONIA 1:5 Bramki: Jakub Jaroszuk -3 , Janusz Kobeszko -2

BSP JAGIELLONIA – Vilniaus BFA 2:1 Bramki: Damian Danilewicz, Mateusz Lange

Finał:
BSP JAGIELLONIA – Kauno FM „Tauras 1” 1:1 (0:2) Bramka: Janusz Kobeszko

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00