Aktualności5. kolejka PKO BP Ekstraklasy – podsumowanie

5. kolejka PKO BP Ekstraklasy – podsumowanie

Miniona seria gier w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, choć nieco okrojona, obitowała w wiele intersujących spotkań. Byliśmy m.in. świadkami pierwszych wygranych w wykonaniu beniaminków oraz pierwszej straty punktów dotąd zgarniającego wszystko lidera. Zapraszamy do lektury podsumowania zakończonej wczoraj (28.09) 5. kolejki na boiskach polskiej elity.

Wisła Płock – Warta Poznań 1:3

Zaczynamy od rozgrywanego na Stadionie im. Kazimierza Górskiego w Płocku meczu miejscowej Wisły z Wartą Poznań, które rozpoczęło się w miniony piątek (25.09) o godzinie 18:00. Do spotkania w zdecydowanie słabszych humorach przystępowali goście, którzy wciąż czekali nie tylko na pierwsze ligowe zwycięstwo, ale również na pierwsza bramkę po powrocie do najlepszej ligi świata. Gospodarze z kolei przed starcie może nie byli w komfortowej sytuacji, ale z pewnością lepszej od oponentów, bowiem zgromadzili na swoim koncie pięć punktów dzięki wygranej i dwóm remisom. Sam mecz lepiej rozpoczęli poznaniacy, którzy już po niecałych 30 minutach mogli się cieszyć z objęcia prowadzenia, a co za tym idzie przełamania dotychczasowej strzelckiej niemocy. W roli głównej wystąpił Aleks Ławniczak, który piłkę w siatce bramki „Nafciarzy” umieścił w 29. minucie. Takim też wynikiem, 1:0 dla Warty, skończyła się pierwsza połowa. Po zmianie stron „Zieloni” nie spuścili z tonu i po zaledwie trzech minutach od wznowienia gry drugi raz pokonali Krzysztofa Kamińskiego. Uczynił to Bartosz Kieliba. W 79. minucie podopieczni trenera Radosława Sobolewskiego złapali kontakt. Graczy Wisły wyręczył wspomniany już Ławniczak, który umieścił piłkę we własnej bramce. Na tym trafieniu skończyły się jednak ofensywne poczynania gospodarzy, ale ostatniego słowa w tej kwestii nie powiedzieli goście. W 85. minucie rezultat meczu na 3:1 dla Warty ustanowił Łukasz Trałka. Dla doświadczonego pomocnika to pierwszy gol na boiskach Ekstraklasy po ponad dwuletniej przerwie. Wobec takiego wyniku podopieczni trenera Piotra Tworka mogli dopisać sobie do konta pierwszy komplet punktów w tym sezonie. Obecnie mają ich łącznie cztery, co pozwala im na zajmowanie 12. miejsca. Z kolei płocczanie, z pięcioma „oczkami” piastują 9. pozycję.

Górnik Zabrze – Wisła Kraków 0:0

Przechodzimy teraz do zabrzańskiego starcia lidera tabeli, Górnika, z Wisłą Kraków, które rozpoczęło się w miniony piątek (25.09) o godzinie 20:30. Kibic zgromadzenia na Stadionie im. Ernesta Pohla nie doczekali się w tym spotkaniu bramek. Mecz zakończył się remisem 0:0 i podziałem punktów. Dla gospodarzy piątkowego starcia była to pierwsza strata punktów w tym sezonie. Podopieczni trenera Marcina Brosza wszystkie dotychczasowe mecze wygrali, gromadząc na swoim koncie 12 punktów. Teraz do dorobku dopisali tylko punkt, ale i tak pozostają na czele stawki. Z kolei „Biała Gwiazda” wciąż jeszcze czeka na pierwsze w tym sezonie swoje zwycięstwo na ligowych boiskach. Dla krakowian remis z Górnikami był już trzecim w tej kampanii. Poza tym rezultatami podopieczni trenera Artura Skowronka dwukrotnie przegrali i obecnie z trzema „oczkami” na koncie plasują się na 13. miejscu.

Cracovia – Raków Częstochowa 2:2

Teraz na tapet bierzemy sobotnią odsłonę ekstraklasowej rywalizacji w 5. kolejce. 26 września mogliśmy się emocjonować aż trzema meczami, a których najwcześniej, o godzinie 15:00, wystartował krakowski pojedynek Cracovii i Rakowa Częstochowa. W wypadku tego starcia możemy mówić o nie lada emocjach, trwających od samego początku aż do ostatnich sekund spotkania. Zaczęło się od stosunkowo szybko zdobytych przez Raków dwóch bramek. Dla gości trafili, w 11. i 15. minucie, Tomas Petrasek i David Tijanić. Równie szybko udało się „Pasom” odpowiedzieć na te gole, chociaż nie doprowadzić do wyrównania. W 21. minucie straty zmniejszył Filip Piszczek. Przy widniejącym na tablicy wyników rezultacie 2:1 dla częstochowian obie ekipy schodziły do szatni. Po powrocie na boisko podopieczni trenera Michała Probierza długo czekali na wyrównujące trafienie. Próbowali, starali się, a ich wysiłek został wynagrodzony w siódmej minucie doliczonego do drugiej połowy czasu gry. Wtedy do remisu doprowadził Ivan Fiolić, który swoim golem dał krakowianom punkt. Dla zespołu ze stolicy Małopolski był to już czwarty remis w tej kampanii. Co ciekawe, Cracovia do tej pory pozostaje jedną z dwóch niepokonanych drużyn w stawce, obok liderującego Górnika, mimo tylko jednego zwycięstwa. Piłkarze z Krakowa obecnie zajmują 14. miejsce z dwoma punktami. To oczywiście wskutek faktu, iż sezon rozpoczynali z pięcioma ujemnymi punktami. Co do piłkarzy prowadzonych przez trenera Marka Papszuna, to w tym momencie plasują się na bardzo wysokim, 2. miejscu. Pozycję wicelidera zawdzięczają 10 zdobytym do tej pory punktom.

Lechia Gdańsk – Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:0

Kolejny mecz to jedno z dwóch w minionej kolejce zwycięstw gospodarzy, jednocześnie będące jedyną tak wysoką wygraną w piątej serii gier. Mowa o rozpoczętym w sobotę (26.09) o godzinie 17:30 spotkaniu Lechii Gdańsk z Podbieskidziem Bielsko-Biała. To starcie wygrali, jak wspomnieliśmy, gospodarze. Wygrali zdecydowanie, bo 4:0. Bramki dla Lechistów zdobywali Flavio Paixao (30. i 42. minuta) oraz Łukasz Zwoliński (doliczony czas gry drugiej połowy). Przy jednym trafieniu podopiecznych trenera Piotra Stokowca wyręczył Aleksander Komor, który niefortunnie w 13. minucie umieścił piłkę w siatce własnej bramki. Ta wygrana to już trzecie w tym sezonie zwycięstwo gdańszczan, który obecnie z dziewięcioma punktami zajmują 4. miejsce. Z kolei podopieczni trenera Krzysztofa Brede wciąż czekają na premierową wygraną na boiskach polskiej elity. W tym momencie „Górale” piastują przedostatnie, 15. miejsce, z dwoma „oczkami”.

Jagiellonia Białystok – Zagłębie Lubin 0:1

Sobotnie wydanie polskiej elity zamykaliśmy w Białymstoku, gdzie o 20:00 Jagiellonia rozpoczęła rywalizację z Zagłębiem Lubin. Niestety, 27 września nie okazał się dla „Żółto-Czerwonych” zbyt udany, bowiem przegrali z gośćmi z Dolnego Śląska 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa „Miedziowych” zdobył, w 10. minucie, Lorenco Simić. Pełne podsumowanie tego meczu znajdziecie w osobnym artykule na naszej stronie, do którego link zamieszczamy TUTAJ.

Stal Mielec – Piast Gliwice 3:2

Niedzielne mecze PKO BP Ekstraklasy, pomiędzy Pogonią Szczecin i Lechem Poznań oraz Śląskiem Wrocław i Legią Warszawa, zostały przełożone. Wobec tego przechodzimy do poniedziałky, 28 września, kiedy kończyliśmy ten pełen wrażeń weekend z polską elitą. Kończyliśmy w Mielcu, gdzie Stal, o godzinie 18:00, podejmowała Piasta Gliwice. W tym meczu po pierwszej połowie było 1:0 dla gospodarzy, po tym jak w 21. minucie rzut karny skutecznie egzekwował Maciej Domański. Po zmianie stron zdecydowanie lepiej prezentowali się goście, którzy szybko nie tylko wyrównali, ale także objęli prowadzenie. Trafienia zanotowali Michał Żyro (49. minuta) oraz Dominik Steczyk (54. minuta). Z prowadzenia podopieczni trenera Waldemara Fornalika nie nacieszyli się zbyt długo. Już dosłownie kilka chwil po golu Steczyka znowu był remis. Na 2:2 trafił Mateusz Mak. Jak się okazało dla skrzydłowego był to jednak dopiero przedsmak, bowiem w 80. minucie trafił ponownie, czym ustalił wynik na 3:2 dla mielczan i zapewnił swojemu zespołowi pierwszą w sezonie wygraną. Stal jest obecnie na 11. miejscu w tabeli (pięć punktów), podczas gdy gliwiczanie pozostają na 16. pozycji z jednym dotychczas zdobytym punktem.

Fantasy Ekstraklasa

Przypominamy o możliwości gry w Fantasy Ekstraklasa, do której link znajdziecie TUTAJ. Jednocześnie zachęcamy do dołączenia do oficjalnej ligi Jagiellonii Białystok. Kod to 61e74ac4. Dobra zabawa gwarantowana!

5. kolejka PKO BP Ekstraklasy

25 września (piątek):
Wisła Płock – Warta Poznań 1:3;
Górnik Zabrze – Wisła Kraków 0:0.

26 września (sobota):
Cracovia – Raków Częstochowa 2:2;
Lechia Gdańsk – Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:0;
Jagiellonia Białystok – Zagłębie Lubin 0:1.

28 września (poniedziałek):
Stal Mielec – Piast Gliwice 3:2.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00