AktualnościCLJ: Zacięty bój z liderem

CLJ: Zacięty bój z liderem

Od minimalnej porażki rozpoczęli piłkarską wiosnę juniorzy starsi Jagiellonii Białystok. W meczu na szczycie grupy wschodniej Centralnej Ligi Juniorów Żółto-Czerwoni przegrali z Legią Warszawa 0:1.

Młodzi Jagiellończycy do inauguracji rundy przystąpili dość mocno osłabieni. Kontuzje Jakuba Romanowicza, Jakuba Konona i przede wszystkim najlepszego strzelca Mateusza Nikołajuka sprawiły, że na ławce rezerwowych trener Tomasz Kulhawik miał tylko jednego ofensywnego zawodnika. Było to o tyle istotne, że goście przywieźli do Białegostoku bardzo silny zespół z ośmioma zawodnikami powoływanymi w ostatnich miesiącach do młodzieżowych reprezentacji Polski, w tym trenującymi z pierwszym zespołem Mateuszem Praszelikiem czy Mikołajem Kwietniewskim (ściągnięty zimą z angielskiego Fulham).

To właśnie Kwietniewski był absolutnie pierwszoplanową postacią tego wyrównanego pojedynku. Jego akcje sprawiały defensywie Jagi największe problemy, choć często kończyły się one uderzeniem niecelnym albo takim, z którym Błażej Niezgoda nie miał większych kłopotów. Tak też wyglądała pierwsza połowa, bo i Żółto-Czerwoni odpowiadali głównie strzałami z dystansu. Próbowali m.in. Mikołaj Nawrocki i Kamil Huczko, ale przed przerwą nie było blisko tego, aby któryś z zespołów objął prowadzenie.

Drugą część gry lepiej zaczęła Legia, głównie za sprawą wspomnianego Mikołaja Kwietniewskiego. Skrzydłowy gości już w pierwszej akcji po przerwie uderzył minimalnie nad poprzeczką, a w 52. minucie gry zaprezentował efektowną akcję indywidualną prawym skrzydłem i idealnym dograniem przed bramkę do Mateusza Praszelika, który precyzyjnym strzałem zaliczył jedyne trafienie w tym spotkaniu.

Za sprawą tego gola widowisko nieco się otworzyło i obie drużyny mogły zmienić wynik spotkania. Żółto-Czerwoni mieli sporo stałych fragmentów gry, ale nie przynosiły one długo strzału na bramkę Cezarego Miszty. Z dystansu próbował też bez skutku Szymon Łapiński, a po akcji indywidualnej bramkarza Legii nie zdołał pokonać Bartosz Bida.

U gości niecelnie głową uderzał Filip Czach, efektowną próbę z rzutu wolnego Łukasza Zjawińskiego pewnie odbił Błażej Niezgoda, który także w samej końcówce wygrał pojedynek z Mikołajem Kwietniewskim. W ostatniej akcji meczu Jagiellonia miała jednak wspaniałą szansę na doprowadzenie do wyrównania. W zamieszaniu po stałym fragmencie gry „oko w oko” z Cezarym Misztą stanął Bartosz Gołaszewski, ale uderzył prosto w bramkarza, a po chwili strzał głową Luki Asatianiego minął bramkę gości.

Wyrównany mecz w Białymstoku ostatecznie zakończył się minimalnym zwycięstwem Legii 1:0. Goście umocnili się na pozycji lidera grupy wschodniej, a Żółto-Czerwoni, którzy już w środę zagrają na wyjeździe z Wisłą Płock, po tej kolejce będą zajmować drugie lub trzecie miejsce.

Tomasz Kulhawik (trener Jagiellonii): Wszystkie mecze z Legią są bardzo zacięte i nie inaczej było również tym razem. Kogo by Legia nie wystawiła, to zawsze jest personalnie bardzo mocnym zespołem, ale fakt faktem dziś miała zawodników w postaci Kwietniewskiego i Praszelika, którzy o klasę przerastają tę ligę. Kunszt indywidualny Kwietniewskiego sprawił, że przegraliśmy ten mecz. Jestem jednak zadowolony z naszej postawy. Byliśmy dobrze zorganizowani, odpowiednio ustawieni i nieźle przygotowani motorycznie do tego spotkania. Widać, że chłopcy dobrze się spisywali, szczególnie w defensywie. Byliśmy tylko trochę zbyt nerwowi po przejęciu piłki i przez to też straciliśmy bramkę. Trudno, na meczu z Legią świat się nie kończy. Nie da się ukryć, że najbardziej szkoda tej sytuacji z samej końcówki Bartka Gołaszewskiego. Rywale mieli podobną okazję i strzelili w ten sposób zwycięską bramkę. My mieliśmy być może nawet lepszą, ale się nie udało. Myślę, że sprawiedliwym wynikiem byłby remis, ale nie pozostaje nam nic innego, jak szybko się podnieść i już w środę dobrze zaprezentować się w Płocku. Mamy szybką okazję do rehabilitacji i postaramy się z niej skorzystać.

Centralna Liga Juniorów – 18. kolejka:
Jagiellonia Białystok – Legia Warszawa 0:1 (0:0)

Bramka: Praszelik 52’.

Jagiellonia: Niezgoda – Gołaszewski, Ozga, Asatiani, Huczko – Tabor, Nawrocki – Mikołajczyk ( 64’ Bogusz), Głowicki (84’ Mąkosza), Łapiński – Bida.

Legia: Miszta – Król, Bondarenko, Czach, Grudziński – Rosołek (90′ Sitek), Praszelik, Karbownik, Szwed (46′ Orlik), Kwietniewski (90′ Kukułowicz) – Zjawiński.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00