AktualnościOstatnim razem w Gdyni

Ostatnim razem w Gdyni

Ostatni raz oba zespóły spotkały się w Gdyni ponad…sześć lat temu. 19 września 2010 roku rozpędzona po zdobyciu Pucharu Polski i świetnym początku sezonu do Trójmiasta przyjechała Jagiellonia, której trenerem był wówczas także Michał Probierz. Okazało się, że z pozoru łatwa przeszkoda, okazała się dla piłkarzy Jagi nie do przeskoczenia i Żółto-Czerwoni ulegli w tamtym spotkaniu Arce 1:0.

Na początku warto wspomnieć, ze mecz odbył się na Stadionie Narodowym w… rugby. Tak, tuż obok obecnego stadionu gdynian znajduje się „dom” reprezentacji Polski w rugby. Wtedy stadion na ulicy Olimpijskiej był w budowie, dlatego piłkarze zmuszeni byli zagrać na sztucznej murawie i przy trybunach na trzy tysiące osób. Być może ten fakt i te warunki sprawiły, że podopieczni trenera Probierza zagrali po prostu słaby mecz.

Od początku gra Żółto-Czerwonych, delikatnie mówiąc, nie kleiła się. Ambitnie walczą Arka raz za razem wyprowadzała groźne kontry w kierunku bramki Grzegorza Sandomierskiego. Jako ciekawostkę warto dodać, że to spotkanie pamiętają dwaj obecni kapitanowie obu drużyn. Mowa oczywiście o Rafale Grzybie i Miroslavie Bożoku. W poniedziałek nie dojdzie jednak do ich konfrontacji, bowiem zawodnik Arki pauzuje za czerwoną kartkę obejrzaną w meczu z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. 

Pierwsza połowa tamtego meczu nie przyniosła rozstrzygnięcia i po przeciętnym widowisku na tablicy wyników widniał remis 0:0. Przed przerwą Arka była jednak zdecydowanie bliżej wyjścia na prowadzenie, ale dobrych okazji nie potrafili wykorzystać Wojciech Wilczyński, Maciej Szmatiuk oraz Tadas Labukas.

Po zmianie stron obraz gry był podobny do tego, co działo się w pierwszej części gry – groźnie kontrująca Arka i mało skuteczna Jagiellonia. Zaczęło się jednak od bardzo dobrej sytuacji dla białostoczan – po podaniu Tomasza Frankowskiego spudłował jednak Kamil Grosicki. Po dwóch niewykorzystanych okazjach Mirko Ivanovskiego w 68. minucie gry gdynianie wreszcie dopięli swego. Gola strzelił Litwin Tadas Labukas i od 70. minuty Arka głęboko ustawiła się na własnej połowie, gdzie było niewiele miejsca na skuteczne rozegranie piłki.

Piłkarze Michała Probierza do końca spotkania „bili głową w mur” i do Białegostoku wrócili bez żadnej zdobyczy punktowej. Nie pomogła im nawet czerwona kartka dla obrońcy Arki Ante Rożicia, który w 77. minucie musiał opuścić plac gry. Gospodarze z kolei mogli wygrać jeszcze wyżej, ale słupek bramki Sandomierskiego ostrzeliwali Joseph Mawaye i Miroslav Bożok. 

Mecz ostatecznie zakończył się wygraną Arki 1:0, co oznaczało, że Jagiellończycy wciąż nie mają ani jednego ligowego zwycięstwa w Gdyni w swojej historii. Warto na koniec przypomnieć w jakim składzie rozegrali tamto spotkanie Żółto-Czerwoni:

Sandomierski – Norambuena, Skerla, Cionek, Lato – Grosicki (79′ Trytko), Burkhardt (36′ Kascelan), Grzyb (83′ Makuszewski), Hermes, Kupisz – Frankowski.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00