AktualnościSmutny koniec roku przy Słonecznej

Smutny koniec roku przy Słonecznej

Jagiellonia Białystok przegrała na własnym boisku z Zagłębiem Lubin 0:4 w meczu 19. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Dwa gole dla gości strzelił były zawodnik Jagi – Patryk Tuszyński, a po jednym dołożyli Damjan Bohar i Bartłomiej Pawłowski.

W ostatnim meczu przy Słonecznej w 2018 roku cel podopiecznych Ireneusza Mamrota był jeden – udane pożegnanie z białostocką publicznością w postaci zdobycia trzech punktów, które umocniłyby Żółto-Czerwonych na podium LOTTO Ekstraklasy, a także byłyby prezentem urodzinowym dla trenera Jagi, który w czwartek skończył 48 lat. Wczorajszy solenizant zdecydował się w piątkowy wieczór na wystawienie dokładnie tej samej jedenastki, która rozpoczęła ostatnie spotkanie ligowe w Krakowie z Wisłą (2:2). Przeciwko Zagłębiu zagrać nie mogli Roman Bezjak (zawieszony), Ivan Runje, Jakub Wójcicki i Justas Lasickas, a do kadry meczowej po kontuzji wrócił Łukasz Burliga.

Początek tego spotkania należał zdecydowanie do Miedziowych. Już w trzeciej minucie gry znakomitej sytuacji nie wykorzystał Patryk Tuszyński, który najpierw z pięciu metrów nie zdołał pokonać głową Mariana Kelemena, a przy dobitce trafił w boczną siatkę. Chwilę później słowacki bramkarz Jagi musiał bronić celny strzał z dystansu Filipa Jagiełły.

W siódmej minucie Jagiellonii nie uratowało już nic, gdy po składnej akcji Zagłębia piłka trafiła kilkanaście metrów od bramki do Patryka Tuszyńskiego, a ten mocnym i precyzyjnym uderzeniem otworzył wynik spotkania.

Choć chwilę później mógł być remis, gdy centra Guilherme z rzutu rożnego minimalnie minęła bramkę Miedziowych, tak goście odpowiedzieli kolejnymi groźnym akcjami. Najpierw w polu karnym zablokowany został Filip Starzyński, a następnie uderzenie głową Patryka Tuszyńskiego trafiło w ręce Mariana Kelemena. Jaga nie pozostawała dłużna i w niezwykle ciekawym pierwszym kwadransie tego meczu stworzyła sobie jeszcze dwie dobre okazje. Najpierw, strzał głową po rzucie rożnym Tarasa Romanczuka został wybity z linii bramkowej, a kilkadziesiąt sekund później Dominik Hładun poradził sobie z uderzeniem z woleja Cilliana Sheridana.

W kolejnych minutach tempo nieco osłabło. Zagłębie się cofnęło, a Jaga grała w ataku pozycyjnym. Najgroźniej było w tym czasie po stałych fragmentach gry. Dwukrotnie świetnie z rzutów wolnych dośrodkowywał piłkę Guilherme, a niecelnie głową w dobrych sytuacjach strzelał Karol Świderski.

Gola nie strzeliła Jaga, to strzeliło go Zagłębie. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska Bartosza Kopacza błąd naszych stoperów wykorzystał Damjan Bohar i w 37. minucie gry z bliska pokonał Mariana Kelemena.

To nie był koniec złych wiadomości dla Żółto-Czerwonych. Kilka minut później bowiem w błyskawicznej kontrze lubinian pojedynek z Kelemenem wygrał Patryk Tuszyński i delikatnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Wprawdzie sędziowie najpierw dopatrzyli się spalonego, ale po chwili analiza VAR przyniosła zmianę ich decyzji i trzeciego gola dla Zagłębia. Do przerwy Miedziowi prowadzili w Białymstoku aż 3:0.

W przerwie reagował trener Mamrot, dokonując zmiany na środku obrony. W miejsce Lukasa Klemenza na placu gry pojawił się Bartosz Kwiecień. Po zmianie stron rozpoczęło się od dobrych sytuacji z obu stron. Uderzenie głową Cilliana Sheridana obronił Dominik Hładun, a po bardzo groźnym ataku Miedziowych w piłkę przed bramką Mariana Kelemena nie trafił Bartłomiej Pawłowski.

W kolejnych minutach na boisku nie działo się zbyt wiele. Najbliżej strzelenia gola był Marko Poletanović, który nieznacznie pomylił się z rzutu wolnego. Z kolei strzały Karola Świderskiego i Bartosza Slisza nie mogły zaskoczyć bramkarza rywali. Jagiellonia miała w drugiej połowie przewagę optyczną, ale wynikało z niej bardzo niewiele, bowiem Zagłębie skutecznie kontrolowało sytuację na boisku.

W końcówce goście dobili Żółto-Czerwonych. Na sześć minut przed końcem spotkania po kontrataku i kolejnym „wielbłądzie” jagiellońskiej defensywy do siatki trafił Bartłomiej Pawłowski, który chwilę później mógł strzelić i piątego gola, ale tym razem został zatrzymany przez Mariana Kelemena. Słowacki bramkarz musiał też bronić groźny strzał z dystansu autorstwa Filipa Starzyńskiego.

Jagiellonia ostatecznie przegrała z Zagłębiem Lubin aż 0:4 w ostatnim meczu w 2018 roku przy Słonecznej. Cały piłkarski rok Żółto-Czerwoni zakończą za tydzień w Gliwicach, gdzie zmierzą się z Piastem.

LOTTO Ekstraklasa – 19. kolejka,
Białystok (Stadion Miejski), 14 grudnia, g. 20:30:
Jagiellonia Białystok – Zagłębie Lubin 0:4 (0:3)

Bramki: Tuszyński 7’, 41’, Bohar 37’, Pawłowski 84’.

Jagiellonia Białystok: 25. Marian Kelemen – 21. Przemysław Frankowski, 4. Lukas Klemenz (46’, 99. Bartosz Kwiecień), 5. Nemanja Mitrović, 12. Guilherme Sitya – 9. Arvydas Novikovas (81’, 13. Mile Savković), 26. Martin Pospisil (58’, 89. Mateusz Machaj), 6. Taras Romanczuk, 20. Marko Poletanović, 18. Cillian Sheridan – 28. Karol Świderski.

Trener: Ireneusz Mamrot.

Zagłębie Lubin: 30. Dominik Hładun – 2. Bartosz Kopacz, 33. Lubomir Guldan, 55. Damian Oko (84’, 28. Mateusz Matras), 3. Sasa Balić – 11. Bartłomiej Pawłowski, 99. Bartosz Slisz, 18. Filip Starzyński, 19. Filip Jagiełło, 39. Damjan Bohar (86’, 77. Łukasz Moneta) – 89. Patryk Tuszyński (76’, 26. Jakub Mares).

Trener: Ben van Dael. 

Żółte kartki: Klemenz – Oko.
Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Widzów: 5163

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00