AktualnościGwiazda rywali – Michał Pazdan

Gwiazda rywali – Michał Pazdan

Były piłkarz Jagiellonii i czołowy zawodnik reprezentacji Polski, Michał Pazdan, to z pewnością jedno z najważniejszych ogniw obecnej Legii Warszawa, niedzielnego przeciwnika Jagiellonii. Oto krótkie przedstawienie sylwetki zawodnika, który w czwartek obchodził 30. urodziny.

Michał Pazdan jest wychowankiem Hutnika Kraków, ale tak naprawdę swoją poważną karierę rozpoczął dopiero po transferze do Górnika Zabrze, gdy nie miał jeszcze skończonych 20 lat. 14 września 2007 roku, gdy szkoleniowcem zabrzan był Ryszard Wieczorek, utalentowany stoper zanotował swój debiut w Ekstraklasie, rozgrywając pełne 90 minut w starciu z Polonią Bytom (4:0). Od tego czasu stał się podstawowym graczem Górnika, a żeby tego było mało, jeszcze w tym samym roku dostał również swoje pierwsze powołanie do kadry narodowej. Decyzja Leo Beenhakkera zszokowała środowisko piłkarskie, ale Pazdan już w grudniu zadebiutował w kadrze, w meczu z Bośnią i Hercegowiną (1:0), a potem otrzymał również powołanie na Euro 2008, na którym jednak nie pojawił się na boisku.

Do czasu mistrzostw Michał Pazdan zanotował pięć występów w meczach towarzyskich reprezentacji, a potem zniknął z radarów kolejnych selekcjonerów na dobrych kilka lat. W tym czasie jednak regularnie, choć bez sukcesów występował w Górniku Zabrze, z którym przeżył nawet spadek do 1. Ligi w sezonie 2008/09, by już rok później świętować powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. W tym czasie trenerem zabrzan został już były szkoleniowiec Jagi, a obecnie selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka. Łącznie w Zabrzu Pazdan występował przez pięć lat, bowiem po wygaśnięciu kontraktu w roku 2012 zdecydował się na przenosiny do Jagiellonii. W tym czasie rozegrał jednak 94 mecze w Ekstraklasie i 33 w 1. Lidze, zdobywając w nich trzy gole.

Początki „Pazdka” w Jadze najlepsze jednak nie były. Wszystko dlatego, że w sezonie 2012/13, gdy szkoleniowcem Żółto-Czerwonych był Tomasz Hajto, Jagiellonia miała drugą najgorszą defensywę w całej Ekstraklasie, tracąc 45 goli w 30 meczach. Sam Pazdan z kolei uzbierał w 27 spotkaniach aż jedenaście żółtych i jedną czerwoną kartkę.

Forma Pazdana zaczęła rosnąć w kolejnym sezonie, gdy trenerem Jagi był już Piotr Stokowiec. Sam zawodnik zaczął też coraz częściej występować nie tylko jako stoper, ale też na pozycji defensywnego pomocnika, na której dobrze uzupełniał się z Rafałem Grzybem. Dobre występy „Pazdka” sprawiły, że ponad pięciu latach wrócił on do reprezentacji, której selekcjonerem został dobrze mu znany Adam Nawałka. Efektem tego było rozegranie czterech kolejnych meczów towarzyskich w biało-czerwonej koszulce.

W końcówce nie najlepszego dla Jagiellonii (11. miejsce w lidze) sezonu Pazdana zaczęły nękać kontuzje, które sprawiły, że stracił on również początek kolejnych rozgrywek. Szkoleniowcem Jagi był już wówczas Michał Probierz i choć reprezentant Polski rozpoczął rozgrywki dopiero od trzeciej kolejki (po wejściu z ławki w meczu z Cracovią strzelił zwycięskiego gola na 2:1), to szybko stał się jednym z liderów drużyny, która była prawdziwym objawieniem sezonu Ekstraklasy. Końcówkę jesieni stracił wprawdzie znowu przez uraz, ale gdy wiosną wrócił do gry, w dużej mierze przyczynił się do tego, że Jaga do końca walczyła o mistrzostwo Polski, ostatecznie plasując się na trzecim miejscu.

Świetna forma Pazdana zaowocowała nie tylko powrotem do reprezentacji Polski i wskoczenie z miejsca do podstawowej jedenastki na eliminacyjny mecz z Gruzją (4:0) za zawieszonego wówczas za kartki Kamila Glika, ale też zainteresowaniem wielu silniejszych od Jagiellonii klubów. Z racji dżentelmeńskiej umowy przy przedłużeniu kontraktu rok wcześniej, działacze Jagiellonii nie zamierzali reprezentantowi Polski robić większych problemów z odejściem z klubu. Choć wiele mówiło się o zapytaniach z Bundesligi, to Pazdan ostatecznie trafił do Legii Warszawa. Jego licznik w Jadze stanął na 96 meczach oficjalnych i 3 golach.

Praktycznie od razu Michał Pazdan stał się jednym z liderów warszawskiego zespołu, a przy tym na dobre pozostał również w wyjściowym składzie reprezentacji Polski, gdzie tworzy duet stoperów z Kamilem Glikiem. W Legii 30-letni obecnie obrońca zdobył dwa mistrzostwa Polski, Puchar Polski, a także miał okazję występować w fazach grupowych Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy. Z kolei w kadrze narodowej sporą popularność przyniosły mu znakomite mecze na Euro 2016 we Francji, gdzie kadra Adama Nawałki doszła aż do ćwierćfinału. Pazdan swoją wysoką dyspozycję pokazał szczególnie w meczu z mistrzami świata Niemcami (0:0), po którym przez jakiś czas w Polsce panowała „Pazdanomania”.

Choć latem wiele mówiło się o odejściu Pazdana z Legii, to konkretnych ofert z zagranicy w tej sprawie zabrakło i mimo chęci na transfer samego zawodnika, musiał on pozostać w stolicy. Na starcie nowych rozgrywek, tak jak cała Legia, „Pazdek” przeżywa słabszy okres, ale pewne jest, że w jego przypadku jest to tylko chwilowe i z czasem wróci do formy, która pozwoli mu być jednym z najlepszych, jak nie najlepszym obrońcą w Lotto Ekstraklasie. Jego aktualny bilans w całej karierze to 248 meczów i 6 goli w polskiej najwyższej klasie rozgrywkowej, a także 28 występów w reprezentacji Polski.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00