AktualnościLider przegrał, czyli w prasie o Jadze

Lider przegrał, czyli w prasie o Jadze

Mecz w Płocku – temu wydarzeniu została podporządkowana cała wtorkowa prasówka. Wszyscy podkreślają problem, jakim okazała się kontuzja Vassiljeva.

Gazeta Wyborcza
Zadecydował rzut rożny. – Rywale są bardzo groźni przy stałych fragmentach gry. To bardzo solidny zespół w tym aspekcie i musimy temu zaradzić – tak mówił również przed spotkaniem trener Michał Probierz. Jak Jagiellonia straciła w poniedziałek gola? Właśnie po stałym fragmencie gry. Z rzutu rożnego w pole karne dośrodkował Dominik Furman. Doszło do sporego zamieszania, Jose Kante walczył o piłkę z Piotrem Tomasikiem, ta później nieszczęśliwie odbiła się od Fedora Cernycha czym zmyliła Mariana Kelemena. Sytuację próbował jeszcze ratować Łukasz Burliga, ale obrońca Jagiellonii do spółki z Dimitarem Iliewem wbili futbolówkę do bramki. Trzeba też wspomnieć, że białostoczanie sami sobie sprawili zagrożenie pod własną bramką, gospodarze mieli rzut rożny po złym zagraniu Karola Mackiewicza. Goście w pierwszej połowie też kilka razy starali się ciekawie rozgrywać stałe fragmenty gry. Po jednym z nich groźnie na bramkę Wisły uderzał Konstantin Vassiljev. Seweryn Kiełpin odbił jednak piłkę po strzale Estończyka.

Przegląd Sportowy
Pierwsza porażka w sezonie. – To zespół z Białegostoku prowadził grę, ale nie potrafił przebić się przez szczelną defensywę rywala. Jedyne zagrożenie goście stwarzali po stałych fragmentach gry, bez rezultatu. Na dodatek już w 26 minucie boisko musiał opuścić lider Jagiellonii Konstantin Vassiljev, który w jednej z akcji nabawił się kontuzji kostki. Estończyk próbował kontynuować grę, ale w końcu dał za wygraną. Ile pomocnik znaczy dla drużyny pokazały kolejne minuty pierwszej połowy. Bez niego drużyna z Podlasia nie prezentował się już tak dobrze. (…) Gdy wydawało się, że do przerwy nic się nie wydarzy (…) Po dośrodkowaniu Dominika Furmana i zamieszaniu w polu karnym Łukasz Burliga próbował wślizgiem uprzedzić Dimityra Ilieva, ale uczynił to tak niefortunnie, że wpakował piłkę do własnej bramki.

Jak długa przerwa Vassiljeva? – „Duży problem stworzyła nam sytuacja z Vassiljevem, nie wygląda to za dobrze. To kolejny piłkarz, który wypada nam na około trzy tygodnie”

Kurier Poranny
Podwójny pech Jagi. – Pech gości rozpoczął się po około 25 minutach gry. Wtedy też uraz zmusił błyszczącą gwiazdę zespołu Michała Probierza do opuszczenia boiska. Konstantin Vassiliev wskutek kontuzji kostki został zmieniony przez Karola Świderskiego. Na tym jednak nie koniec – w kolejnych akcjach coraz lepiej prezentowali się wiślacy. Coraz częściej zaczęli dochodzić do strzeleckich sytuacji, aż w końcu zdobyli gola. Najczęściej próbował Giorgi Merebashvili, ale na listę strzelców po raz pierwszy w Ekstraklasie najbliżej wpisania się był Dimitar Iliev. I wydawało się, że osiągnął sukces, lecz początkowo przypisane mu trafienie, ostatecznie przypisano Łukaszowi Burlidze.

Fakt
Przegrali po trafieniu samobójczym. – Podopieczni Michała Probierza w tym sezonie jeszcze nie stracili choćby punkty. Drużyna rozpoczęła zmagania Ekstraklasy niespodziewanie dobrze, ale prezes klubu Cezary Kulesza zapowiadał, iż każda passa ma swój koniec. Ten koniec przypadł właśnie na 15 sierpnia, bo Białostoczanie, po przyzwoitych zawodach, przegrali w Płocku 0:1. Jedyna bramka w tym spotkaniu padła po tym, jak Łukasz Burliga przy próbie wybicia piłki trafił nią w nogę Dimitara Iliewa i ta wpadła do siatki.

Super Express
Kuriozalny gol w Płocku. – plan Probierza posypał się już w 26. minucie, kiedy to Estończyk opuścił boisko z kontuzją. Od tamtego momentu Jagiellonia sprawiała wrażenie sparaliżowanej nieobecnością swojego lidera i nie potrafiła groźniej zaatakować gospodarzy. Ci zaś po raz kolejny już w tym sezonie pokazali, jak ważne w futbolu są stałe fragmenty gry. W 40. minucie z rzutu rożnego dobrze dośrodkowywał Dominik Furman, a piłka po wielkim zamieszaniu w polu karnym wpadła ostatecznie do siatki. Ale też w dość kuriozalnych okolicznościach, bo futbolówkę z linii bramkowej chciał wybijać wślizgiem Łukasz Burliga, lecz nie zauważył Dimitara Ilieva, trafił w jego nogę, co ostatecznie zakończyło się golem dla gospodarzy.

Rzeczpospolita
Lider przegrał w Płocku. – W 41. min gospodarze całkowicie uciszyli sektor gości. Dominik Furman wykonywał kolejny rzut rożny. Piłka poszybowała do Jose Kantego, jego strzał odbił udem obrońca Jagiellonii, futbolówka dotarła do Dimityra Ilijewa, który wepchnął ją do siatki. Po przerwie zrobił się mecz walki, zawodnicy walczyli o każdą piłkę głównie w środku pola, mniej było strzałów na bramkę. W 61. min Sergieja Kriwca zmienił Maksymilian Rogalski i Wisła zaczęła dominować na boisku. Dwie minuty później doskonałą szansę stworzył Kante, który próbował dograć na głowę Giorgi Merebaszwilego, ale lot piłki przeciął Dawid Szymonowicz. W 64. min w znakomitej sytuacji znalazł się Kante, ale tuż przed bramką nie zdołał opanować piłki i wykorzystać 100-procentowej szansy. Jagiellonia głównie się broniła.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00