AktualnościMamrot: Piłkarskie szczęście tym razem było przy nas

Mamrot: Piłkarskie szczęście tym razem było przy nas

– Jeśli chodzi o utrzymanie przy piłce i budowanie akcji, to w tym spotkaniu nie mieliśmy tylu błędów, co w poprzednich. Natomiast ten mecz kosztował nas dużo zdrowia, bo napracowaliśmy się ciężko na to zwycięstwo – mówił po wygranej nad Górnikiem (3:1) trener Ireneusz Mamrot.

– Dzisiaj to piłkarskie szczęście było przy nas, czego ewidentnie nam brakowało w poprzednich spotkaniach, bo wciąż uważam, że z gry wciąż tych punktów powinno być więcej. Cieszą bramki, kolejny gol Bartka Bidy, asysta Patryka Klimali. Młodzi zawodnicy wchodzą i pomagają drużynie, aczkolwiek cały zespół wykonał dziś ciężką pracę, włącznie z Damianem Węglarzem – analizował szkoleniowiec Jagi.

– Kluczowy moment miał miejsce przy wyniku 2:1, gdy Górnik atakował i wówczas ważne okazały się dwie rzeczy. Po pierwsze chciałem podziękować kibicom, bo czuć było, że widzieli, że jesteśmy w słabszym momencie i bardzo nam pomogli dopingiem. Po drugie, wykorzystaliśmy już pierwszą sytuację na 3:1 i to uspokoiło grę, w efekcie czego zdobyliśmy trzy punkty, z czego bardzo się cieszymy – dodawał opiekun Żółto-Czerwonych, który wypowiedział się na temat urazów Ognjena Mudrinskiego, Tarasa Romanczuka i Zorana Arsenicia.

– Ognjen miał mocno postawioną stopę na ziemi i jego mięsień był napięty, gdy został w niego kopnięty. Jutro będziemy wiedzieli, czy to tylko stłuczenie, czy też jak powiedział doktor, który go oglądał, przy tym napięciu ten mięsień został lekko naderwany. Przy stłuczeniu zawodnik wróciłby do gry po kilku dniach. Jeśli jednak jest to naderwanie, to ta przerwa będzie dłuższa – zaznaczał 48-letni trener.

– Noga Tarasa wygląda strasznie, ale to jest mocna rysa na piszczeli. To uraz, który boli, ale zawodnik powinien być do gry. Z Zoranem zobaczymy. Nie wyglądał na zawodnika, który jest lekko nieświadomy na boisku. Przez cały czas był pod kontrolą, specjalnie trzymaliśmy zmianę do momentu, w którym dostaliśmy wyraźny sygnał, że wszystko jest okej, choć już wcześniej chcieliśmy wzmocnić środek pola. Mam nadzieję, że w tym temacie nic się nie zmieni. Na pewno nie był to idealny mecz, jeśli chodzi o kontuzje, zabrakło nam jednej zmiany i wpuszczenia świeżego zawodnika. Mamy kadrę szeroką, wyrównaną i mocną, gdybyśmy wpuścili świeżego zawodnika, to mogłoby nam to pomóc, szczególnie w atakach szybkich – podsumował Ireneusz Mamrot.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00