AktualnościNa tarczy z Wrocławia, czyli w prasie o Jadze

Na tarczy z Wrocławia, czyli w prasie o Jadze

W poniedziałkowej prasie na pierwszy plan wysuwa się porażka Jagiellonii we Wrocławiu. Wszystkie tytuły zgodnie zwracają uwagę na dobrą postawę Damiana Węglarza, a także indywidualny błąd, który kosztował „Żółto-Czerwonych” komplet punktów.

Przegląd Sportowy
Skromna wygrana Śląska. – Śląsk Wrocław przerwał passę dwóch porażek z rzędu. Podopieczni Viteslava Lavički po przegranych z Legią Warszawa i Wisłą Płock zwyciężył w ósmej kolejce PKO Ekstraklasy, pokonując 1:0 Jagiellonię. Ekipa z Białegostoku mogła ulec rywalom znacznie wyżej, gdyby nie świetna dyspozycja bramkarza Damiana Węglarza. (…) Spotkanie z większym animuszem rozpoczęli podopieczni Vitezslava Lavicki. Przyjezdni na początku meczu mieli problemy ze skonstruowaniem dogodnej sytuacji bramkowej. Śląsk miał przewagę optyczną, ale ostatecznie w pierwszej połowie obie jedenastki stworzyły po jednej świetnej okazji. (…) Sytuacja zmieniła się tuż po przerwie. Bida fatalnie dał sobie odebrać piłkę, to w konsekwencji poskutkowało akcją sam na sam Mateusza Praszelika. Tym razem Węglarz nie miał najmniejszych szans, a Śląsk Wrocław prowadził 1:0.

Kurier Poranny
Jaga wróciła na tarczy. – Katastrofalny błąd Bartosza Bidy zadecydował o pierwszej w tym sezonie PKO PB Ekstraklasy wyjazdowej porażce Jagiellonii Białystok, która przegrała ze Śląskiem 0:1. Żółto-Czerwoni nie mogą wygrać we Wrocławiu od czterech lat. (…) Groźnie zrobiło się dopiero w 24. minucie kiedy po zgraniu piłki przez Pawła Olszewskiego główkowął Jesus Imaz. Matus Putnocky popisał się jednak efektowna paradą i zażegnał niebezpieczeńswo. Węglarz rozgrzał się wkrótce potem, znakomicie broniąc w sytuacji sam na sam z Lubambo Musondą. Co prawda Zambijczyk i tak był na spalonym, ale liczyło się to, że białostocki golkiper nabrał pewności siebie. Pozwoliło mu to spisać się bardzo dobrze w końcówce pierwszej odsłony, kiedy grający dotąd czujnie jego koledzy z przednich formacji kompletnie pogubili się. Raz po raz tracili piłkę, gubili krycie i w efekcie bardzo groźne strzały oddali Piotr Celeban i Erik Exposito. Na szczęście golkiper Jagi spisał się bez zarzutu. Niestety, białostoczanie tak jak skończyli pierwszą, tak zaczęli drugą. Wyszli na boisko rozkojarzeni i słono za to zapłacili. Bida w trampkarski sposób oddał piłkę Mateuszowi Praszelikowi, ten popędził przed siebie, bez trudu wygrał pojedynek z Węglarzem i Śląsk prowadził 1:0.

Super Express
Porażka Jagi we Wrocławiu. – Śląsk Wrocław pokonał u siebie Jagiellonię Białystok 1:0 w meczu 8. kolejki PKO Ekstraklasy. Bohaterem spotkania okazał się Mateusz Praszelik, który na początku drugiej połowy strzelił gola na wagę trzech punktów. Wrocławianie są niepokonani na własnym boisku. (…) Ciekawie zrobiło się dopiero tuż przed przerwą. Najpierw z pola karnego strzelał Bartosz Bida, ale wprost w bramkarza Śląska. W odpowiedzi Piotr Celeban próbował zaskoczyć uderzeniem głową Damiana Węglarza, ale ten wykazał się świetnym refleksem. W ostatniej akcji pierwszej połowy w zamieszaniu w polu karnym z woleja strzelił Erik Exposito i bramkarz gości nie bez problemu wybił piłkę na rzut rożny. Druga połowa zaczęła się od katastrofalnego błędu Bidy. Zawodnik gości dał sobie zabrać piłkę Mateuszowi Praszelikowi, który od połowy boiska mógł popędzić samotnie na bramkę rywali. Młodzieżowiec Śląska wpadł w pole karne i pewnym uderzeniem nie dał szans Węglarzowi.

Gazeta Wrocławska
Jagiellonia bez punktów we Wrocławiu. – Śląsk Wrocław na własnym boisku wygrał z Jagiellonią Białystok 1:0 (0:0). Jedyną bramkę na początku drugiej połowy zdobył Mateusz Praszelik, który wykorzystał koszmarny błąd Bartosza Bidy. Wrocławianie przerwali serię dwóch z rzędu porażek i zbliżyli się do czołówki tabeli. (…) To właśnie sprowadzony z Legii Warszawa ofensywny pomocnik został bohaterem tego spotkania. W 48 min odebrał piłkę Bidzie na połowie Jagiellonii i pomknął na bramkę Węglarza. Wraz z nim ruszył Expósito, ale Praszelik zamiast wyłożyć mu piłkę do pustej bramki sam wykończył tę akcję.

Sport
Kontuzja wpłynęła na losy meczu. – W 41 minucie doszło do kluczowego – jak się później okazało – wydarzenia w tym meczu. Z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Marcel Zylla, a jego miejsce zajął Mateusz Praszelik. Posługujący się podwójnym paszportem pomocnik Śląska w jednej z pierwszych akcji w tym spotkaniu skręcił staw skokowy i nie był w stanie kontynuować dłużej gry. Jego zastępca w 48 minucie odebrał piłkę Bartoszowi Bidzie i po rajdzie przez pół boiska umieścił futbolówkę w siatce, obok bezradnego Damiana Węglarza.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00