AktualnościKulhawik: Obie drużyny mają po 50 procent szans na awans

Kulhawik: Obie drużyny mają po 50 procent szans na awans

– Wszyscy, co widzieli mecz w Szczecinie, wiedzą, że Pogoń jest bardzo dobrym zespołem. To, że my zyskujemy przed tym spotkaniem dwóch ludzi, to super, ale choć mamy małą zaliczkę, to dalej twierdzę, że obie drużyny mają po 50 procent szans na awans do finału – mówi przed rewanżowym meczem półfinałowym Centralnej Ligi Juniorów trener juniorów starszych Jagiellonii, Tomasz Kulhawik.

Juniorzy starsi, którzy w dotychczasowych 31 meczach tego sezonu ponieśli tylko dwie porażki, w niedzielę po raz pierwszy wystąpią na płycie głównej Stadionu Miejskiego. Jak podopieczni Tomasza Kulhawika i Piotra Grzybki na to reagują?

– Widać po chłopakach, że są naładowani energią. My ich nie chcemy przemotywować, bo każdy z nich czekał na tę chwilę. Chłopcy spełniają jakieś swoje marzenie, bo do tej pory kibicowali z trybun Stadionu Miejskiego pierwszej drużynie, a teraz sami będą mogli zagrać na głównej murawie. Myślę, że chłopcy są podnieceni i widać, że dobrze się czuli na tej murawie. Widać, że chcą grać i ja też nie mogę się już doczekać kolejnej potyczki z Pogonią – tłumaczy szkoleniowiec Żółto-Czerwonych, który wierzy, że większa liczba kibiców dopingujących Jadze pomoże jego piłkarzom w osiągnięciu zaplanowanego celu.

– Chłopcy się cieszą, że na ten mecz przyjeżdżają ich rodzice, rodziny, dziewczyny… Cieszymy się, że przyjdzie trochę kibiców, bo po to się gra w piłkę. Dzięki swojej dobrej grze chłopcy przestali być anonimowi dla kibiców, którzy chcą ich zobaczyć. Wierzę, że to ich nie sparaliżuje, a wręcz pomoże. Nie chciałbym tylko, żeby uważano, że skoro zremisowaliśmy na wyjeździe 2:2, to teraz zapewne wygramy pewnie 3:0. Gramy z bardzo groźną Pogonią Szczecin, która ma choćby Listkowskiego z 24 występami w tym sezonie Ekstraklasy. Walski i Piotrowski również notowali występy w pierwszym zespole, więc wiem, z kim gramy. Wierzę, że mamy bardzo dobry zespół, bo ci chłopcy nie raz pokazywali, że są utalentowani, ale trzeba docenić rywala. Oglądałem dwukrotnie środowy mecz, analizowałem go sobie i mierzymy się z naprawdę silnym zespołem – mówi Kulhawik, który w rewanżu będzie mógł skorzystać z Mateusza Maliszewskiego i Kacpra Piechniaka, którzy nie pojawili się w pierwszym meczu. Pierwszy był zawieszony za kartki, a drugi z wymienionych narzekał na kontuzję.

Jaki jest więc sposób na pokonanie Portowców w niedzielne popołudnie? – Nie możemy pozwolić na rozwinięcie skrzydeł Listkowskiemu i Jarochowi, którzy mają duże umiejętności. Musimy ich w razie potrzeby podwajać i potrajać. Chciałbym, aby nasza drużyna trzymała się daleko od naszej bramki – będziemy chcieli zmusić Pogoń do gry długimi podaniami z linii obrony. Jak pozwolimy im grać w piłkę, to oni już udowodnili, że potrafią to robić w ataku pozycyjnym. Kwestia w tym, żebyśmy byli blisko przeciwnika i skuteczni oraz agresywni w grze w obronie. Wierzę, że tak będzie. Chłopcy wiedzą, jak mają bronić, tylko kwestia tego, czy nam to wyjdzie – zakończył trener naszych juniorów.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00