AktualnościKolejny rywal – Pogoń Szczecin

Kolejny rywal – Pogoń Szczecin

W piątkowy wieczór do Białegostoku wraca LOTTO Ekstraklasa. W pierwszym spotkaniu po październikowej przerwie na kadrę Jaga zmierzy się z rozpędzoną Pogonią Szczecin. Co przed tym meczem trzeba wiedzieć o drużynie naszego najbliższego przeciwnika?

Początki Portowców sięgają roku 1948, kiedy to powstał Klub Sportowy Sztorm. W 1955 roku Klub zmienił nazwę na „Klub Sportowy Pogoń”. Nazwa i barwy nawiązują do tradycji jednego z największych klubów Polski lat 1918-1939 – Pogoni Lwów. W 1958 roku Pogoń po raz pierwszy awansowała do I ligi, a w drodze do awansu przez cały sezon zespół ze Szczecina nie przegrał żadnego spotkania. Do tej pory nikomu nie udało się powtórzyć tego wyczynu.

Portowcy w Ekstraklasie występują nieprzerwanie od sezonu 2012/13. Ich powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej był niezwykle żmudny, gdyż po sezonie 2006/07 szczecinianie z powodu kłopotów organizacyjnych musieli wspinać się aż od czwartego poziomu rozgrywkowego. Jeszcze jako pierwszoligowiec zmierzyli się też z Jagiellonią w pamiętnym finale Pucharu Polski w 2010 roku. Wtedy to zespół Piotra Mandrysza uległ Żółto-Czerwonym w Bydgoszczy 0:1 po pamiętnej bramce Andriusa Skerli. Później, już w Ekstraklasie, Pogoń „otwierała” również nowy Stadion Miejski w Białymstoku, ale i tego spotkania nie będzie wspominać najlepiej, jako że Jaga triumfowała aż 5:0.

W ostatnich sezonach Pogoń Szczecin ma spore problemy z udanym rozpoczęciem rozgrywek LOTTO Ekstraklasy i nie inaczej było tym razem, choć wydawało się, że pod wodzą Kosty Runjaicia, prowadzącego Portowców od niespełna roku, to się zmieni. W pewnym momencie sytuacja była naprawdę zła, bo po ośmiu kolejkach rozgrywek sezonu 2018/19 Pogoń wciąż pozostawała bez wygranej, a niektóre media już zaczynały sugerować, że przyszłość trenera Runjaicia w Szczecinie staje pod znakiem zapytania.

Przełamaniem okazał się jednak mecz na własnym boisku z ówczesnym liderem rozgrywek – Wisłą Kraków. Pogoń wygrała wówczas zasłużenie 2:1, a następnie w kolejnych spotkaniach poradziła sobie również z Zagłębiem Lubin (2:0) oraz Wisłą Płock (4:0), dzięki czemu awansowała na dziesiąte miejsce w tabeli z dorobkiem 13 punktów. Z drugiej strony humory w Szczecinie wciąż mogły być lepsze, gdyby nie to, że Portowcy odpadli w międzyczasie z Pucharu Polski, przegrywając po rzutach karnych z GKS Katowice, rywalem Jagiellonii w 1/16 finału.

Trzeba jednak uczciwie przyznać, że na starcie nowych rozgrywek w Szczecinie nie mają szczęścia do zdrowia swoich zawodników. Kreowany na lidera Portowców Spas Delew od początku sezonu jedynie się leczy i również zabraknie go w meczu z Jagiellonią, tym bardziej, że został również zawieszony przez FIFA. Nowy napastnik Soufian Benyamina jeszcze przed debiutem doznał kontuzji oka, przez którą do tej pory nie może nawet normalnie trenować, a na domiar złego u jednego z najważniejszych zawodników Pogoni, Adama Frączczaka, zdiagnozowano nowotwór, przez który on również będzie przez dłuższy czas wykluczony z gry w piłkę. Wszystkim wspomnianym zawodnikom życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia.

Przez słaby początek sezonu i kolejne kontuzje w Szczecinie zareagowano w końcówce okna na rynku transferowym. Bardzo ciekawym ruchem jest z pewnością pozyskanie byłego młodzieżowego reprezentanta Portugalii z polskimi korzeniami Tomasa Podstawskiego. Co ciekawe, jego tata tłumaczył konferencję prasową przed meczem Rio Ave – Jagiellonia w eliminacjach Ligi Europy, a sam Tomas, grający na pozycji środkowego pomocnika, swego czasu był uważany w Portugalii za ogromny talent.

Na Pomorzu Zachodnim zameldował się również Michał Żyro, ale jego w Białymstoku raczej nie zobaczymy z powodu kontuzji. Podobnie sprawa tyczy się Tomasza Hołoty, a w ostatnim spotkaniu z Wisłą Płock urazu stopy doznał również podstawowy lewy obrońca Ricardo Nunes i jego występ przy Słonecznej także jest raczej wykluczony. Dla Jagi to może być dobra informacja wobec problemów z prawą stroną defensywy – zapowiada się bowiem, że Pogoń zagra bez typowego lewoskrzydłowego, a także bardzo groźnego w ofensywie wspomnianego Nunesa.

Wobec tego, że ostatnio na lewym skrzydle grał Radosław Majewski, Portowcy zacieśniają mocno środek pola, na bokach robiąc miejsce swoim bocznym obrońcom, którymi w Białymstoku powinni być David Niepsuj oraz Hubert Matynia. Warto zaznaczyć, że trener Runjaić także nie może być szczęśliwy z piątkowego terminu tego meczu. Dopiero we wtorek swoje ostatnie mecze w reprezentacjach narodowych rozegrali trzej podstawowi zawodnicy Pogoni – Sebastian Walukiewicz, Lasza Dwali i Adam Buksa (+ Adrian Benedyczak), którzy na dobrą sprawę pierwszy trening przed starciem z Jagą odbędą najprawdopodobniej już w drodze do Podlasie.

Mimo wszystkich przeciwności po stronie naszych rywali, a tych również po jagiellońskiej stronie nie brakuje, trzeba pamiętać, że w piątek przy Słonecznej zamelduje się zespół będący ostatnio w dużym gazie. Tacy zawodnicy, jak Kamil Drygas, Radosław Majewski czy Adam Buksa znajdują się ostatnio w bardzo wysokiej formie, co sprawia, że Jaga musi zagrać absolutnie na 100% swoich możliwości, aby sięgnąć po komplet punktów i umocnić się w ligowej czołówce.

Przewidywany skład Pogoni:
Łukasz Załuska – David Niepsuj, Sebastian Walukiewicz, Lasza Dwali, Hubert Matynia – Tomas Podstawski, Kamil Drygas – Sebastian Kowalczyk, Zvonimir Kozulj, Radosław Majewski – Adam Buksa.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00