AktualnościCernych: Nie ma różnicy, komu zapisano gola

Cernych: Nie ma różnicy, komu zapisano gola

– Nieważne, kto strzela. Ważne, że wpadło. Do przerwy realizowaliśmy swoje założenia. Wyszliśmy na prowadzenie, a potem jeszcze je podwyższyliśmy. Jeżeli ktoś myślał, że będzie łatwo, to się pomylił. Po przerwie chcieliśmy zagrać tak samo, ale jak było, każdy widział. najważniejsze, że wygraliśmy i wracamy z trzema punktami – mówił po wygranej z Bruk-Bet Termalicą (2:1) Fiodor Cernych.

– Nie powiem, że od razu po przerwie zaczęliśmy grać słabo. Przez pierwsze 10-15 minut jeszcze dobrze nam szło, ale potem coś się zepsuło. Role się odwróciły i nie wiem, co się nam stało przez te dwie minuty, gdy Jovanović strzelił „eurogola”, a później był ten wymyślony rzut karny. Nie widziałem powtórek, ale wszyscy mówią, że karnego nie było. Dobrze, że Bóg nas dzisiaj uratował i cieszymy się z wygranej – kontynuował swoją analizę kapitan reprezentacji Litwy, podkreślając, że dla niego nie ma znaczenia, komu został zapisany pierwszy gol w tym spotkaniu.

– To bez różnicy. Wygraliśmy ten mecz i cieszymy się z tego. Nie ma różnicy, czy mam gola, czy asystę. Ważne, że wpadło. Statystyki indywidualne nie mają teraz żadnego znaczenia – tłumaczył Cernych, przyznając, że Żółto-Czerwoni będą walczyć o wszystko do ostatniej minuty meczu z Lechem, jako że wciąż cztery drużyny walczą o mistrzostwo Polski i europejskie puchary.

– To będzie chyba historyczny moment, bo zazwyczaj przed ostatnim meczem medaliści byli już znani. Teraz trzeba walczyć do końca i zrobimy wszystko, aby wygrać z Lechem, a następnie będziemy liczyć na Lechię, że odbierze punkty Legii – zakończył Litwin.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00