AktualnościO punkty i rewanż

O punkty i rewanż

Czas na 25. kolejkę LOTTO Ekstraklasy. W jej ramach piłkarze Jagiellonii Białystok już w piątek zmierzą się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Początek tego spotkania zaplanowano na godzinę 20:30.

Ostatnie tygodnie nie są z pewnością najszczęśliwsze dla Żółto-Czerwonych. Nikt bowiem nie planował, że Jaga w spotkaniach z Cracovią i Górnikiem Zabrze zdobędzie w sumie tylko jeden punkt. Podopieczni Ireneusza Mamrota nie wykorzystali okazji na zbliżenie się do prowadzących w tabeli drużyn Lechii Gdańsk i Legii Warszawa. O ile w Krakowie byli po prostu zespołem słabszym i zasłużenie przegrali 0:1, tak z Górnikiem powinni byli wygrać, ale po stracie gola w samej końcówce jedynie zremisowali 2:2.

Mimo to, nasz zespół utrzymał się na podium LOTTO Ekstraklasy, a teraz przed nim dwa bardzo istotne spotkania wyjazdowe. Jagiellończycy najpierw zagrają w lidze ze Śląskiem Wrocław i nie mogą stracić punktów, jeśli wciąż marzą o mistrzowskim tytule. Po tym spotkaniu Żółto-Czerwoni pozostaną na południowym zachodzie kraju i we wtorek wrócą do rywalizacji w Pucharze Polski. W ćwierćfinale tych rozgrywek przeciwnikiem Jagiellonii będzie pierwszoligowa Odra Opole. Trener Ireneusz Mamrot przed tym „dwumeczem” pozostaje optymistą.

– Już mecz z Górnikiem pokazał, że nasza gra wygląda lepiej. Wiadomo, że są emocje, była stracona bramka w końcówce. Wiele osób, w tym co zaskakujące – również ekspertów, ocenia nas tylko po wyniku. Jasne, że on jest podstawą i nawet jak się słabo gra, a wygrywa, to jest się łatwiej obronić. Jesteśmy jednak po analizie meczu z Górnikiem i nie ma co ukrywać, że w tej drugiej połowie byliśmy lepszym zespołem. Popełniliśmy jednak błąd w 90. minucie i straciliśmy bramkę. Taka jest piłka, tym razem zabrała nam ona dwa punkty, ale gra jednak ruszyła do przodu – mówi szkoleniowiec Jagi.

– Wiemy, że w naszej drużynie jest trochę zmian i na wszystko trzeba czasu. Nigdy nie będzie tak, że po tylu zmianach od razu w drużynie będą wszystkie automatyzmy, ale jestem przekonany, że z każdym treningiem ten zespół wygląda coraz lepiej i zaczyna się lepiej rozumieć – dodaje z optymizmem opiekun Żółto-Czerwonych.

Najbliższy przeciwnik Jagiellonii, Śląsk Wrocław, jest zespołem walczącym o utrzymanie w LOTTO Ekstraklasie. Drużyna czeskiego szkoleniowca Vitezslava Lavicki zajmuje aktualnie w tabeli dwunaste miejsce z dorobkiem 24 punktów, mając jedno „oczko” przewagi nad strefą spadkową. Wiosną Śląsk zdobył jednak komplet sześciu punktów na własnym boisku, co pokazuje, że o zwycięstwo we Wrocławiu na pewno łatwo nie będzie. Tym bardziej, że w zespole Śląska nie brakuje ligowych wyjadaczy, takich jak Marcin Robak, Krzysztof Mączyński, Piotr Celeban czy Robert Pich. Więcej na temat naszego rywala można przeczytać pod tym linkiem.

Pierwszy mecz obu drużyn, rozegrany jesienią przy Słonecznej, zapadł w pamięć zarówno piłkarzom, jak i kibicom Jagiellonii. Niestety, nie z pozytywnej strony, bowiem Jaga uległa na własnym boisku Śląskowi aż 0:4 po trzech golach Marcina Robaka i jednym Arkadiusza Piecha.

– Ta porażka była już dosyć dawno. Choć takie wyniki się pamięta i one swoje piętno odcisnęły, to na najbliższym mecz trzeba wyjść po prostu z myślą o zwycięstwie. Musimy zagrać mądrze, a nie tylko próbować za wszelką cenę coś udowodnić, bo to nie zawsze się dobrze kończy. Chcemy zdobyć trzy punkty. Wiemy, że Śląsk jest po porażce, a na dole tabeli zrobiło się bardzo ciasno, więc rywale również będą pod presją i bardzo zmotywowani. Zawsze uważam, że lepiej grać z zespołami, które są w nieco lepszej sytuacji, ale na to nie możemy zwracać uwagi. We Wrocławiu zagramy o trzy punkty – zaznacza trener Mamrot [PEŁNA WYPOWIEDŹ].

W piątek we Wrocławiu w zespole Żółto-Czerwonych zabraknie Marko Poletanovicia, który musi pauzować za żółte kartki, a niewiadomą pozostaje obecność w kadrze meczowej kontuzjowanego ostatnio Mariana Kelemena. W drużynie gospodarzy z kolei zawieszony od kilku kolejek jest Djordje Cotra.

Piątkowy mecz 25. kolejki LOTTO Ekstraklasy Śląsk Wrocław – Jagiellonia Białystok poprowadzi sędzia Paweł Raczkowski z Warszawy. Pierwszy gwizdek o godzinie 20:30. Transmisja w Canal+ Sport i Canal+ 4K w ramach „Super Piątku” oraz Polskim Radiu Białystok, a relacja live na Jagiellonia.pl. Zapraszamy!

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00