AktualnościGuilherme: Tata przewidział mi transfer do Jagiellonii

Guilherme: Tata przewidział mi transfer do Jagiellonii

– Transfer do Jagiellonii przewidział mój ojciec, który przyjechał do Białegostoku w kwietniu na mecz z Termalicą. Był zachwycony stadionem i publicznością. Wierzę, że w Jadze mogę dać z siebie jeszcze więcej, niż w Niecieczy – powiedział w długiej rozmowie z jagiellonia.pl nowy obrońca Jagi, Guilherme.

Miesiąc temu zasiliłeś Jagiellonię, przeprowadziłeś się do Białegostoku. Co możesz powiedzieć o mieście, jak i o klubie?
Miasto bardzo mi się podoba. Szczególnie latem, kiedy centrum żyje do późnych godzin nocnych. Ludzie przesiadują w tutejszych pubach, restauracjach. To bardzo mi się podoba. Podobnie jak klub, który bardzo miło mnie zaskoczył. Okazało się, że w szatni nie ma żadnych podziałów, każdy chce rozmawiać z każdym. Od początku mogłem liczyć na pomoc kolegów. W drużynie jest fajna atmosfera, a to przekłada się na wyniki.

Czy byłeś zaskoczony ofertą z Jagiellonii?
Na wstępie chciałem podziękować Termalice za to, że dała mi szansę. Fajnie mi się tam pracowało, byłem zadowolony z czasu spędzonego w Niecieczy. Z drugiej strony po tak dobrym sezonie spodziewałem się ofert i takie faktycznie się pojawiły. Najkonkretniejsza była Jagiellonia. Zdecydowałem się na nią, bo to w końcu aktualny wicemistrz Polski i w nim mogę powalczyć o coś większego.

Czyli nie miałeś problemów, aby przystać na transfer do Białegostoku?
Absolutnie żadnych. Bardzo podobał mi się styl Jagiellonii, zawsze lubiłem przeciw niej grać. Poza tym mój transfer przewidział mój ojciec, który był tutaj na początku kwietnia, kiedy rywalizowaliśmy przy Słonecznej. Przed meczem powiedział „Guilherme, jeżeli przegracie, to musisz tutaj trafić” i faktycznie, przegraliśmy 0:1 po bramce z rzutu karnego. Po spotkaniu był on zauroczony stadionem, atmosferą, która na nim panowała i powiedział, że na pewno tutaj trafię, bo to fantastyczne miejsce do gry w piłkę. Dlatego, kiedy Jagiellonia zadzwoniła z ofertą, tata zaśmiał się i podpowiedział, żebym nawet się nie zastanawiał.

Jak widzisz siebie w rywalizacji z Piotrkiem Tomasikiem, który w ubiegłym sezonie wykręcił bardzo dobre statystyki?
Decydując się na ofertę nie zwracałem specjalnej uwagi na to, z kim będę rywalizował, a na warunki, w jakich działa klub. Oczywiście Piotr to świetny zawodnik, który w poprzednim sezonie zaliczył 10 asyst, ale gdybym nie wierzył w siebie, to bym tutaj nie przyszedł. Teraz korzystam z jego nieszczęścia, ponieważ „Tomas” jest kontuzjowany. Życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia, ale nie odpuszczę walki o pierwszą jedenastkę.

Wspomniałeś, że miałeś oferty z innych państw. Możesz zdradzić, dokąd mogłeś trafić?
Trochę ich było. Moją grą były zainteresowane drużyny z Holandii, Norwegii, Polski.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00