AktualnościTrener rywali – Nenad Bjelica

Trener rywali – Nenad Bjelica

45-letni Chorwat Nenad Bjelica jest szkoleniowcem najbliższego rywala Jagiellonii, Lecha Poznań, od 30 sierpnia 2016 roku. Oto krótkie przedstawienie byłego reprezentanta Chorwacji.

Obecny opiekun Kolejorza ma za sobą bardzo ciekawą karierę piłkarską. Wychowanek NK Osijek już w wieku 21 lat zdecydował się na transfer do Primera Division, gdzie występując w Albacete (1993-1996) oraz Betisie Sewilla (1996-97) zanotował w sumie ponad sto występów w hiszpańskiej La Liga. Z tym drugim zespołem zdołał nawet zająć czwarte miejsce w lidze oraz awansować do finału Pucharu Króla. Potem czekały go dwa wypożyczenia do drugoligowego Las Palmas, po czym w 1999 roku wrócił on do „swojego” NK Osijek.

W Chorwacji grający na pozycji pomocnika Bjelica odzyskał bardzo dobrą formę. W ciągu półtora roku strzelił dla swojej drużyny 16 goli w lidze, a to dało mu szansę na kolejny transfer zagraniczny, tym razem do niemieckiej Bundesligi. W styczniu 2001 roku Bjelica został zawodnikiem Kaiserslautern, w którym łącznie spędził 3,5 sezonu. W Niemczech szkoleniowiec Lecha miał lepsze i gorsze momenty, ale to właśnie wtedy otrzymał on szansę gry w reprezentacji Chorwacji, w której łącznie rozegrał dziewięć meczów w latach 2001-2004, w tym zaliczył dwa występy na Euro 2004 w Portugalii.

Ostatnie lata swojej kariery Nenad Bjelica spędził w Austrii – dwa sezony rozegrał w Admirze Wacker (2004-06), a dwa kolejne w FC Karnten (2006-08). W sezonie 2007/08 był nawet grającym szkoleniowcem austriackiej drużyny, rozpoczynając na dobre swoją karierę trenerską. Miało to miejsce już na zapleczu austriackiej ekstraklasy, ale trzeba przyznać, że te początki Bjelica miał bardzo trudne, bowiem w pierwszym sezonie spadł do trzeciej ligi, a następnie w połowie następnego (styczeń 2009), również nie mając najlepszych wyników, pożegnał się z klubem. Niedługo później, w marcu 2009, Chorwat przejął inny austriacki klub – FC Lustenau (drugi poziom rozgrywkowy), ale tam po dobrej wiośnie jesienią coś się popsuło i po serii bardzo kiepskich wyników wraz z końcem rundy Bjelica rozstał się z klubem.

Zdecydowanie dłużej trwała jego przygoda z WAC St. Andrae. Tę austriacką drużynę Bjelica prowadził przez ponad trzy lata – od początku maja 2010 do końca sezonu 2012/13. Był to okres bardzo owocny – w końcówce sezonu 2009/10 po barażach zespół Chorwata awansował z Regionalliga Mitte (trzeci poziom rozgrywkowy) do Erste Liga (drugi poziom). Na zapleczu ekstraklasy w pierwszym sezonie WAC St. Andrae zajął czwarte miejsce, ale już w kolejnych rozgrywkach w cuglach wygrał ligę i zanotował awans do Bundesligi, choć pod względem wartości drużyny plasował się w środku stawki, co podkreśla dobrą pracę trenera Bjelicy.

Jako beniaminek, już jako Wolfsberger AC, zespół chorwackiego trenera znowu spisywał się powyżej oczekiwań. Skazywana przez wielu na spadek drużyna finiszowała na piątym miejscu w dziesięciozespołowej stawce. To przyniosło Nenadowi Bjelicy prawdziwy awans, jakim była oferta od mistrza kraju – Austrii Wiedeń, której dotychczasowy szkoleniowiec, Peter Stoeger, przeniósł się w czerwcu 2013 roku do niemieckiego FC Koeln.

W Wiedniu Bjelica zaczął z wysokiego „C”, bo po ograniu islandzkiego Hafnarfjordur i chorwackiego Dinama Zagrzeb awansował on z Austrią do fazy grupowej Ligi Mistrzów, gdzie w meczach z Atletico Madryt, FC Porto i Zenitem Sankt Petersburg mistrzowie Austrii zdobyli pięć punktów, ale to było za mało, aby zająć w swojej grupie choćby trzecie miejsce. Do tego słabe wyniki ligowe sprawiły, że przygoda Bjelicy z tym zespołem trwała tylko do lutego.

Przed objęciem Lecha Poznań chorwacki trener prowadził jeszcze przez niemal półtora roku włoską Spezię. W sezonie 2014/15 zajęła ona piąte miejsce w Serie B i odpadła w barażach o awans z AS Avellino, ale w kolejnych rozgrywkach po dobrym początku (4 zwycięstwa w 7 kolejkach) zanotowała ona słabą serię siedmiu meczów bez wygranej i trzech porażek z rzędu, co sprawiło, że w listopadzie 2015 roku Bjelica został zwolniony.

Po niespełna rocznej przerwie 45-letni obecnie Chorwat przejął poznańskiego Lecha i trzeba uczciwie przyznać, że potrafił postawić Kolejorza na nogi. Z dolnej części tabeli poznaniacy szybko doskoczyli do ligowej czołówki i zaczęli grać bardzo efektowną piłkę. To sprawiło, że do ostatniej kolejki Lech walczy o tytuł mistrza Polski, a także awansował do finału Pucharu Polski, gdzie jednak zawiódł, przegrywając 1:2 z Arką Gdynia. O ile w meczach z teoretycznie słabszymi rywalami drużyna Bjelicy radzi sobie świetnie, wygrywając pewnie i wysoko, to w meczach z czołówką spisuje się dużo gorzej. Czy ta tendencja utrzyma się również w niedzielę? Przekonamy się.

Ekstraklasa
Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00