AktualnościBył taki mecz: BKS Jagiellonia Białystok – ŻKS Białystok 4:2

Był taki mecz: BKS Jagiellonia Białystok – ŻKS Białystok 4:2

Rok 1932 jest z pewnością, zaraz obok roku 1920, jedną z najważniejszych dat w historii naszego klubu. Wtedy, po raz pierwszy na piłkarskiej mapie Polski oraz w świadomości kibiców pojawiła się Jagiellonia Białystok. Jak do tego doszło? Skąd wzięła się nazwa? Dlaczego mecz z Żydowskim Klubem Sportowym jest taki ważny dla dziejów Jagi? Czas rozpocząć trzecią już podróż przez dzieje naszego zespołu.

Była końcówka stycznia 1932 roku, dokładnie 27 dzień tego miesiąca, środa, kiedy dwa białostockie kluby podjęły decyzję o fuzji. Do porozumienia w tej sprawie doszły zespoły WKS 42. Pułk Piechoty Białystok oraz Klub Sportowy Związek Młodzieży Wiejskiej. Kluby działały w mieście już od jakiegoś czasu – WKS od 1920 roku, a KS ZMW od roku 1927. O ile o wojskowy klubie, protoplaście dzisiejszej Jagiellonii, zdążyliśmy już chwile wspomnieć, o tyle wypada powiedzieć kilka słów o drugim z klubów, które wspólnie położyły podwaliny pod żółto-czerwone sukcesy w kolejnych latach. KS Związek Młodzieży Wiejskiej nie był klubem typowo piłkarskim, a wręcz nie był nim w żadnym stopniu. Główną osią działalności tego klubu była lekkoatletyka, w której ZMW miał wielu wybitnych sportowców. To właśnie sukcesy na tym polu wniósł KS do partnerstwa obu zespół. Co prawda WKS również posiadał sekcję lekkoatletyczną, ale w wypadku tej ekipy bardziej chodziło o silną i dobrze zorganizowaną sekcję piłkarską. To właśnie połączenie tych dwóch sekcji, lekkoatletycznej i piłkarskiej, przyświecało idei powołania do życia nowego tworu sportowego na mapie Białegostoku. Założyciele chcieli, aby w mieście powstał jeden silny, wielosekcyjny i mogący nawiązać walkę z ówczesnymi hegemonami z Grodna klub. Temu pomysłowi hołdowały ówczesne władze w regionie, którym także zależało na powstaniu silnego ośrodka sportowego w centralnym mieście regionu białostockiego. Z tego też względu Marian Zyndram-Kościałkowski, Wojewoda Podlaski, został mianowany pierwszym honorowym Prezesem klubu, zaś piecze nad stanowiskiem pierwszego urzędującego Prezesa objął Jan Mieszkowski, Starosta Białostocki.

Tym samym 27 stycznia 1932 roku powstał cywilno-wojskowy Białostocki Klub Sportowy Jagiellonia. Skąd jednak nazwa naszego klubu? Odpowiedź jest prosta, odwołuje się do dynastii Jagiellonów. Wiąże się oczywiście z historią naszego miasta i regionu, którego losy wielokrotnie w przeszłości przeplatały się z tą dynastią. Nazwa jest również odwołaniem do wartości patriotycznych, których krzewienie było dla założycieli Jagiellonii bardzo ważne, oraz rodowodu 42. Pułku Piechoty, który przecież był formacją wojskową, walczącą m.in. w takcie Wielkiej Bitwy Warszawskiej. Warto tu nadmienić, że nowopowstała drużyna przejęła wszystkie tradycje, sukcesy, obiekty oraz honory, które przysługiwały jej poprzedniczkom.

Pod nową nazwą kryły się również nowe symbole klubu – herb oraz koszulki. Zgodnie z uchwalonym przy okazji powstania BKS Jagiellonia statutem klubu, herb tworzyła stylizowana czarna litera J, widniejąca na żółto-wiśniowej tarczy. Jeżeli zaś chodzi o koszulki, to pierwotnymi kolorami, używanymi zresztą aż do lat 80 XX wieku, były czarny oraz biały. Trykoty różniły się zatem od tych używanych obecnie, ale nie można powiedzieć, że klub w zupełnie zrezygnował z historii i porzucił tamtą kolorystkę. Dzisiaj pierwsze koszulki są oczywiście w kolorach żółtym oraz czerwonym, ale w odwołaniu do historycznych strojów drugi komplet jest biały, a trzeci – czarny. Jagiellonia miała już zatem nową nazwę, nowy herb i koszulki oraz tradycje i historię dwóch dawnych klubów. Z takim zapleczem białostocki zespół przystąpił do rozgrywek ligowych sezonu 1932.

Nowy początek wiązał się oczywiście z nowymi ambicjami, rozbudzonymi szumnymi zapowiedziami oraz popartymi faktycznymi działaniami i potencjałem. I nie można powiedzieć, że ten potencjał został zmarnowany. Jagiellonia co prawda nie zdobyła tytułu i nie udało się jej awansować do eliminacji o awans do I ligi, ale skutecznie stawiała opór grodzieńskim hegemonom i jako jedyna była w stanie nawiązać walkę z WKS 76. Pułk Piechoty Grodno. WKS-em, który był w tamtym sezonie dodatkowo wzmocniony kilkoma zawodnikami, którzy do Grodna przybyli z innych regionów Polski na czas odbywania służby wojskowej w tamtejszym garnizonie. Był wśród nich m.in. Jerzy Hasselbusch, gwiazda stołecznej, pierwszoligowej Warszawianki. Mimo takich niesprzyjających okoliczności zawodnicy Jagi byli w stanie zgromadzić na swoim koncie 23 punkty na koniec sezonu i zająć drugie miejsce w tabeli, ze stratą zaledwie trzech „oczek” do grodzieńskich wojskowych. Z zespołem WKS-u piłkarze Jagi mierzyli się w trakcie sezonu dwukrotnie. W obu tych spotkaniach prowadzili on do przerwy 2:1 i, niestety, zawsze tę przewagę tracili w drugich częściach gry. Najpierw, grając na swoim obiekcie, ulegli 2:6, a w rundzie rewanżowej, grając na wyjeździe, zostali pokonani 2:3.

Sezon 1932 w ramach rozgrywek Białostockiego OZPN rozpoczynało osiem zespołów, w tym po raz pierwszy zespół z Suwałk, Makabi. O rywalizacji z WKS 76. PP Grodno już trochę wspomnieliśmy, pora zatem na przyjrzenie się rywalizacji z innymi drużynami tamtych rozgrywek. I o ile w meczach z WKS-em białostoczanom nie szło, o tyle w spotkaniach z innymi drużynami radzili sobie wprost wyśmienicie. Gwiazdą tamtej drużyny był Antoni Komendo-Borowski, znany z poprzednich naszych tekstów. Strzelec wyborowy i późniejszy reprezentant kraju, który potrafił zdobyć trzy bramki w starciu z Makabi Białystok (7:0) oraz wszystkie cztery w meczu z Cresovią Grodno (4:1). Potyczka z Makabi była również najwyższym zwycięstwem w trakcie całego sezonu 1932, co świadczy o potencjale piłkarzy Jagi. A wszystko zaczęło się 9 kwietnia.

Mecz pierwszej kolejki sezonu 1932 klasy A Białostockiego OZPN. Pierwszy mecz rozgrywany przez BKS Jagiellonia Białystok po fuzji. Przeciwnikiem inny białostocki zespół – Żydowski Klub Sportowy Białystok, czyli, jak się później okazało, czwarta siła ligi i drugi najsilniejszy klub ze stolicy Podlasia. Oba zespoły do spotkania przystąpiły pełne nadziei. Dla Jagi był to nowy początek, pierwszy mecz rozgrywany po fuzji WKS 42. PP Białystok i KS ZMW, który miał udowodnić, że sny o potędze są poparte realnymi możliwościami. Z kolei dla ŻKS-u był to kolejny już sezon na najwyższym szczeblu rozgrywek. Piłkarze tego klubu chcieli w końcu wyjść z cienia WKS i przełamać dominacje grodzieńskich zespołów, które od kilku lat dzieliły w Mistrzostwach Okręgu Białostockiego. Dodatkowo były to pierwsze Derby Białegostoku w sezonie 1932. Motywacja po obu stronach była zatem ogromna, a oczekiwania – jeszcze większe.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 4:2, premierowym pod nazwą BKS Jagiellonia. W całym spotkaniu zespół rozgrywający wtedy swoje mecze w czarno-białych strojach dominował i wyraźnie udowodnił swoją przewagę nad oponentami. Gwiazdą znowu, chociaż lepiej by pasowało wciąż, był Antoni Komendo-Borowski. Zresztą ten przedwojenny bombardier udowodniał swoją klasę wielokrotnie w trakcie całego sezonu. Poza wspomnianymi spotkaniami z Makabi Białystok i Cresovią Grodno Komendo-Borowski do siatki wielokrotnie w trakcie jednego meczu trafiał także w meczu z Makabi Suwałki (4 bramki, wynik końcowy 6:3). Wracając do samego meczu z ŻKS-em, był to pokaz siły i dobrej gry Jagiellończyków. Mecz miał początkowo zostać rozegrany 2 kwietnia, ale z powodu trudnych warunków atmosferycznych został przełożony o tydzień. I może dobrze się stało, bo nie wiadomo jak potoczyłby się, gdyby rozegrano go w terminie. To są jednak tylko dywagacje, a liczy się wynik. Ten był korzystny i obiecujący.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00