AktualnościMamrot: Będziemy walczyć o korzystny wynik

Mamrot: Będziemy walczyć o korzystny wynik

– Przyjechaliśmy tutaj walczyć o korzystny wynik. Zdajemy sobie sprawę z siły przeciwnika. Wiemy, że jest to bardzo mocny zespół, posiadający w składzie wielu dobrych piłkarzy, ale my też wierzymy w naszą pracę i naszą drużynę, która może wykazać się dużą stabilnością – mówił na konferencji prasowej przed meczem z FK Gabala trener Jagiellonii, Ireneusz Mamrot.

– Naszym celem jest to, aby nie przegrać tego spotkania, choć wiadomo, że to wszystko zweryfikuje boisko. Jesteśmy optymistycznie nastawieni, choć dobrze wiemy, że czeka nas bardzo trudny mecz – dodawał opiekun Żółto-Czerwonych.

– Gabala ma przede wszystkim kilka bardzo dobrych indywidualności, takich jak Abdullajew, Ozobić czy obaj środkowi obrońcy. Jest też bardzo dobry trener, który tutaj pracuje już bardzo długo i odnosi sukcesy. Wiadomo, że mieliśmy nieco utrudnione zadanie, bo rywale nie grają jeszcze meczów ligowych, ale widzieliśmy ich spotkania sparingowe. Dokładniej były to trzy mecze – jeden z poprzedniego sezonu i dwa letnie sparingi. To oczywiste, że to nie jest tego tyle, ile byśmy chcieli, ale w drużynie Gabali, która jeszcze nie rozegrała meczu ligowego, zaszło sporo zmian. Wiemy, na co indywidualnie stać każdego z zawodników tej drużyny, a jak to będzie wyglądało na boisku, to jutro się okaże – analizował czwartkowego przeciwnika 46-letni szkoleniowiec, który nie wyobraża sobie, aby już jutro zostały rozstrzygnięte losy całego dwumeczu.

– Wydaje mi się, że to dopiero drugi mecz w Białymstoku będzie decydujący, bo rzadko się zdarza w europejskich pucharach, aby już pierwsze spotkanie rozstrzygnęło całą rywalizację. Na pewno jutro zrobimy wszystko, aby ten wynik był dla nas na tyle korzystny, by w meczu u siebie powalczyć o awans do kolejnej rundy. Nie wyobrażam sobie tego, że jutro rozstrzygną się już losy całej rywalizacji. Myślę, że spotkają się dwie silne i wyrównane drużyny, pomiędzy którymi nie ma aż tak dużej różnicy, aby którykolwiek z zespołów był w stanie już w pierwszym meczu zapewnić sobie na tyle dużą przewagę – tłumaczył Mamrot, który nie kontaktował się w sprawie analizy rywala z dwoma byłymi bramkarzami Gabali – Pawłem Kapsą i Dawidem Pietrzkiewiczem.

– Jeśli chodzi o Pawła Kapsę, to już troszeczkę czasu minęło od tego, gdy był on zawodnikiem Gabali. Biorąc pod uwagę to, że ten zespół ciągle się zmienia, to nie miałby on raczej dla nas aktualnych informacji. Z kolei Dawida Pietrzkiewicza nie znam osobiście, nie kontaktowaliśmy się i korzystamy głównie z zebranych przez siebie informacji – zaznaczał trener Jagi, przyznając, że on sam nie stawia sobie ani drużynie jakiegoś większego celu w rozgrywkach Ligi Europy.

– Musimy koncentrować się na każdym dwumeczu. Każda kolejna runda musi być dla nas najważniejsza, bo to nie jest liga, gdzie rozgrywa się ponad 30 spotkań i można coś planować. Tutaj dwa mecze decydują o wszystkim, więc trzeba przejść do następnej rundy i wtedy będziemy mieli kolejny cel – wyjaśniał szkoleniowiec Żółto-Czerwonych, dodając, że jego zawodnicy nie powinni odczuwać trudów podróży, mierząc się w czwartkowy wieczór z wicemistrzem Azerbejdżanu.

– Będziemy dobrze przygotowani do tego meczu. Pod względem fizycznym nie będzie problemu. Organizacyjnie klub stanął na wysokości zadania, mieliśmy bezpośredni lot do Baku, więc ta podróż nie była aż tak długa, jak mogłoby się wydawać. Oczywiście, musieliśmy przelecieć całkiem sporo kilometrów, ale to nie powinno mieć jutro znaczenia. Myślę, że obie drużyny mają po 50 procent szans na awans do kolejnej rundy – zakończył Ireneusz Mamrot.

Na konferencji prasowej obecny był również pomocnik Jagi, Taras Romanczuk. – Przyjechaliśmy do Baku po dobry wynik. Wierzymy w naszą siłę i wiemy, na co nas stać. Będziemy walczyć od pierwszej do ostatniej minuty. Na pewno w żadnym momencie nie odpuścimy – zapewnił 25-letni Ukrainiec.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00