AktualnościCionek: Wciąż mam Jagę w sercu

Cionek: Wciąż mam Jagę w sercu

– To jest dla mnie wspaniałe miejsce. Tu zacząłem moją karierę w Europie i poznałem moją narzeczoną. W Jagiellonii grałem przez cztery lata i zawsze się cieszę, kiedy mogę tu wrócić. Kiedy tylko mam czas, to lubię sobie przypomnieć te dobre czasy – mówi były obrońca Jagi, Thiago Cionek, który będzie obecny na niedzielnym mecz Jagiellonii z Lechem Poznań.

– Można powiedzieć, że zbyt wiele tu się nie zmieniło, bo Michał Probierz wciąż jest trenerem, a Rafał Grzyb dalej gra (śmiech). Te wspomnienia są wciąż dla mnie bardzo bliskie. Wygraliśmy razem Puchar Polski, Superpuchar, grałem tu przez cztery lata, więc białostoccy kibice wciąż mnie kojarzą. Ja też noszę całą Jagiellonię w sercu i te relacje są bardzo fajne – kontynuował defensor Palermo, dla którego jest to pierwsza wizyta na nowym Stadionie Miejskim

– Przez rok grałem na starym stadionie, a potem trwała budowa nowego obiektu. Nie miałem jeszcze okazji być na nowym stadionie, ale jutro będzie mój debiut. Dotąd widziałem go tylko w telewizji, ale na żywo to zupełnie coś innego – tłumaczył Thiago, który na bieżąco śledzi poczynania Żółto-Czerwonych.

– Śledzę na bieżąco wyniki Jagi, bo wciąż mam ją w sercu. Co weekend sprawdzam, jak poszło Jagiellonii i zdarza mi się ją oglądać. Drużyna ma bardzo dobry moment, cieszę się z tego i mam nadzieję, że jutro skończy jak najwyżej – zaznaczał reprezentant Polski, nie chcąc porównywać obecnej Jagiellonii z tą, która zdobywała Puchar i Superpuchar Polski.

– Teraz to już jest zupełnie inna Jaga, ale cieszę się, że jest ona znowu na topie i walczy o mistrzostwo. Wiadomo, że nie jest łatwo, bo walczy z bardzo dobrymi drużynami. Prezes i trener robią tu wielką robotę. Mam nadzieję, że jutro wszystko skończy się jak najlepiej, ale ten zespół już stworzył historię. Wierzę, że może być jeszcze lepiej – opowiadał Cionek.

W rozmowie z jagiellonia.pl Kamil Grosicki nie ukrywał, że sezon 2010/11 mógł się potoczyć inaczej, gdyby nie jego zimowy transfer do Sivassporu. Co na ten temat sądzi były środkowy obrońca Jagi? – Trudno powiedzieć, jak to by się skończyło. Byliśmy mistrzem jesieni, ale skończyło się tak, jak się skończyło. To był nadal wielki sukces, a jak by było, gdyby Grosik pozostał w klubie, nie wiadomo, ale z pewnością zapisaliśmy się w historii Jagi – mówił były zawodnik Żółto-Czerwonych, który posługuje się już bardzo płynną polszczyzną.

– W moich żyłach płynie polska krew. Od początku pobytu w Polsce starałem się szybko nauczyć języka, gdyż to była dla mnie sprawa „rodzinna”. Moja babcia mówiła po polsku, dziadek również i dlatego było mi miło wracać do nich na wakacje i móc z nimi rozmawiać. Duża też w tym zasługa mojej dziewczyny, ale wiem, że wciąż muszę się uczyć i ciągle robię postępy – mówił Cionek, który na zgrupowaniach reprezentacji Polski ma okazję spotykać byłych i obecnych Jagiellończyków.

– Mamy oczywiście wspólny temat, bo łączy nas wspólna przeszłość. W kadrze grali przecież Sandomierski, Pazdan, Grosicki, Góralski, nawet jako trener był Frankowski. To na pewno fajne – zakończył Thiago.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00