AktualnościCzasem trzeba zwolnić

Czasem trzeba zwolnić

        Po tygodniu ciężkiej pracy w Białymstoku oraz kilku ciężkich jednostkach treningowych już podczas obozu w Belek, środę Jagiellończycy zaczęli od aktywnej regeneracji. Dzisiejsze, znacznie lżejsze od poprzednich treningi mają zapobiec kumulacji zmęczenia i pozwolić na przeprowadzenie ciężkich treningów zaplanowanych na najbliższe dni.

– Poranny trening poświęciliśmy regeneracji. Nie wyglądało to jednak tak, że zawodnicy się położyli i nic nie robili. Zastosowaliśmy aktywne bodźce – mówi trener Ireneusz Mamrot.

– Zawodnicy zostali podzieleni na dwie grupy. Przeprowadzone zostały ćwiczenia kompensacyjne na górne partie ciała. Dodatkowo chłopaki rollowali się wałkami, czyli stosowali tzw. automasaż, który zastępuje masaż ręczny wykonywany na przykład przez nas. Stosowaliśmy też piłki do rollowania, a także gumy floss band – tłumaczy jeden z jagiellońskich fizjoterapeutów, Jarosław Ołdakowski.

Floss band to taśma o dużej rozciągliwości, która wykonana jest z lateksu. Jej stosowanie nie jest zbyt skomplikowane. Stosuje się ją ciasno obwiązując spięte i sprawiające ból miejsce ciała. Celem jej zastosowania jest zwiększenie zakresu ruchu mięśni i stawów. – W głównej mierze chodzi o zwiększenie kompresji. Natomiast już po tych zajęciach zawodnicy udali się do morza, zimna woda prócz schłodzenia ciała przyśpiesza regenerację – dodaje Ołdakowski.

Popołudniowe zajęcia również będą miały mniejszą intensywność. – Trochę zwolnimy, ale następny trening również wykorzystamy do celów taktycznych. Mamy kilka pomysłów, które chcemy wdrożyć. Dziś będzie nieco lżej, ale jutro znów poświęcimy się cięższej pracy – wyjaśnia trener Jagiellonii.

Czy dzisiejsze wciśnięcie hamulca było zaplanowane wcześniej czy wpłynęła na to obserwacja zespołu? – Planowaliśmy to już wcześniej, ale nie jest też tak, że nie obserwowaliśmy chłopaków. Nigdy nie można przewidzieć, kiedy przyjdzie większe zmęczenie. W planie są treningi lżejsze i mocniejsze. Gdybyśmy cały czas mieli ciężkie jednostki treningowe, to byśmy zakręcili zawodników i niczego byśmy nie mogli poprawić, ani pod względem taktycznym, ani fizycznym. Zmęczenie byłoby zbyt duże. To nie jest tak, że po trzech dniach obozu nagle jesteśmy zmęczeni. Określoną pracę wykonaliśmy już w Białymstoku, dlatego by uniknąć kumulacji dziś nieco zwalniamy – przekonuje Ireneusz Mamrot.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00