AktualnościFrankowski: Wymagam od siebie znacznie więcej

Frankowski: Wymagam od siebie znacznie więcej

        – Wiadomo w jakim obecnie znajdujemy się okresie, dlatego dziś najważniejsze dla nas było to, aby wybiegać potrzebne nam minuty na boisku. Przy tym musieliśmy wygrać. Ekstraklasowemu zespołowi nie przystoi przegrana czy nawet remis z IV-ligową drużyną, przy całym szacunku dla rywali. Najważniejsze w tym wszystkim jednak jest to, że wracamy do Białegostoku zdrowi – powiedział po meczu z Cresovią Siemiatycze pomocnik Jagiellonii Białystok – Przemysław Frankowski.

Wynik spotkania z zespołem z czwartej ligi nikogo nie mógł zaskoczyć. Mimo wysokiego zwycięstwa nasz zespół także zmarnował wiele sytuacji strzeleckich. – To jednak jest różnica poziomów. Musieliśmy pokazać swoją wyższość i to zrobiliśmy. To jest okres, w którym musimy ciężko pracować. W sumie to bez znaczenia czy zagralibyśmy dziś z drużyną z wyższej klasy rozgrywkowej czy z Cresovią. Nasze założenia by się nie zmieniły. Musimy grać, realizować swoje założenia i wygrywać. Nawet w meczach kontrolnych, bo w ten sposób buduje się też atmosferę w zespole – wyjaśniał Frankowski.

Przemek pojawił się dziś na boisku w drugiej połowie. Przez całe 45 minut widać było, że u progu okresu przygotowawczego czuje się i wygląda bardzo dobrze. – Niby tak, ale muszę od siebie wymagać zdecydowanie więcej. Mogłem dograć dziś dokładniej kilka piłek z czego na pewno koledzy zrobili by użytek w polu karnym Cresovii. Sam też mogłem zdobyć jeszcze jedną bramkę, ale pomyliłem się. Jest jeszcze sporo rzeczy do poprawy – tonuje dobre nastroje skrzydłowy Żółto-Czerwonych.

W sobotę, również w Siemiatyczach, Jagiellończycy zmierzą się z Górnikiem Łęczna. Jak zapewnia Franek w podejściu drużyny nic się nie zmieni, liczyć się będzie sprawdzenie postępów w pracy i zwycięstwo. – Zawsze gramy po to, żeby wygrać. Tak z resztą robią wszyscy, taka jest idea sportu. Musimy ciężko pracować, wiemy, że za nami ciężki sezon, taki którego nie chcielibyśmy powtarzać w nadchodzących rozgrywkach. Mamy sporo rzeczy do poprawienia. Wracamy do Białegostoku. Nadal ciężko pracujemy i w sobotę znów sprawdzimy efekty naszych wysiłków – zakończył Przemek Frankowski.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00