AktualnościProbierz: Nie rozmawiam już z sędziami. To nie ma sensu

Probierz: Nie rozmawiam już z sędziami. To nie ma sensu

– Takie jest prawo sędziów i nie ma co tego negować. Nie zgodzę się z decyzją sędziego, bo uważam, że była niesłuszna i nieuzasadniona, ale tak to jest. Jeśli chodzi o Komisję Ligi, to nie miała ona wyboru, bo regulamin jest, jaki jest. Gdybym wcześniej o tym wiedział, to złożyłbym protest – mówi przed meczem z Arką Gdynia trener Michał Probierz.

Szkoleniowiec Jagiellonii w poniedziałek nie będzie mógł zasiąść na ławce trenerskiej Żółto-Czerwonych. Jest to kara za wyrzucenie na trybuny przez sędziego Daniela Stefańskiego w niedzielnym spotkaniu z Lechem Poznań.  

– Od dnia dzisiejszego powiedziałem sobie, że nie rozmawiam już z sędziami, bo to nie ma sensu. Jak się popatrzy na podsumowania decyzji sędziów w naszych meczach w ostatnich sezonach, to widać, że to nie ma sensu. Jak jest normalnie, to jest źle. Jak się coś powie, to też jest źle. Najlepiej to od razu siadać na trybunach. Trzeba to przyjąć. Na 300 meczów w Ekstraklasie wyleciałem na trybuny dopiero po raz drugi. To i tak jest niezły wynik – tłumaczył opiekun Żółto-Czerwonych, którego w poniedziałek na ławce rezerwowych zastępować będzie II trener, Krzysztof Brede.

– O to się nie martwię w ogóle. Nie wiemy, jak to wyjdzie, ale mamy wszystko zaplanowane, więc nie ma problemu – zaznaczał trener Jagi.

Niejednokrotnie w takich sytuacjach zdarzało się, że trenerzy odsunięci na trybuny znajdowali jakiś sposób na komunikację z ławką rezerwowych. Jak to jest w przypadku sztabu szkoleniowego Jagi? – Czy mamy plan? Tak, będę Mikołajem (śmiech) – zakończył Probierz.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00