AktualnościBiałystok ponownie miastem lidera!

Białystok ponownie miastem lidera!

Żółto-Czerwoni podtrzymali dobrą passę w meczach z Koroną Kielce. Jagiellończycy wygrali czwarte kolejne spotkanie z kielczanami i awansowali na pierwsze miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy. Bramki dla zespołu Michała Probierza zdobyli Przemysław Frankowski, Cillian Sheridan oraz dwie Fiodor Cernych.

W porównaniu do poprzedniego meczu ze Śląskiem Wrocław w wyjściowej jedenastce Jagiellonii Białystok doszło do jednej zmiany. Na prawej stronie obrony, Zygmunta Gordona zastąpił Łukasz Burliga. Dużo więcej w swojej drużynie pozmieniał trener Korony Kielce, Maciej Bartoszek. Przede wszystkim miejsce w składzie stracił Jacek Kiełb, który spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych. Ponad to w wyjściowym składzie Korony zabrakło Marcina Cebuli, Bartosza Rymaniaka, Jakuba Mrozika oraz Bartosza Kwietnia. W ich miejscu zagrali odpowiednio Vanja Marković, Vladislavs Gabovs, Jakub Żubrowski oraz Djibril Diaw.

Gospodarze byli bliscy kapitalnego otworzenia meczu już w pierwszej minucie spotkania. Lewą stroną w pole karne z piłką wdarł się Fiodor Cernych. Kapitan reprezentacji Litwy został pozbawiony możliwości zagrania futbolówki lepiej ustawionym kolegom, dlatego sam zdecydował się na wykończenie. Szukał miejsca pomiędzy nogami Milana Borjana, ale przegrał pojedynek z kanadyjskim golkiperem.

Wydawało się, że Żółto-Czerwoni mają wszystko pod kontrolą, aż przyszła 14. minuta spotkania i rzut rożny wykonywany przez Koronę Kielce. Posłana w pole karne piłka przeleciała nad głowami zgromadzonych przed bramką Mariana Kelemena zawodników. Przyjął ją dopiero Rafał Grzelak, grający na lewej obronie piłkarz wrzucił ją w pole karne, tam zdołał ją odbić jeszcze bramkarz Jagi, ale po chwili futbolówka spadła na głowę Ilina Micanskiego, a Bułgar się nie pomylił i wyprowadził gości na prowadzenie.

Na odpowiedź drużyny Michała Probierza czekaliśmy dziesięć minut. Akcję bramkową zainicjował nie kto inny, jak Konstantin Vassiljev. Estończyk wypatrzył w polu karnym Cilliana Sheridana. Irlandczyk opanował piłkę, a po chwili oszukał próbującego powstrzymać go Djibrila Diawa. Senegalczyk nie zdołał zablokować dośrodkowania byłego piłkarza Omonii, a po chwili z futbolówką minął się jeszcze Rafał Grzelak. Na kiksie rywala skorzystał Przemek Frankowski. Będący ostatnio w bardzo dobrej dyspozycji pomocnik Jagiellonii umieścił ją obok bezradnego Borjana i doprowadził do wyrównania.

Pięć minut później Sheridan mógł zanotować drugą asystę. Do dobrego dośrodkowania Irlandczyka wyskoczył Jacek Góralski. W uderzeniu naszego defensywnego pomocnika zabrakło jednak odrobinę więcej mocy, by piłka mogła wpaść do bramki. Ostatecznie w tej sytuacji lepszy okazał się Borjan.

Jagiellonia nadal atakowała. Dużą ochotę do gry miał asystujący przy bramce Frankowskiego Sheridan. Koledzy szukali go na boisku, szukali, aż w końcu znaleźli. W 35. minucie goście przysnęli przy wyrzucie piłki z autu. Łukasz Burliga przytomnie wprowadził futbolówkę do Irlandczyka. Cillian podprowadził jeszcze futbolówkę w kierunku bramki. Kąt był ostry, bramkarz dobrze ustawiony i wydawało się, że po chwili rosły napastnik Jagi poszuka kolejnej asysty. Ostatecznie „Kili” zdecydował się jednak na uderzenie w bliższy róg. Piłka trafiła w słupek, a po chwili w piętę Milana Borjana i wpadła do bramki.

Do końca pierwszej połowy wynik już się nie zmienił. Podobnie jak w przerwie nie zmieniły się zestawienia kadrowe obu zespołów. Trenerzy Probierz oraz Bartoszek posłali w bój takie same jedenastki jak na początku meczu.

Zarówno gospodarze, jak i goście zaraz po wznowieniu zaczęli szukać kolejnych bramek. Najpierw lewą stroną ruszył Cillian Sheridan. Irlandczyk dobiegł do pola karnego Korony, zorientował się w tym, co dzieje się po prawej stronie, dostrzegł nadbiegającego Frankowskiego i szukał drugiej asysty, ale tym razem lepszy okazał się Borjan. Po chwili groźnie było pod bramką Kelemena. Mocno bitą piłkę z prawej strony przecinać próbował Micanski. Po drodze podbił ją jeden z obrońców Jagiellonii. Futbolówka zmieniła nieco tor lotu uniemożliwiając Marianowi wzorową interwencję. Ostatecznie jednak piłka wypadła na rzut rożny, po którym Jagiellończycy oddalili niebezpieczeństwo.

Nie minęła minuta, a na bramkę gości od połowy boiska, wykorzystując wolną przestrzeń, ruszył Konstantin Vassiljev. W pogoń za Estończykiem pognali defensorzy Korony oraz zamykający akcję Sheridan. Lider klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców Ekstraklasy zdecydował się kończyć akcję samodzielnie. Niestety, ale i tym razem we wszystkim połapał się Milan Borjan.

Co nie udało się w 56. minucie Cesarzowi Estonii, niespełna kwadrans później udało się Fiodorowi Cernychowi. Jagiellonia wyprowadziła szybką kontrę. Piłkę zastawił faulowany Vassiljev. Sędzia Daniel Stefański puścił grę, a na przywileju najbardziej skorzystał właśnie Litwin. Napastnik Żółto-Czerwonych oszukał w polu karnym Vladislavsa Gabovsa, ułożył sobie piłkę do strzału i trafił dokładnie tam, gdzie kilkanaście minut wcześniej celował Vassiljev.

Kapitan reprezentacji Litwy na tym jednak nie poprzestał. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego Stefańskiego, uruchomił go długim podaniem Łukasz Burliga. Cernych przyjął piłkę i ruszył przed siebie. Tym razem defensorzy Korony już nie zdążyli go dogonić i po chwili Borjan skapitulował po raz czwarty.

Wygrana z Koroną Kielce pozwoliła Żółto-Czerwonym wrócić na fotel lidera Lotto Ekstraklasy. Warte odnotowania jest również fakt, że pokonanie Korony było setnym ligowym zwycięstwem w roli trenera, Michała Probierza. Za tydzień białostoczanie zagrają na wyjeździe z Pogonią Szczecin. Po meczu z Dumą Pomorza zawodnicy rozjadą się na zgrupowania reprezentacyjne. Przy Słonecznej ponownie spotkamy się 2 kwietnia na meczu z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza.

Białystok, 11 marca 2017 r. godz. 20:30

Jagiellonia Białystok 4 (2:1) 1 Korona Kielce

0:1 – Ilian Micanski 14’

1:1 – Przemysław Frankowski 24’

2:1 – Cillian Sheridan 35’

3:1 – Fiodor Cernych 70’

4:1 – Fiodor Cernych 93′

Jagiellonia Białystok: Marian Kelemen – Łukasz Burliga, Ivan Runje, Gutieri Tomelin, Piotr Tomasik – Jacek Góralski, Rafał Grzyb – Przemysław Frankowski (87. Arvydas Novikovas), Konstantin Vassiljev (72. Taras Romanczuk), Fiodor Cernych – Cillian Sheridan ŻK (75. Dmytro Chomczenowski).

Korona Kielce: Milan Borjan – Vladislavs Gabovs ŻK, Djibril Diaw, Radek Dejmek, Rafał Grzelak – Mateusz Możdżeń, Vanja Marković (78. Maciej Górski), Jakub Żubrowski ŻK – Dani Abalo, Ilian Micanski ŻK, Miguel Palanca (72. Jacek Kiełb).

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00