AktualnościPrimel: Praca z tymi bramkarzami będzie czystą przyjemnością

Primel: Praca z tymi bramkarzami będzie czystą przyjemnością

– Jest to naprawdę ciekawy zestaw. Młodzi zawodnicy mają się od kogo uczyć. Praca z tymi bramkarzami, zarówno z Marianem, jak i z młodymi golkiperami, to będzie sama przyjemność. Będę się starał ich nauczyć jak najwięcej, aby dotarli jak najwyżej i żeby pociecha z nich w Jagiellonii była jak największa – mówi o jagiellońskich golkiperach nowy trener bramkarzy Jagiellonii Białystok, Paweł Primel.

47-letni Primel w przyszłości pracował z golkiperami Miedzi Legnica, Zagłębia Lubin, Odry Wodzisław Śląski, Lecha Poznań, Wisły Kraków oraz Motoru Lublin. Jak to się stało, że po tym czasie trafił do Jagiellonii? – Skontaktował się ze mną prezes Kulesza i spotkaliśmy się w Warszawie. Trochę porozmawialiśmy się o mojej byłej pracy, a także na temat przyszłości i pracy w Jagiellonii. Wiadomo, że była to jeszcze wstępna rozmowa, ale doszliśmy do porozumienia i wszystko zależało od tego, kto będzie pierwszym trenerem, bo to on zazwyczaj dobiera sobie ludzi do pracy. Czekałem na sygnał i ostatecznie moje przyjście do Jagiellonii stało się faktem – opowiada doświadczony trener, który po raz drugi w swojej karierze zastępuje na swoim stanowisku Grzegorza Kurdziela. Identyczna sytuacja miała miejsce w Wiśle Kraków w 2011 roku.

– To totalny przypadek. Nie śledzę Grzegorza i nie kopię dołków pod nim w klubach, w których on pracuje (śmiech). Zobaczymy, jak to się dalej potoczy. Jesteśmy dobrymi kolegami i dlatego życzę mu bardzo dobrze. Czasem tak jest, że jeden kończy pracę w danym klubie, a zaczyna ją ktoś inny. Tak to wygląda w naszym zawodzie – tłumaczył opiekun naszych bramkarzy, przyznając, że przygotowanie zespołu do nowego sezonu w tak krótkim czasie będzie trudnym zadaniem.

– Z pewnością nie jest to komfortowa sytuacja. Nie tyle dla trenerów, co dla zawodników, którzy ledwo co skończyli sezon i nie zdążyli odpocząć ani ochłonąć po tych wszystkich emocjach. Szkoda, że mają tak mało odpoczynku, ale to wszystko nie zależy od nas, bo to nie my układamy terminarz. Wszystko tkwi w głowach zawodników, którzy mieli tydzień odpoczynku i się w jakimś stopniu zregenerowali. Wiadomo, że to trochę za mało, ale trudno – taki jest nasz zawód. Zakasamy rękawy i bierzemy się do pracy – zakończył Paweł Primel.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00