AktualnościCLJ U-17: Juniorzy młodsi zrobili duży krok do finału

CLJ U-17: Juniorzy młodsi zrobili duży krok do finału

Juniorzy młodsi Jagiellonii Białystok zrobili duży krok w kierunku finału Centralnej Ligi Juniorów U-17. Podopieczni Wojciecha Kobeszki i Jana Pawłowskiego w pierwszym meczu półfinałowym pokonali na wyjeździe Śląsk Wrocław 3:0 po dwóch bramkach Bartosza Bidy i jednej Eryka Matusa. Rewanż w Białymstoku już w środę.

Wbrew temu, co pokazuje wynik, to nie był łatwy mecz dla Żółto-Czerwonych. Trudno jednak, żeby było inaczej, skoro na stadionie przy ulicy Oporowskiej spotkały się dwa z czterech najlepszych zespołów w Polsce w tej kategorii wiekowej. Wielkim atutem naszej drużyny w piątkowe popołudnie była duża skuteczność. Już w piątej minucie gry fatalne nieporozumienie w defensywie rywali wykorzystał Bartek Bida, który przed bramką Śląska „sprzątnął” piłkę sprzed nosa golkiperowi gospodarzy, pakując ją z bliska do pustej bramki.

Szybko stracony gol nie załamał wrocławian, którzy w kolejnych minutach toczyli z naszym zespołem twardy, wyrównany bój. Gospodarze potrafili stworzyć sobie dwie niezłe okazje do wyrównania, ale jednak nie umieli żadnej z nich zamienić na celny strzał na bramkę Wiktora Kaczorowskiego. Po drugiej stronie boiska szczęścia przy uderzeniu z powietrza próbował Mikołaj Nawrocki, jednak posłał piłkę nad poprzeczką bramki przeciwnika.

Kluczowa dla losów tego spotkania była 32. minuta, kiedy to w sytuacji sam na sam z napastnikiem Śląska lepszy okazał się Wiktor Kaczorowski, a około 60 sekund później dobrej piłki za linię obrony gospodarzy nie przeciął stoper Aleksander Paluszek i futbolówka padła łupem Bartosza Bidy, który płaskim strzałem wygrał pojedynek z bramkarzem wrocławian, podwyższając na 2:0.

Cztery minuty później było już 3:0 dla Żółto-Czerwonych. Tym razem dobrze rozegrany rzut rożny zakończył się trafieniem głową z najbliższej odległości Eryka Matusa, dzięki któremu nasz zespół schodził na przerwę z bardzo komfortową przewagą.

Po zmianie stron wielu emocji już nie było. Gospodarze, walcząc choćby o gola honorowego, zagrażali bramce Wiktora Kaczorowskiego głównie po stałych fragmentach gry, ale nasz bramkarz ani razu nie dał się już zaskoczyć. Najbliżej pokonania golkipera Jagi był… nasz obrońca Michał Wolanin, który blokując uderzenie rywala omal nie skierował piłki do własnej siatki.

Po drugiej stronie boiska sytuacji stuprocentowych również już nie było. Z groźniejszych okazji po kontratakach strzał Karola Struskiego został zablokowany w polu karnym, a próba rezerwowego Przemysława Chyrchały poszybowała ponad poprzeczką.

Ostatecznie wynik już się nie zmienił. Żółto-Czerwoni pokonali Śląsk 3:0 i do rewanżu podejdą z bardzo solidną, trzybramkową zaliczką. Drugie spotkanie zostanie rozegrane już w najbliższą środę o godzinie 17:00 na boisku bocznym Stadionu Miejskiego. Zapraszamy!

Wojciech Kobeszko (trener Jagiellonii): To był wyrównany mecz, jeśli chodzi o przebieg gry. Były nawet momenty, kiedy to Śląsk przeważał na boisku, ale my do przerwy graliśmy bardzo skutecznie, choć mieliśmy też kolejne dobre akcje, po których mogliśmy strzelić następne bramki. Śląsk miał jedną bardzo dobrą okazję przy stanie 0:1, kiedy to dobrą interwencją popisał się Wiktor Kaczorowski, co okazało się kluczowym momentem w tym spotkaniu. Dodatkowo 2-3 razy też było groźnie pod naszą bramką, z kolei po przerwie najbliżej gola dla Śląska było po uderzeniu naszego obrońcy, ale dobrze, że Wiktor był na posterunku.

– Cieszymy się z wyniku, ale nasza gra może być dużo lepsza. Wierzę, że będziemy mieli chłodne głowy, bo rewanż też trzeba zagrać na odpowiednim poziomie. Chciałbym, żebyśmy zagrali lepsze zawody, niż dzisiaj, pod kątem organizacji gry. Dziś obie drużyny miały swoje sytuacje i to my byliśmy skuteczniejsi. Trzeba za to pochwalić chłopaków. Chwała im również za poświęcenie w ostatnich minutach, bo w nich nie dopuściliśmy rywala do groźnej sytuacji i dzięki temu wywozimy z Wrocławia bardzo korzystny wynik. Gratulacje dla chłopaków za efektywną postawę i już czekamy na środę.

Centralna Liga Juniorów U-17 – pierwszy mecz półfinałowy:
Śląsk Wrocław – Jagiellonia Białystok 0:3 (0:3)

Bramki: Bida 5’, 33’, Matus 37’.

Śląsk (skład wyjściowy): Smolak, Bończa-Pióro, Wypart, Łokietek, Paluszek, Stupieńko, Bąk, Szpakowski, Samiec-Talar, Skrzypek, Osiecki.

Jagiellonia: Kaczorowski – Wolanin, Płoszkiewicz, Gdowik, Gierach – Bayer (51’ Frelek), Nawrocki (78’ Śledzicki) – Matus, Struski (76’ Bortniczuk), Twarowski (70’ Chyrchała) – Bida (41’ Wasilewski).

Żółte kartki: Stupienko, Wypart – Bayer, Wolanin.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00