AktualnościArsenić: Chcemy się zrewanżować

Arsenić: Chcemy się zrewanżować

– Myślę, że najważniejsze po tej długiej przerwie było to, by zacząć dobrze. To nam doda pewności siebie w dalszym etapie – powiedział po środowym treningu Zoran Arsenić, obrońca Jagiellonii Białystok. Chorwacki stoper skomentował dyspozycję zespołu, odniósł się do konieczności zmiany pozycji w ostatnim meczu oraz konieczności gry bez kibiców.

– Myślę, że dobrze nam wyszło. Trudno jest grać na zero, a to też jest ważne. Wszyscy wiemy, że to nie był taki piękny mecz do oglądania, ale trzy punkty są najważniejsze. Nie interesuje nas, czy wygramy 5:0, albo inną różnicą goli. Najważniejsze są trzy punkty, choć jak przy okazji możemy nie stracić bramki, będzie super. Dodaje to nam pewność siebie na następny mecz. Nasza dyspozycja nie jest oczywiście optymalna. Po takiej przerwie, gdzie nie mogliśmy trenować. Nie ma takiego indywidualnego treningu, który może Ci dać to, co mecz. Uważam, że będzie trudno podczas pierwszych kilku meczów. Wierze, że będziemy grać tylko lepiej i oby ta tendencja utrzymała się do końca sezonu – powiedział 26-letni defensor.

Urodzony w Osijeku stoper odpowiedział także na pytanie o to, jak czuje się, kiedy w trakcie meczu musi zmienić pozycję. – Dobrze. Grałem wszystko, od prawej do lewej obrony, również przez środek. Nie mam problemów, kiedy trzeba zmienić pozycję, nawet jakby to było w trakcie meczu. Od razu się przystosowuję.
Wychowanek NK Osijek został również zapytany o to, czy w starciu z płocczanami również zobaczymy na środku obrony duet chorwacko-rumuński. – Nie wiem. Nie mogę teraz odpowiedzieć na to pytanie, bo to jest decyzja trenera. To on odpowiada za pierwszą jedenastkę, ustawia zespół. Także to będzie decyzja trenera, a dla mnie najważniejsze jest to, że gram.

Były gracz Wisły Kraków wspomniał również pierwszy mecz obu drużyn w tym sezonie, skomentował grę Dominika Furmana oraz wypowiedział się na temat chęci wzięcia rewanżu na „Nafciarzach” za jesienną porażkę. – Tak, wszyscy pamietamy ten mecz. Byliśmy, moim zdaniem, lepszym zespołem. Jako pierwsi strzeliliśmy gola, potem był VAR, straciliśmy dwie bramki, potem wróciliśmy. Pamiętam, że oni nam strzelili trzy gole po naszych błędach. Nie mieli dużo sytuacji, my naprawdę graliśmy dobrze. Oczywiście, że wszyscy to pamiętamy. Wiemy, że musimy być skoncentrowani przez cały czas, bo to jest zespół, który dobrze się odnajduje w stałych fragmentach, potrafiący grać z kontrataku. Musimy na to uważać przez cały mecz. Wszyscy wiemy, jak Furman uderza piłki. Strzały i dośrodkowania są mocne, nie ma dużo czasu na reakcję. Wszyscy jesteśmy tutaj długo i wiem jak on to robi. Musimy być skoncetrowani, wtedy też zagramy na zero. Myślę, że zawsze kiedy przegrywasz pierwszy mecz, przychodzi rewanż. Nie patrzymy na tabelę. Wiem, że jest dużo zespołów, pomiędzy którymi różnica wynosi kilka punktów, także do końca sezonu będzie ciężko. Skoro w pierwszym meczu przegraliśmy, to chcemy się zrewanżować – powiedział.

– Bez kibiców nie jest to atmosfera taka jak zwykle, to jest oczywiste. Myślę jednak, że czy z kibicami, czy bez, nie ma różnicy. Jestem w Polsce już trzy lata i zawsze są takie wyniki, że nigdy nie wiesz. Dzisiaj wygrywasz z Legią na wyjeździe, a jutro przegrywasz w domu. Sam brak kibiców nie decyduje o wyniku – zakończył.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00