AktualnościPunkt na koniec roku

Punkt na koniec roku

Remisem zakończyli piłkarski rok piłkarze Jagiellonii Białystok. Podopieczni Ireneusza Mamrota zremisowali na wyjeździe z Piastem Gliwice 1:1. Jedynego gola dla Jagi strzelił Karol Świderski.

Na ostatnie spotkanie ligowe w 2018 roku Żółto-Czerwoni jechali do Gliwic z tylko jednym założeniem. Zwycięstwo nad Piastem miało być dla nich rehabilitacją za brzydką porażkę na własnym boisku z Zagłębiem Lubin aż 0:4 i godnym prezentem świątecznym dla kibiców. Zgodnie z zapowiedziami, trener Ireneusz Mamrot dokonał kilku zmian w wyjściowej jedenastce, w której znaleźli się Grzegorz Sandomierski, Bodvar Bodvarsson, Łukasz Burliga, Bartosz Kwiecień czy też dość niespodziewanie wracający po kontuzji Ivan Runje.

Pierwszy kwadrans gry był wyrównany z groźniejszymi akcjami po stronie Żółto-Czerwonych. Podopieczni Ireneusza Mamrota mieli kilka ataków skrzydłami, stałych fragmentów gry i celne uderzenie głową Ivana Runje, po którym dobrze interweniował Frantisek Plach.

Jaga nie miała jednak szczęścia, bo w 16. minucie przy pierwszej okazji to Piast wyszedł na prowadzenie. Bartosz Kwiecień sfaulował Joela Valencię 20 metrów od naszej bramki, a przepięknym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Tom Hateley, otwierając wynik spotkania.

Żółto-Czerwoni po kilku minutach potrafili jednak odpowiednio zareagować. Najpierw w dobrej sytuacji nieczysto w polu karnym trafił w piłkę Taras Romanczuk, ale w kolejnej akcji, w 23. minucie gry, naszej drużynie udało się doprowadzić do remisu. Po akcji lewym skrzydłem i płaskim dośrodkowaniu Guilherme piłka trafiła na piąty metr do Karola Świderskiego, a ten uderzeniem po ziemi pokonał Frantiska Placha.

Jaga próbowała pójść za ciosem, ale po podaniu Martina Pospisila zablokowany strzał Guilherme trafił tylko w boczną siatkę. Później na boisku działo się stosunkowo niewiele, choć gospodarze zdołali po raz drugi Grzegorza Sandomierskiego. Uczynił to w 34. minucie w sytuacji sam na sam Martin Konczkowski, jednak zawodnik Piasta był na spalonym. Dzięki temu do przerwy w Gliwicach był remis 1:1.

Tuż po zmianie stron Jagiellończycy byli blisko wyjścia na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Guilherme celnie główkował Taras Romanczuk, ale zmierzającą do bramki piłkę wybił z linii bramkowej jeden z zawodników Piasta.

Później jednak to gospodarze przejęli inicjatywę. O ile pierwsze strzały Tomasza Mokwy i Jorge Felixa nie były groźne dla bramki Grzegorza Sandomierskiego, tak po godzinie gry Piast mógł strzelić drugiego gola. Najpierw techniczne uderzenie Joela Valencii odbił nasz bramkarz, a chwilę później w świetnej sytuacji przed naszą bramką skiksował Tomasz Mokwa.

Po jagiellońskiej stronie aktywny w ofensywie był Łukasz Burliga, który raz po błędzie Frantiska Placha został zatrzymany przed na piątym metrze przed bramką Piasta, a kilka minut później oddał celny strzał z dystansu, z którym jednak poradził sobie golkiper gospodarzy. Kolejne, ale niecelne próby oddawali również Ivan Runje i Guilherme.

W ostatnich dziesięciu minutach gry Jaga miała masę szczęścia, gdy gospodarze dwukrotnie w ciągu 60 sekund trafili w poprzeczkę bramki Grzegorza Sandomierskiego. Najpierw, po potężnym strzale z rzutu wolnego Mikkela Kirkeskova piłka odbiła się od poprzeczki, pleców naszego bramkarza i wyszła poza plac gry. Po chwili, po rzucie rożnym główkował Piotr Parzyszek, ale i tym razem fortuna była po stronie Żółto-Czerwonych.

Jaga odpowiedziała sytuacją sam na sam Cilliana Sheridana. Irlandczyk znalazł się w bardzo podobnym położeniu, jak przy golu w Gdyni, ale tym razem jego płaski strzał został obroniony przez bramkarza rywali.

W samej końcówce w dobrych sytuacjach pudłowali jeszcze Gerard Badia oraz Martin Pospisil i ostatecznie dość emocjonujące, ale średnie piłkarskie widowisko w Gliwicach zakończyło się remisem 1:1. Jagiellonia Białystok spędzi zimę na czwartym miejscu w tabeli LOTTO Ekstraklasy. Kolejne spotkanie ligowe Żółto-Czerwoni rozegrają 8 lutego, gdy zmierzą się na wyjeździe z Miedzią Legnica.

LOTTO Ekstraklasa – 20. kolejka,
Gliwice (Stadion Miejski), 21 grudnia, godz. 18:00:
Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok 1:1 (1:1)

Bramki: Hateley 16’ – Świderski 23’.

Piast Gliwice: 26. Frantisek Plach –  5. Marcin Pietrowski (36’, 22. Tomasz Mokwa), 88. Uros Korun, 25. Aleksandar Sedlar, 2. Mikkel Kirkeskov, 20. Martin Konczkowski, 10. Patryk Dziczek, 6. Thomas Hateley, 11. Jorge Felix (73’, 21. Gerard Badia), 17. Joel Valencia, 27. Michal Papadopulos (81’, 9. Piotr Parzyszek).

Trener: Waldemar Fornalik.

Jagiellonia Białystok: 29. Grzegorz Sandomierski – 8. Łukasz Burliga, 17. Ivan Runje, 5. Nemanja Mitrović, 19. Bodvar Bodvarsson – 21. Przemysław Frankowski (65’, 9. Arvydas Novikovas), 26. Martin Pospisil, 6. Taras Romanczuk, 99. Bartosz Kwiecień (69’, 20. Marko Poletanović), 12. Guilherme – 28. Karol Świderski (81’, 18. Cillian Sheridan).

Trener: Ireneusz Mamrot.

Żółte kartki: Korun – Romanczuk, Kwiecień.
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 3132.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00