AktualnościProbierz: Niektórzy skreślali nas już przed meczem

Probierz: Niektórzy skreślali nas już przed meczem

– Niektórzy skreślili nas już przed meczem, bo jak zobaczyli skład, to w rozmowach sobie mówili, że odpuściliśmy ten Puchar i przyjechaliśmy po najniższy wymiar kary. A ja tych zawodników widzę codziennie na treningu, widzę ich zaangażowanie i walkę o miejsce w składzie, dlatego to było bardzo istotne, żeby wszyscy byli przygotowani do gry – mówił po pucharowej wygranej z Cracovią (1:0) trener Jagiellonii, Michał Probierz.

– Pokazaliśmy dobrą piłkę oraz to, że potrafimy się przy niej utrzymać. Na pewno martwi mnie uraz Gutiego, bo to drugi stoper, który nam wypada w przeciągu trzech meczów. To jest dla nas problem. W końcówce być może nie potrafiliśmy zamknąć tego meczu i zdobyć drugiej bramki, ale ważne, że udało nam się wygrać bez Kosty Vassiljeva. Zależało mi na tym, żeby zagrać bez niego jakieś spotkanie, żeby nie uzależniać od niego całego zespołu. Bardzo dobrze z ławki rezerwowych wszedł też Marek Wasiluk, co w takim momencie jest bardzo trudne. Teraz myślimy już tylko o tym, żeby przygotować się do poniedziałkowego meczu z Wisłą Płock. Chcemy dalej grać tak dobrze i to jest dla nas najważniejsze – dodawał szkoleniowiec Jagiellonii, który nie szczędził ciepłych słów dla debiutujących w Jadze Damiana Węglarza, Łukasza Sołowieja i Damiana Szymańskiego.

– Debiutantów oceniam bardzo pozytywnie. Damian Węglarz już na treningach udowadniał, że jest w formie. Wielu go zniechęcało, mówiło mu, że jest za mały, a on ma 188 centymetrów, więc chciałbym być jego wzrostu. Fajnie jest, gdy taki chłopak wchodzi do gry bez kompleksów, a na treningach, podobnie jak pozostali młodzi bramkarze, może się uczyć od Mariana Kelemena. Łukasza Sołowieja też niektórzy skreślali, a oceniam go bardzo pozytywnie, choć miał na początku trochę nerwowości. W przypadku Damiana Szymańskiego podobnie – wiedzieliśmy, kogo ściągamy. Rywalizacja dla tych zawodników to jest podstawa. Mówi się, że to jest największy problem polskich piłkarzy, gdy wyjeżdżają na zachód, bo muszą się tego już w Polsce zacząć uczyć. Dlatego robiliśmy takie transfery, żeby wszyscy piłkarze uczyli się tej rywalizacji, aby rozwijał się cały zespół. Każdy z zawodników wie, że musi walczyć o to, aby załapać się do meczowej osiemnastki i u nas na dzień dzisiejszy tak jest – tłumaczył Probierz, który za to nie do końca podzielał bardzo pozytywne opinie na temat występu Karola Świderskiego.

– Karol miał na początku za dużo strat i za łatwo tracił piłkę, ale na pewno jest to piłkarz, na którego nieprzypadkowo ktoś chce wyłożyć takie pieniądze. To jest chłopak, który jak nieco poprawi głowę i zje snickersa, to może być jednym z większych talentów w Polsce, ale on to wie, więc to nie będzie nowość, jeśli powiem to publicznie – zaznaczał trener Żółto-Czerwonych.

Probierz nie potrafił stwierdzić, jak długo będzie musiał pauzować Guti, który w Krakowie doznał urazu barku. – Nie mamy rentgenu w szatni, więc trudno nam powiedzieć. Miejmy nadzieję, że nie za długo – zakończył.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00