AktualnościZ Wisłą jak w finale, czyli w prasie o Jadze

Z Wisłą jak w finale, czyli w prasie o Jadze

W piątkowej prasie tematem numer jeden jest mecz z Wisłą Płock. Cel Jagi pozostaje jeden – wygrana przed własną publicznością.

Gazeta Wyborcza
Petew nie patrzy w tabelę. – Skupiam się na każdym kolejnym spotkaniu. Chcę, aby każdy nasz następny mecz był lepszy i lepszy – podkreśla trener Iwajło Petew. W sobotę, 6 czerwca, (godz. 15) piłkarze Jagiellonii Białystok zmierzą się na własnym stadionie z Wisłą Płock. (…) – Podczas tej przerwy nie graliśmy sparingów i sytuacja była trudna. Uważam jednak, że zespół pokazał dobrą grę i zasłużenie zdobyliśmy trzy punkty. Ten mecz to już jednak tylko statystyka. Skupiamy się na kolejnym pojedynku. To jest najważniejsze – stwierdza Iwajło Petew, szkoleniowiec Jagiellonii. – Koncentrujemy się przede wszystkim na naszym zespole, na tym, jak mamy grać. Postaramy się pokazać z jeszcze lepszej strony niż w poprzednim spotkaniu. Jeden mecz nic nie znaczy. Chcę, żeby każdy kolejny był lepszy i lepszy. To jest nasz cel. W sobotę musimy zagrać tak, jakby to był finał. Musimy zrobić wszystko, żeby zdobyć trzy punkty.

Przegląd Sportowy
Nadchodzi czas „Mystka”? – Przemysław Mystkowski zdobył wyjątkowego gola, którego zapamięta na zawsze, podobnie, jak kibice, bo trafił w setne urodziny ekstraklasowej Jagiellonii. „Jeśli nie teraz, to kiedy?” – zastanawiają się fani Jagi licząc, że 22–letni „Złoty chłopak” w końcu pójdzie za ciosem. (…) – Nie wiem, co się ze mną działo po tej bramce, bo z radości aż się w głowie zakręciło. Dopiero w autokarze pomyślałem: Ale fajnie, bo taki gola zdarza się raz na… sto lat, a wygrana w urodzinowy weekend była idealnym dopełnieniem jubileuszu. (…) – To gol z dedykacją jagiellońskim kibicom, tych wspierających klub, kiedy dobrze, lecz i w trudnych momentach. W Białymstoku, w przeciwieństwie do wielu innych miast Jaga nie ma konkurencji. Tu nie masz wyboru – rodzisz się jagiellończykiem – mocno podkreśla. (…) – Wiele, dałbym, żeby tak było, ale mój czas odmierzany jest tak samo, jak u każdego. Fakt, jestem dość młodym sportowcem, lecz w pełni świadomym, iż lata lecą piorunem. Dlatego z każdego dnia cisnę, ile potrafię. Nawet w czasie grasującego wirusa, choć ćwicząc sam starałem się nie stracić ani minuty. W poniedziałek, gdy zobaczyłem okładkę pańskiej gazety i fotę na której cieszę się z tego jubileuszowego gola pomyślałem: byłoby pięknie jeszcze kiedyś na nią trafić.

Kurier Poranny
Jaga gotowa na Wisłę. – Po zwycięstwie z Cracovią Jagiellonia nadal jest na ósmej pozycji, ale strata białostoczan do podium wynosi już tylko trzy punkty. Trzy ostatnie kolejki rundy zasadniczej będą mieć niebagatalne znaczenie w kontekście ostatnich kolejek po podziale na grupy. – Nie interesuje nas, czy wygramy 5:0, czy nie wiem ile. Najważniejsze są trzy punkty, a jak możemy nie stracić gola, to też jest dla nas ważne. Dodaje to nam pewność siebie na następny mecz. Będziemy grali tylko lepiej – zapewnia obrońca Jagiellonii Zoran Arsenić. Chorwat w meczu z Wisłą wystąpi prawdopodobnie na swojej nominalnej pozycji, czyli środku obrony. W wyjściowym składzie może bowiem zabraknąć Bogdana Tiru, który po starciu z Pelle van Amersfoortem, ma złamany nos. Tiru mógłby zagrać w specjalnej masce, ale pod warunkiem, że opuchlizna zniknie.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00