AktualnościKolejny rywal – Lechia Gdańsk

Kolejny rywal – Lechia Gdańsk

W niedzielę Jagiellonia Białystok rozegra swój trzeci mecz w fazie play-off sezonu 2019/2020 PKO BP Ekstraklasy, będący jednoczenśnie drugim na tym etapie rozgrywek na własnym obiekcie. Na białostockim Stadionie Miejskim przy ul. Słonecznej podopieczni trenera Iwajło Petewa podejmą Lechię Gdańsk. Co warto wiedzieć o tym przeciwniku?

Historia

Lechia Gdańsk to klub założony w 1945 roku, który w Ekstraklasie występuje nieprzerwanie od 2008 roku. Do lata 2019 roku największym sukcesem „Biało-Zielonych” było zdobycie Pucharu oraz Superpucharu Polski w 1983 roku, dzięki czemu mogli oni zmierzyć się w europejskich pucharach ze słynnym Juventusem Turyn. W swojej historii Lechia najwyżej kończyła ligowe rozgrywki na trzecim miejscu. Miało to miejsce bardzo dawno, bo jeszcze w 1956 roku.
Rok 2019 był dla Biało-Zielonych na tyle udany, że wyrównali oni swoje wszystkie największe osiągnięcia w klubowej historii. W lidze walczyli do końca o mistrzostwo Polski, ale ostatecznie musieli się zadowolić trzecim stopniem podium. Ponadto drużyna Piotra Stokowca zdobyła Puchar i Superpuchar Polski. W finale pierwszych z wymienionych rozgrywek gdańszczanie pokonali na Stadionie PGE Narodowym właśnie Jagiellonię 1:0 po golu Artura Sobiecha w doliczonym czasie gry. Z kolei w meczu o Superpuchar Lechiści ograli na wyjeździe mistrza Polski, Piasta Gliwice 3:1.

Sytuacja drużyny

Lechia Gdańsk jest obecnie piątą siłą ligi, która na swoim koncie zgromadziła 49 punktów dzięki bilansowi 14 zwycięstw, 10 remisów i ośmiu porażek. Do liderującej Legii Warszawa tracą gdańszczanie aż 15 punktów, wobec czego nawiązanie skuteczniej walki o tytuł jest już niemożliwe. Niemniej, nie oznacza to, że piłkarze ze stolicy Pomorza nie mają już o co grać. Wciąż pozostają poważnym kandydatem do zajęcia w końcowej klasyfikacji miejsca premiowanego grą w Lidze Europy w przyszłej kampanii. Tymi miejscami są naturalnie druga i trzecia pozycja, obecnie zajmowane przez Piasta Gliwice i Lecha Poznań. Do obu wymienionych ekip Lechiści tracą cztery „oczka”.

Jeżeli chodzi o ostatnie wyniki osiągane przez Lechię w PKO BP Ekstraklasie, to od wznowienia rozgrywek podopieczni trenera Piotra Stokowca na 18 możliwych do zdobycia punktów zgarnęli 11, notując trzy zwycięstwa, dwa remisy i porażkę. Przegrana przyszła dosyć niespodziewanie, w 29. kolejce, kiedy gdańszczanie podejmowali będącą w słabej dyspozycji Cracovię. Spotkanie zakończyło się porażką Lechii 1:3. Niemniej, ten rezultat zdaje się jedynie wypadkiem przy pracy, bowiem później był już remis i dwie wygrane po 1:0, w tym ta z ostatniej kolejki. Wobec tego zwycięstwa nie można przejść obojętnie, bowiem gdańszczanie pokonali na własnym terenie Piasta Gliwice, czyli aktualnego mistrza Polski, 1:0 po golu Flavio Paixao.

Poza ligowymi zmaganiami Lechia wciąż pozostaje w grze o Puchar Polski. W tych rozgrywkach Lechiści doszli już do półfinałowej fazy, w której czeka ich starcie z Lechem Poznań, które odbędzie się 8 lipca. Po drodze do 1/2 zmagań gdańszczanie z kwitkiem odprawili m.in. wspomnianego Piasta Gliwice (2:1 w ćwierćfinale) czy Zagłębie Lubin (3:2 w 1/8 finału). Przypomnijmy, że Lechia w tym roku broni tego trofeum, po ubiegłosezonowym triumfie.

Trener rywali – Piotr Stokowiec

Były szkoleniowiec Jagiellonii Białystok prawdopodobnie znalazł dla siebie idealne miejsce do pracy. W Gdańsku najpierw wyciągnął drużynę Lechii z dołka w sezonie 2017/2018, a następnie poprowadził ją do sukcesów w kolejnej kampanii. Trofeum za zdobycie Pucharu Polski oraz trzecie miejsce w Ekstraklasie były nagrodą za bardzo solidną pracę wykonaną przez cały zespół, a jednocześnie największymi sukcesami w karierze szkoleniowej Stokowca. Wówczas znakiem firmowym gdańskiej drużyny były dyscyplina taktyczna, bardzo szczelna defensywa i znakomicie wykonywane stałe fragmenty gry.

W poprzednim sezonie pod wodzą urodzonego w Kielcach trenera Lechia długo liderowała w ekstraklasie, była na pierwszym miejscu po rundzie zasadniczej. Nie wytrzymała jednak intensywnej gry o stawkę co trzy dni w najważniejszym momencie rozgrywek, ustępując w ostatnich siedmiu kolejkach miejsca Legii Warszawa i Piastowi Gliwice. W obecnym sezonie Lechia jeszcze ani razu nie była na czele ekstraklasy, ale od dłuższego czasu pozostaje w ścisłej czołówce tabeli. Gra „Biało-Zielonych” jest przy okazji coraz bardziej widowiskowa. Trener Piotr Stokowiec zapewne będzie chciał poprawić dotychczasowe ligowe osiągnięcia gdańszczan i nie zadowoli go już tylko trzecia pozycja w tabeli. Wzmocniona kadrowo przed sezonem Lechia ma wszelkie argumenty ku temu, by walczyć o najwyższe cele w naszej lidze.

Gwiazda rywali – Flavio Paixao

Kat Jagiellonii Białystok w Ekstraklasie. Tak w skrócie można określić dorobek bramkowy Portugalczyka w Polsce. Z 79 goli Paixao w ekstraklasie, najwięcej, bo aż siedem, zaaplikował właśnie Żółto-Czerwonym. W Gdańsku Flavio od kilku lat jest jedną z największych gwiazd zespołu. W Lechii w ciągu pięciu sezonów strzelił 55 goli w lidze. Dorobek imponujący, z uwagi na to, że nie zawsze występował w drużynie Biało-Zielonych na pozycji wysuniętego napastnika. Cechuje go dobre wyszkolenie technicznie, sprytne ustawianie się w polu karnym i umiejętność gry kombinacyjnej. Portugalczyk jest aktualnie najskuteczniejszym obcokrajowcem w całej historii polskiej ekstraklasy z dorobkiem 79 bramek.

Mimo przeciętnego początku tego sezonu w wykonaniu Paixao (1 gol w 15 kolejkach), Flavio jak odnalazł formę pod koniec listopada, tak utrzymuje ją do dzisiaj. Od 16. serii gier zdobył aż 13 bramek. Po drodze zanotował m.in. hattrick w pierwszym meczu gdańszczan po przerwie. Te trafienia były szczególne z kilku powodów. Po pierwsze, nie co dzień zdobywa się hattricka. Po drugie, były to mecz derbowy, Derby Trójmiasta z Arką Gdynia. Po trzecie i najważniejsze, dały zwycięstwo nad gdynianami (4:3).

Jak na dłoni widać zatem jak groźny jest Flavio i jego zatrzymanie może być kluczem do przełamania w starciu z Lechistami. Dodajmy jeszcze, że Portugalczyk jest obecnie, do spółki z kilkoma innymi zawodnikami, wiceliderem strzelców polskiej elity. Oby Jagiellończycy nie spuścili Portugalczyk z oczu choćby na chwilę. W przeciwnym razie o wygraną może być bardzo trudno.

Przewidywany skład Lechii na mecz z Jagiellonią:

Dusan Kuciak – Karol Fila, Michał Nalepa, Mario Maloca, Filip Mladenović – Maciej Gajos, Kristers Tobers, Jarosław Kubicki, Jaroslav Mihalik, Ze Gomes – Flavio Paixao.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00