Czas na Śląsk

Jagiellonia Białystok w najbliższą sobotę, 24 października, rozegra swój kolejny mecz ligowy w sezonie 2020/2021 PKO BP Ekstraklasy. Będzie to spotkanie wyjazdowe, w którym przeciwnikiem piłkarzy trenera Bogdana Zająca będzie Śląsk Wrocław. Co czeka nas w nadchodzącym starciu?

Będzie to już 42. oficjalny mecz pomiędzy Jagiellonią Białystok i Śląskiem Wrocław w historii obu drużyn. Dotychczasowy bilans tych potyczek jest idealnie wyrównany. Piłkarze „Dumy Podlasia” wygrali bowiem 15 spotkań, dokładnie tyle samo ile „Wojskowi”. 11 razy mecze z udziałem obu drużyn kończyły się remisami. Stosunek bramek wynosi 61:54 dla Śląska. Ostatni raz obie drużyny mierzyły się ze sobą, trzykrotnie, w poprzednim sezonie. Spośród tych starć dwa zakończyły się zwycięstwem białostoczan (1:0 i 2:1, oba mecze rozegrane w Białymstoku, jedene w regularnym sezonie, jeden w fazie play-off), a jedno to remis i podział punktów (1:1 we Wrocławiu, w regularnym sezonie). Pełną historię starć pomiędzy Jagiellonią Białystok i Śląskiem Wrocław znajdziecie TUTAJ.

Jakie nastroje panują w jagiellońskiej szatni przed meczem ze Śląskiem? Głos przed spotkaniem tradycyjnie zabrał szkoleniowiec Jagiellonii Białystok, Bogdan Zając, który był obecny na konferencji prasowej przed sobotnim starciem.

– Wiemy, że zespół Śląska na swoim boisku rzadko oddaje punkty. Mają w swoich szeregach kilku doświadczonych zawodników, w tym Waldek Sobota, który ma dobre uderzenie, znamy go z ligowych występów, grał też w klubach zagranicznych. Na pewno jest wzmocnieniem tego zespołu. Wielu zawodników decyduje o sile Śląska. Musimy skupić się na organizacji, wiedzieć jak się zachowywać, gdy mamy piłkę i wtedy, gdy jej nie posiadamy. Trzeba być na to przygotowanym – powiedział opiekun białostoczan. Pełną wypowiedź szkoleniowca „Dumy Podlasia” znajdziecie TUTAJ.

Poza naszym trenerem na wczorajszej (22.10) konferencji prasowej pojawił się także piłkarz „Żółto-Czerwonych”, Ivan Runje.

– Czeka nas trudne spotkanie. Śląsk u siebie w mojej opinii jest bardzo groźny. To bardzo dobra drużyna i po przegranym meczu środowym będą zmotywowani na 100 procent. Rywale będą chcieli udowodnić, że to był tylko przypadek. My jednak mamy swoje cele i chcemy potwierdzić, że stać nas na wiele. Zamierzamy przedłużyć serię porażek Śląska. Teraz przed nami trzy wyjazdy, gdzie akurat dobrze się czujemy, wygraliśmy wszystkie mecze. Wierzymy, że w następnym spotkaniu będzie podobnie. Nasz sztab szkoleniowy pokaże nam wszystko, co mamy zrobić – powiedział zawodnik Jagi. Pełną wypowiedź naszego defensora znajdziecie TUTAJ.

W trwającym sezonie Śląsk Wrocław rozegrał jak dotąd siedem spotkań na poziomie PKO BP Ekstraklasy oraz jeden mecz w rozgrywkach Pucharu Polski. W spotkaniach ligowych podopieczni trenera Vitezslava Lavicki zanotowali bilans trzech wygranych, remisu i trzech porażek, co przełożyło się na 10 zdobytych punktów i 6. miejsce w tabeli ze stratą sześciu „oczek” do lidera. W pokonanym polu wrocławianie zostawili Piasta Gliwice (2:0), Wisłę Kraków (3:1) oraz Cracovię (również 3:1). Punktami podzieli się z Lechem Poznań (3:3), a ulegli Pogoni Szczecin (0:1), Wiśle Płock (także 0:1) oraz ostatnio, w ramach zaległego meczu 5. kolejki, Legii Warszawa (1:2). Co zaś tyczy się rywalizacji w zamaganiach o triumf w krajowym Pucharze, to je zawodnicy Śląska zakończyli już na pierwszej rundzie. 16 sierpnia musieli bowiem uznać wyższość ubiegłosezonowego spadkowicza z Ekstraklasy, ŁKS-u Łódź, z którym wprawdzie remisowali 2:2 po 120 minutach, ale który okazał się lepszy w konkursie rzutów karnych.

Mówiąc o obecnej sytuacji w zespole nie sposób pominąć ruchy transferowe, do których doszło minionego lata w Śląsku. Z zespołem pożegnało się kilku zawodników, spośród których najbardziej bolesną jest bez wątpienia strata Przemysława Płachety. Młody skrzydłowy miał fantastyczną kampanię 2019/2020, po zakończeniu której zgłosiło się po niego występujące w angielskiej Championship (drugi poziom rozgrywkowy) Norwich City. Anglicy pozyskali Polaka na zasadzie transferu definitywnego, a kwota odstępnego prawdopodobnie przekracza w sposób znaczący dotychczas obowiązujący rekord sprzedażowy. Poza wspomnianym piłkarzem szatnie klubu z województwa dolnośląskiego opuścili m.in. Jakub Łabojko (włoska Brescia), Daniel Kajzer (Arka Gdynia), Michał Chrapek (Piast Gliwice), Filip Marković i Łukasz Broź (koniec kontraktu). W drugą stronę również sporo się działo. Zespół pozyskał Fabiana Piaseckiego (król strzelców I ligi), Mateusza Praszelika (młodzieżowiec, poprzednio Legia Warszawa), Bartłomieja Pawłowskiego (turecki Gaziantep FK) oraz Marcela Zyllę (wychowanek Bayernu Monachium). W kategoriach hitu należy jednak rozpatrywać powrót do Śląska byłego reprezentanta Polski, przez wiele lat grającego z powodzeniem w niemieckich klubach Waldemara Sobotę, który na ten moment rozegrał w koszulce „Wojskowych” komplet spotkań (gol i dwie asysty). Pełną sylwetkę naszych przeciwników znajdziecie TUTAJ.

Sędzią sobotniego meczu ze Śląskiem Wrocław będzie Tomasz Kwiatkowski. 42-letni arbiter po raz 30. w swojej karierze poprowadzi spotkanie z udziałem „Żółto-Czerwonych”. Ogólny bilans Jagiellonii w meczach prowadzonych przez pochodzącego z Warszawa sędziego prezentuje się następująco – 11 zwycięstw, dziewięć remisów i dziewięć porażek Jagiellonii. W meczu z wrocławianami asystentami sędziego Tomasza Kwiatkowskiego będą Tomasz Listkiewicz i Filip Siernat, a sędzią technicznym będzie Marek Opaliński. W starciu z „Wojskowymi” będzie również dostępny system wideoweryfikacji VAR, za który będą odpowiadać Paweł Raczkowski i Adam Kupsik. Pełną obsadę sędziowską 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy znajdziecie TUTAJ.

Słowo jeszcze o sytuacji kartkowej przed wyjazdem do Wrocławia. W poprzedniej serii gier, oznaczonej numerem 7., Jagiellończycy zmierzyli się, przed własną publicznością, z Lechem Poznań. Piłkarze „Dumy Podlasia” wygrali to starcie 2:1 po golach Tarasa Romanczuka i Macieja Makuszewskiego. Jedynego gola dla „Kolejorza” strzelił Jakub Moder, który wykorzystał rzut karny. Co do kar indywidualnych w naszym zespole w wymienionym meczu, to żółtą kartkę zobaczyło dwóch spośród podopiecznych trenera Bogdana Zająca – łotewski bramkarz Pavels Steinbors oraz chorwacki obrońca Ivan Runje. Uzupełnili ono grono zawodników naszego zespołu, którzy w trwającej kampanii zostali już przez sędziów upomniani żółtymi kartkami. Poza wspomnianymi tworzą je Bartosz Bida, Szymon Sobczak, Bartłomiej Wdowik, Bogdan Tiru oraz Taras Romanczuk. Każdy z wymienionych graczy ma koncie jedno „żółtko”. Pełny tekst TUTAJ.

Spotkanie Śląsk Wrocław – Jagiellonia Białystok rozpocznię się w najbliższą sobotę (24.10) o godzinie 17:30. Transmisja telewizyjna z meczu w Canal+ Sport oraz TVP Sport. Transmisji radiowej będzie można wysłuchać w Polskim Radiu Białystok. Ponadto na naszej stronie, jagiellonia.pl, oraz na jagiellońskim Twitterze będziecie mogli śledzić relację tekstową z tego spotkania. Trzymajmy kciuki za naszą drużynę. RAZEM OD 100 LAT!

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00