AktualnościKolejny rywal – Kolejorz

Kolejny rywal – Kolejorz

W niedzielny wieczór przed zawodnikami Michała Probierza kolejne bardzo trudne zadanie. Do Białegostoku przyjedzie zwycięski w czterech ostatnich spotkaniach ligowych Lech Poznań, który imponuje także świetny bilansem bramkowym w tych pojedynkach. Trzynaście strzelonych i zero straconych goli – to musi robić wrażenie.

Początek sezonu jednak do najlepszych w wykonaniu Lecha nie należał. Kolejorz nie był w stanie utrzymać dobrej dyspozycji. Po inauguracyjnym podziale punktów we Wrocławiu, w dwóch następnych spotkaniach rozgrywanych u siebie, piłkarze Lecha dwa razy przegrali. Pozycja Jana Urbana z dnia na dzień była słabsza, do tego doszedł przegrany wysoko mecz w Kielcach z Koroną (1:4). Ostatecznie pod koniec sierpnia działacze z Poznania zdecydowali się na zmianę szkoleniowca i to po wygranym u siebie spotkaniu z Piastem Gliwice (2:0).

Na stanowisku pierwszego trenera Jana Urbana zastąpił Chorwat Nenad Bjelica. 45-letni szkoleniowiec podpisał z poznańskim klubem kontrakt do czerwca 2018 roku. Do tej pory Bjelica pracował w takich klubach jak Austria Wiedeń czy włoskie Spezia Calcio. Początkowo nowy trener wprowadził jasne zasady współpracy pomiędzy nim a piłkarzami. Efektów w postaci wyników jeszcze nie było. Lech we wrześniu większość spotkań remisował, ale z każdym kolejnym grał coraz lepiej. Szanse zaczynali dostawać piłkarze, którzy do zmiany trenera gra o wiele mniej. Z bramki Jasmina Burica wygryzł sprowadzony z Ruchu Chorzów Słowak Matus Putnocky. Na środku obrony prawdziwą szansę otrzymał wychowanek Kolejorza, czyli Jan Bednarek. Młody obrońca ostatni rok spędził na wypożyczeniu w Górniku Łęczna, gdzie występował sporadycznie. Teraz trener Bjelica otwarcie przyznaje, że jest to zawodnik, na którym Lech może oprzeć defensywę na lata.

Dobra gra Bednarka nie miałaby także miejsca bez doświadczonego Paulusa Arajuuriego czy Lasse Nielsena, którzy w ostatnich meczach na zmianę partnerowali wychowankowi Lecha. Nowy trener pomógł także wrócić do formy piłkarzom, którzy od dawna byli uważani za bardzo solidnych, ale w ostatnim roku prezentowali się wyjątkowo przeciętnie. Mowa między innymi o Tomaszu Kędziorze, który tygodniach także prezentuje się bardzo dobrze.

Na lewej obronie pewne miejsce ma Węgier Tamas Kadar. O wiele mniej szans dostaje młodziutki Robert Gumny, który sezon zaczynał w pierwszym składzie. Przed parą stoperów przez długi czas grali Łukasz Trałka i Abdul Tetteh, ale ostatnio na pozycję Ghańczyka przesunięty został dobrze nam znany Maciej Gajos.

Były zawodnik Jagi do tej pory rzucany był między lewym skrzydłem a ofensywną pomocą. Wydaje się, że Bjelica znalazł w końcu dla Maćka idealne miejsce na boisku. Bardzo dobrze wygląda współpraca Gajosa z Radosławem Majewskim, grającym na typowej „10”. Obaj gracze bardzo często wymieniają się pozycję i stwarzają dużą przewagę w ataku pozycyjnym, szczególnie dzięki świetnym podaniem „otwierającym” drogę do bramki. Na ten duet nasi defensywni pomocnicy będą musieli zwrócić uwagę w szczególny sposób.

Oprócz dobrze dysponowanych Majewskiego i Gajosa, do bardzo dobrej dyspozycji wrócił Darko Jevtić – bohater ostatniego spotkania z Zagłębiem Lubin. Serb występuje na lewej pomocy, często schodząc z piłką do środka stwarzając miejsce dla Kadara do włączenia się do akcji ofensywnej. Na prawym skrzydle pewne miejsce ma też dobrze nam znany Maciej Makuszewski. Na ławce pozostają chociażby Dariusz Formella czy młody Kamil Jóźwiak. Zapominać nie można także o Szymonie Pawłowskim, który ostatnio miał problemy zdrowotne.

Kolejnym sukcesem Bjelicy było przywrócenie „do żywych” dwójki napastników – Marcina Robaka i Dawida Kownackiego. Ten pierwszy uporał się w końcu z problemami zdrowotnymi i zdążył strzelić już dziesięć goli, będąc najskuteczniejszym graczem ligi. Drugi z nich po prawie roku przerwy zaczął regularnie trafiać do siatki rywali. Nazywany „następcą Lewandowskiego” 19-latek na ten moment jest pierwszym wyborem trenera Lecha. Doświadczony Robak wchodzi w drugiej połowie, często wpływając na losy spotkania. Trener Bjelica ma komfort, którym mało kto w naszej Ekstraklasie może się pochwalić.

Przed Żółto-Czerwonymi naprawdę trudne zadanie, powstrzymać rozpędzonego Kolejerza, ale każda seria musi się kiedyś skończyć i głęboko wierzymy, że w Białymstoku Lech nie wygra piątego spotkania z rzędu.

Przewidywany skład Lecha: Putnocky – Kędziora, Bednarek, Arajuuri, Kadar – Trałka, Gajos – Jevtić, Majewski, Makuszewski – Kownacki.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00