AktualnościCLJ: Bez bramek z Cracovią

CLJ: Bez bramek z Cracovią

Juniorzy starsi Jagiellonii Białystok zremisowali bezbramkowo z Cracovią w meczu 7. kolejki Centralnej Ligi Juniorów. Spotkanie zostało rozegrane w Wysokiem Mazowieckiem.

Przez zmianę gospodarza w ostatniej chwili na prośbę Cracovii, sobotnie spotkanie zostało rozegrane na stadionie w Wysokiem Mazowieckiem. Od pierwszego gwizdka arbitra na boisku było dużo walki, a zdecydowanie mniej gry w piłkę i akcji bramkowych.

Podczas gdy goście bazowali na strzałach z dystansu, które były niecelne, Jagiellończycy dwukrotnie zagrozili bramce rywala. Raz, po akcji indywidualnej Bartosza Gołaszewskiego, przed samą bramką Pasów zablokowany został Bartosz Bida, a na pięć minut przed końcem pierwszej połowy próbę z rzutu wolnego Kamila Huczki pewnie obronił golkiper Cracovii. Chwilę później, po rzucie rożnym, swoją najlepszą okazję mieli goście, ale ich strzał głową minimalnie minął bramkę Błażeja Niezgody, przez co do przerwy był bezbramkowy remis.

Druga część spotkania nie była lepsza. Na murawie dalej toczyła się przede wszystkim spora walka w środku pola, aczkolwiek z czasem przewagę zaczęli uzyskiwać goście, którzy dochodzili do pozycji strzeleckich po stałych fragmentach gry, ale przy strzałach brakowało im precyzji.

Mecz tak naprawdę ożywił się głównie w ostatnim kwadransie. Zaczęło się od strzału z rzutu wolnego Kamila Huczki, po którym dobrze interweniował golkiper Pasów. Chwilę później po drugiej stronie boiska Błażej Niezgoda poradził sobie z uderzeniem z dystansu jednego z przyjezdnych. Mimo przewagi Cracovii, która potrafiła przedrzeć się skrzydłami w pole karne Jagi, w samej końcówce Żółto-Czerwoni byli bardzo blisko strzelenia zwycięskiego gola. Mikołaj Nawrocki najpierw uderzył z rzutu wolnego w spojenie słupka z poprzeczką, a chwilę później w bardzo groźnym kontrataku jego podanie do będącego przed pustą bramką Bartosza Bidy zostało w ostatniej chwili zablokowane przez defensora Pasów.

Mecz ostatecznie zakończył się zasłużonym bezbramkowym remisem. Za tydzień Jaga zmierzy się na wyjeździe ze Zniczem Pruszków.

Tomasz Kulhawik (trener Jagiellonii): Już po dojeździe na stadion, patrząc na boisko, wiedzieliśmy, że mecz będzie oscylował wokół wyniku 0:0. To się potwierdziło. Cieszę się, że zespół był dziś dobrze zorganizowany w defensywie, a jak w końcówce nie dało się wygrać, to trzeba było zremisować i zdobyć jeden punkt. Mieliśmy jednak piłkę meczową, gdy Mikołaj Nawrocki dostał dobre podanie na wolne pole i gdyby miał trochę więcej benzyny w swoim „baku”, to może udałoby się nam wygrać. Końcówka należała jednak do Cracovii i ten remis jest dla nas zdobyciem jednego punktu.

– Dzisiaj mieliśmy swoje problemy. Graliśmy w nowym dla nas otoczeniu, które nie sprzyjało naszemu stylowi gry, wypadli nam Kuba Tabor i Kuba Romanowicz, a Mikołaj Nawrocki w tygodniu miał gorączkę. Obawiałem się tego meczu podwójnie, aczkolwiek cieszę się, że chłopcy byli zdeterminowani i walczyli o każdy metr boiska. To serducho jest dla mnie bardzo ważne i choć brakowało nam dokładności, to remis jest zasłużony.

Centralna Liga Juniorów – 7. kolejka:
Jagiellonia Białystok – Cracovia 0:0

Jagiellonia: Niezgoda – Gołaszewski (79’ Bańkowski), Ozga, Zysik, Huczko – Pankiewicz (70’ Mąkosza, 86’ Tecław), Nawrocki, Bogusz, Nikołajuk – Łapiński – Bida.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00