AktualnościNa początek remis z KF Ballkani

Na początek remis z KF Ballkani

Jagiellonia Białystok rozegrała dzisiaj (21.01) swój pierwszy mecz sparingowy rozgrywany podczas dwutygodniowego obozu przygotowawczego w tureckim Belek. Rywalem był lider kosowskiej ekstraklasy, KF Ballkani, a samo spotkanie zakończyło się wynikiem remisowym, 3:3.

Jeszcze przed meczem wiadomo było, że będzie on interesujący z co najmniej kilku powodów. Po pierwsze, to premierowy mecz w nowym roku i pierwszy po przerwie zimowej (nawet jeśli tylko towarzyski). Po drugie, to taki nieoficjalny debiut trenera Iwajło Petewa, który nie miał jak dotąd okazji zasiadać na ławce trenerskiej Jagi jako szkoleniowiec w oficjalnym meczu, nawet towarzyskim. Po trzecie wreszcie, Dejan Iliew, czyli nasz nowy bramkarz, który miał w tym spotkaniu zagrać. I zagrał, uprzedzając fakty. Mecz zapowiadał się zatem naprawdę ciekawie.

Już od pierwszych minut spotkanie obfitowało w okazje bramkowe po obu stronach. Raz za razem ataki przeprowadzały obie ekipy i nie trzeba było długo czekać, aż któraś z nich znajdzie sposób na pokonanie bramkarza rywali. Tak też się stało i okazało się, na szczęście, że to Jagiellonia pierwsza potrafiła odkryć receptę na golkipera drużyny s Suvej Reki. Miało to miejsce w szóstej minucie gry, kiedy Jesus Imaz posłał podanie do Bartosza Bidy, który zauważył lekko wysuniętego bramkarza KF i przelobował go. W ten właśnie sposób padł pierwszy gol dla Jagiellonii i jednocześnie pierwszy w spotkaniu.

Krótko jednak cieszyli się nasi piłkarze z prowadzenia. Już trzy minuty później Kosowianie wyrównali. Można powiedzieć, że właściwie uczynił to za nich Zoran Arsenić, ale byłoby to chyba nadużycie. Piłka bowiem jedynie otarła się o Chorwata po strzale głową jednego z napastników rywali, ale jednak to właśnie po tym otarciu zatrzepotała w siatce bramki Dejana Iliewa.

Kolejne minuty to wzajemne badanie się i walka w środku pola, którą w 20 minucie zakończył Martin Pospisil strzałem zza pola karnego. Na nasze nieszczęście futbolówka przeleciała tuż nad poprzeczką bramki rywali i wciąż byliśmy świadkami remisu. Tak stan rzeczy uległ zmianie w 30 minucie. Wtedy sędzia podyktował rzut wolny blisko bramki Iliewa, a żółtą kartkę za faul na jednym z piłkarzy z Kosowa obejrzał Jakub Wójcicki. Jeden z piłkarzy Ballkani zdecydował się na uderzenie bezpośrednie, które zamienił na gola. Tym samym byliśmy świadkami prowadzenia 2:1 ze strony Kosowian oraz trzech goli w zaledwie pół godziny.

Jak się później okazało, to nie był koniec kanonady strzeleckiej w pierwszej części gry. Kolejne bramki padły w 37 i 44 minucie i oba były trafieniami na korzyść naszego zespołu. Pierwszy z goli padł po rzucie karnym, podyktowanym za zagranie ręką przez jednego z piłkarzy KF, a drugi był trafieniem samobójczym. Autorami bramek byli odpowiednio Martin Pospisil i Egzon Sinani.

Piłkarze Jagi schodzili więc do szatni w roli prowadzących. Oczywiście dobra gra naszego zespołu nie zmieniał przedmeczowych założeń trenera, który w przerwie zdecydował się zmienić praktycznie cały skład, pozostawiając na placu gry jedynie Bartosza Bidę i testowanego zawodnika.

Jagiellończycy przystąpili zatem do drugiej odsłony spotkania w mocno zmienionym personalnie ustawieniu. Nie było tego jednak widać na boisku, bowiem wszyscy spośród naszych graczy dawali z siebie wszystko. W 52 minucie gry swoją szansę miał Przemysław Mystkowski, który piłkę uderzał z rzutu wolnego po faulu rywali na Aleksandrze Stawiarzu w okolicach pola karnego. Niestety, nie udało mu się pokonać bramkarza. Później próbował jeszcze m.in. Krzysztof Toporkiewicz, ale dobrze spisywał się golkiper Ballkani. Równie dobrze prezentował się Damian Węglarz, który dwukrotnie popisał się fenomenalnymi paradami, które chroniły nas przed utratą bramki. Niestety, musiał on skapitulować w 84 minucie. Jeden z rywali oddał wtedy mocne uderzenie, które Damian jeszcze obronił, ale piłka w wyniku tej interwencji spadła pod nogi innego gracza z Kosowa. Ten nie zastanawiał się długo i posłał piłkę do bramki bezradnego Węglarza.

Druga połowa była zatem dużo bardziej nastawiona na walkę i dużo mniej obfitowała w bramki. Obie odsłony przyniosły jednak dużo materiału poglądowego sztabowi szkoleniowemu naszej drużyny, który teraz musi go uważnie przeanalizować.

Mecz sparingowy

Belek, 21.01, godz. 15:00
Jagiellonia Białystok – KF Ballkani Suva Reka (Kosowo) 3:3 (3:2).

Gole: Bartosz Bida 6′, Martin Pospisil 30′ (k), Egzon Sinani 44′ (sam) – Arber Prekazi 9, Arber Hoxha 30, Albin Berisha 84

Jagiellonia: Dejan Iliew (Damian Węglarz 46′) – zawodnik testowany, Zoran Arsenić (Dawid Szymonowicz 46′), Bartosz Kwiecieć (Wojciech Błyszko 46′), Jakub Wójcicki (Oleg Horin 46′) – Martin Kostal (Mikołaj Nawrocki 46′), Taras Romanczuk (Aleksander Stawiarz 46′), Martin Pospisil (Krzysztof Toporkiewicz 46′), Jesus Imaz (Karol Struski 46′), Bartosz Bida, Tomas Prikryl (Przemysław Mystkowski 46′)

KF Ballkani Suva Reka (wyjściowy skład): Armend Ruxhi – Besnik Krasniqi, Arber Potoku (79′ Ermal Krasniqi, 82′ Elbasan Ghasi), Egzon Sinani, Arber Prekazi, Edvin Kuc, Blendi Baftiu (79′ Uran Shala), Jetmar Topalli (69′ Albin Berisha), Artur Magani (62′ Liridon Fetahaj), Arber Hoxha (79′ Durim Gashi), Berk Kervankiren (32′ Bleon Sekiriqa, 57′ Ron Gashi).

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00