AktualnościKrajobraz po Poznaniu, czyli w prasie o Jadze

Krajobraz po Poznaniu, czyli w prasie o Jadze

Poniedziałkowa prasówka skupia się na meczu z Lechem Poznań. „Żółto-Czerwoni” po wygranej z „Kolejorzem” awansowali na pozycję wicelidera.

Gazeta Wyborcza
Piłkarze Jagi zagrali w siatkówkę. – Przez trzy dni na zalewem Dojlidy rozgrywany był finałowy turniej cyklu Plaża Open. (…) Oprócz emocji sportowych były też inne atrakcje. Warsztaty dla dzieci poprowadziła ambasador Plaży Open – Małgorzata Glinka. Odbył się też mecz z udziałem zawodników Jagiellonii.

Vassiljev wypunktował Lecha. – Od pierwszych minut drugiej połowy ponownie gospodarze osiągnęli przewagę. Kilka razy zrobiło się gorąco w polu karnym Jagiellonii, czy też przed szesnastką, ale efektów w postaci goli nie było. Zespół z Białegostoku ma natomiast w swym składzie Konstantina Vassiljeva. Estończyk miał udział przy wszystkich czterech golach zdobytych przez Jagiellonię przed tygodniem w meczu z Ruchem. W piątek również. Tym razem strzelił oba. Najpierw w 61. minucie świetnie uderzył z dystansu. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wylądowała w siatce. Jedenaście minut później pewnie, z niebywałym spokojem, wykorzystał rzut karny (ręką zagrywał Lasse Nielsen). Vassiljev po trzech kolejkach ma na swym koncie trzy gole i trzy asysty.

Kurier Poranny
Vassiljev spokojnie podchodzi do swoich wyników. – Konstantin Vassiljev potrzebował zaledwie trzech spotkań, by w punktacji kanadyjskiej zanotować sześć oczek i pozostawić daleko w tyle ligowych konkurentów. Po meczu w Poznaniu estoński rozgrywający ma na swoim koncie już trzy strzelone gole i tyle samo asyst, a Jaga awansowała na pozycję wicelidera. – Nie chodzi o to, żeby być jakąkolwiek gwiazdą. Liczy się to, że wygraliśmy bardzo trudne spotkanie – mówił po końcowym gwizdku Vassiljev.

Super Express
Estończyk dał wygraną w Poznaniu. – Wreszcie mecz przebudził w drugiej połowie Wasiljew, który wyprowadził gości na prowadzenie. Od tego momentu minęło 10 minut, a piłkarz Jagi mógł dopisać sobie drugie trafienie – sam rozmontował defensywę Lecha! Poznaniacy muszą szybko odnaleźć formę.

Przegląd Sportowy
Nikt już nie odejdzie z Jagi. – Środkowy obrońca Ivan Runje zerwał torebkę stawową i kilka tygodni odpocznie od piłki. Ale to jedyny problem Jagiellonii. Siedem punktów w trzech meczach, siedem zdobytych goli, dwa stracone. W Białymstoku wzdychają: gdyby sędzia Szymon Marciniak podyktował rzut karny w pierwszym spotkaniu z Legią mógł być komplet punktów… Tego już jagiellończycy nie odwrócą, ale na szczęście dla trenera Michała Probierza w klubie odwrócił się pewien zwyczaj – wyprzedaż piłkarzy. Do zamknięcia okna transferowego jeszcze sporo czasu, lecz szkoleniowiec „Jagi” może spać spokojnie, z jego drużyny nikt nie odejdzie, choć zapytania pojawiają się bez przerwy. Najwięcej dotyczyło nastoletniego napastnika Karola Świderskiego za którego kluby proponowały milion euro. Ostatnio do szefów klubu wydzwaniali menedżerowie z ofertą tureckich drużyn dla Tarasa Romanczuka. Za defensywnego pomocnika oferowali 300 tysięcy euro.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00