AktualnościBrede: Pełny stadion będzie naszym dużym atutem

Brede: Pełny stadion będzie naszym dużym atutem

– Jesteśmy spokojni, bo znamy przyczynę porażki w Gdańsku. Wymazujemy ją z pamięci, bo już w niedzielę gramy kolejny mecz o mistrzostwo Polski. Dalej wszystko zależy tylko i aż od nas. Jak wygramy w trzech ostatnich meczach, to zostaniemy mistrzem Polski – mówi przed meczem z Legią Warszawa II trener Jagiellonii, Krzysztof Brede.

– Taki mamy plan i postaramy się go wykonać. W niedzielę gramy o pełną pulę. Choć trochę dziwnie to brzmi, bo mamy dwa punkty straty do Legii, to nie musimy się na nikogo oglądać. Wszystko od nas zależy, mamy wszystko w naszych głowach i nogach. Jeżeli wygramy te mecze, to zostaniemy mistrzem Polski. O to będziemy walczyć od pierwszej do ostatniej minuty. Mamy takie nastawienie, że chcemy to zrobić i wierzymy, że łut szczęścia się w końcówce do nas uśmiechnie – kontynuował asystent trenera Michała Probierza.

Po porażce w Gdańsku wiele osób zaczęło skreślać Żółto-Czerwonych. Zdaniem trenera Brede, to może tylko zmobilizować zespół do dobrej gry w niedzielę. – Wierzymy, że szczęście musi się w końcu do nas uśmiechnąć, choć nie zamierzamy tylko na nie liczyć. Liczymy na swoje umiejętności, plan taktyczny, na to, co robiliśmy przez dłuższy okres na treningach, bo przez ten czas piłkarze świetnie wykonywali swoją pracę. Nie możemy mieć do nich żadnych pretensji, a nawet należą im się pochwały za to, jak rywalizują o miejsce w składzie. Nikt się nie obraża, stanowimy jeden duży zespół, który ma jeden cel. W takim momencie trzeba się dźwignąć i pokazać naszą prawdziwą moc – zaznaczał.

Przed nami spotkania 35. kolejki, a w grze o mistrzostwo Polski wciąż są aż cztery zespoły. – Pierwsza czwórka to cztery bardzo dobre zespoły. Po wyniku może się wydawać, że Lechia z nami wygrała łatwo i gładko, a po 15 minutach ten wynik mógł być w zupełnie inną stronę. Ten łut szczęścia, jakość w wykańczaniu akcji i bronieniu własnej bramki zadecydują o tym, kto sięgnie po to najważniejsze trofeum – nie ukrywał drugi trener Jagi, który przyznał, że drużyna jest przygotowana do niedzielnego meczu, w tym też na zatrzymanie Vadisa Odjidji-Ofoe, którego trener Lecha Nenad Bjelica nazwał zawodnikiem przerastającym Ekstraklasę.

– Zawsze mamy plan na mecz i wiemy, co trzeba zrobić na boisku. Później jednak wszystko zależy od realizacji tego planu. Jesteśmy zawsze przygotowani do meczów. Piłkarze wiedzą, jak mają grać. Wszystko jest zaplanowane i przećwiczone na treningach, a później liczy się realizacja. Po drugiej stronie też staje bardzo dobry zespół ze swoim planem i dochodzi do konfrontacji, z której chcemy wyjść zwycięsko. Wierzę, że tak będzie. Czy Vadis przerasta tę ligę? To jest opinia trenera Bjelicy. Każdy może mieć swoją opinię. Ja uważam, że jest to bardzo dobry piłkarz, ale czy najlepszy? Niekoniecznie. Najłatwiej spojrzeć na statystyki i na ich podstawie wyciągnąć odpowiednie wnioski. Wtedy wychodzi, że to my mamy w swoich szeregach najlepszego zawodnika, który ma na swoim koncie 13 goli i 13 asyst. W klasyfikacji kanadyjskiej to Kosta Vassiljev jest numerem jeden. Liczby nie kłamią, to one prezentują stan faktyczny, a reszta to subiektywna ocena – opowiadał Brede, ciesząc się, że w niedzielę Żółto-Czerwoni zagrają przy komplecie 22 tysięcy kibiców przy Słonecznej.

– Kibice w Białymstoku niosą nas zawsze do lepszej gry i dodają nam energii, poczucia odpowiedzialności. Prezentują wspaniały doping i oprawy od pierwszej do ostatniej minuty, nie patrząc na wynik. Gra przy takiej publiczności będzie w niedzielę naszym dużym atutem i bardzo się z tego cieszymy. Chcielibyśmy, żeby było tak w każdym meczu. Pamiętam, jak zagraliśmy wspaniały mecz na otwarcie stadionu, gdy również był komplet. Chciałbym, żeby teraz było podobnie – zakończył członek sztabu szkoleniowego Jagiellonii.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00