AktualnościKolejny rywal: Pogoń Szczecin

Kolejny rywal: Pogoń Szczecin

W najbliższy piątek (30.10), o godzinie 18:00, Jagiellonia Białystok rozegra swój kolejny mecz w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Będzie to zaległe spotkanie, które odbędzie się w ramach 6. kolejki zmagań. Rywalem „Żółto-Czerwonych” będzie, podczas wyjazdowem starcia, zespół Pogoni Szczecin. Co trzeba wiedzieć o drużynie naszych rywali?

Historia

Pogoń Szczecin została założona w kwietniu 1948 roku pod nazwą Klub Sportowy Sztorm. Był to klub wielkosekcyjny, a dokładnie dwusekcyjny – na początku funkcjonowały piłka nożna i boks. Po wielu zawirowaniach i fuzjach z innymi zespołami ze Szczecina w roku 1955 ustanowiona została nazwa Klub Sportowy Pogoń. Nowopowstała drużyna swoimi barwami oraz nazwą nawiązywała do jednego z najbardziej znanych i największych polskich zespół z okresu międzywojennego, czyli Pogoni Lwów. Mniej więcej od tamtego momentu rozpoczął się marsz ku wyższym ligom, zakończony awansem do najwyższej klasy rozgrywkowej w roku 1958.

Przez kolejne blisko 50 lat Pogoń utrzymywała się na poziomie pierwszej ligi (dzisiejszej Ekstraklasy) z krótkimi przerwa na pobyt w niższej dywizji, czyli drugiej lidze. W tym czasie Portowcy raz zajęli trzecie miejsce (sezon 1983/1984) oraz dwukrotnie zostawali wicemistrzami Polski (sezony 1986/1987 oraz 2000/2001). Pogoń to również trzykrotny finalista Pucharu Polski, który jednak wszystkie finały przegrywał, łącznie z pamiętnym spotkaniem w Bydgoszczy, w którym rywalem szczecinian byli piłkarze Jagiellonii (1:0 po bramce Skerli).

Wracając jeszcze na moment do tej nieco nowszej historii klubu ze stolicy województwa Zachodniopomorskiego – Pogoń z ligi spadała po sezonie 2006/2007 (ostatnie miejsce). Z klubu wycofał się główny inwestor, a w wyniku braku porozumienia z potencjalnymi kupcami „Portowcy” upadli i musieli zaczynać od czwartej ligi. Dosyć szybko wrócili na piłkarskie salony w Polsce, bowiem w Ekstraklasie zameldowali się w sezonie 2012/2013 i od tego momentu występują w niej nieprzerwanie. Najlepsze w ich wykonaniu były sezony 2015/2016 oraz 2019/2020. Finiszowali wtedy odpowiednio na 6. i 5. miejscu.

Sytuacja drużyny

Na ten moment Pogoń zajmuje 7. miejsce w klasyfikacji z dorobkiem 11 punktów, uzbieranym dzięki bilansowi trzech zwycięstw, dwóch remisów i jednej porażki. „Portowcy” potrafili się już w tym sezonie rozprawić z Lechią Gdańsk (1:0 na wyjeździe w 7. kolejce), Śląskiem Wrocław (1:0 w domu w 4. kolejce) oraz Piastem Gliwice (1:0 w delegacji w 2. kolejce). Jak widać, jeżeli szczecinianie w tym sezonie wygrywali, to zawsze w rozmiarze 1:0. Do wymienionych zwycięstw należy jeszcze dorzucić dwa remisy – 2:2 z Wisłą Kraków oraz bezbramkowy podział punktów z Legią przed tygodniem, którym jest ostatnim rozegranym przez piłkarze z wojedzwództwa zachodnipomorskiego meczem. Jedyną porażką w ich wykonaniu była z kolei inauguracyjna przegrana 1:2 z Cracovią. Co zaś tyczy się rywalizacji o Puchar Polski, to tutaj póki co podopieczni trenera Kosty Runjaicia radzą sobie dobrze. Jak dotąd (stan na 28.10) wystąpili tylko w jednym meczu. Było to spotkanie 1/32 finału, rozegrane 2 września, w którym pokonali wysoko i pewnie Podhale Nowy Targ 5:0.

Letnie okno transferowe było w stolicy województwa zachodniopomorskiego bardzo pracowite. Jeżeli chodzi o ruchy z klubu, to za największe straty można uznać odejście trzech zawodników. Po pierwsze, Ricardo Nunes, czyli piłkarz, który w Szczecinie spędził blisko sześć lat i przez cały okres swojej gry dla Pogoni był jej podstawowym zawodnikiem. Po drugie, Srdjan Spiridonović, czyli niezwykle kreatywny austriacki atakujący, który przeniósł się do potentata ligi serbskiej, Crveny Zvezdy Belgrad. Po trzecie wreszcie osłabienie bodaj największe, czyli Marcin Listkowski. Mowa o bardzo utalentowanym, wciąż jeszcze całkiem młodym, ofensywnym pomocniku, który przed startem poprzedniej kampanii wrócił do Pogoni i przebojem wdarł się składu, skradając serca sympatyków „Portowców” (obecnie włoskie Lecce). Poza nimi szeregi zespołu rozgrywającego swoje domowe spotkania na obecnie modernizowanym Stadionie Miejskim im. Floriana Krygier opuścili m.in Grek Michalis Manias (Anorthosis Famagusta, Cypr) czy Dawid Blanik (GKS Bełchatów).

Również w kilku ruchach do klubu można się dopatrywać wartościowych wzmocnień składu. Na pierwszy plan rzuca się naturalnie powrót do Polski, po nieudanej rosyjskiej przygodzie, Michała Kucharczyka. Były reprezentant kraju to uznana marka na naszym podwórku. Wielokrotny mistrz Polski, uczestnik, razem z Legią Warszawa, europejskich pucharów, który wskoczył już do składu Pogoni i prędko miejsca nie odda. Poza nim do Szczecina przenieśli się młodzi, Bartłomiej Mruk oraz Mariusz Fornalczyk, a także ciekawi zawodnicy z zagranicy. Po pierwsze lewy obrońca Luis Mata, kapitan rezerw portugalskiego FC Porto, który ma zastąpić wspomnianego wcześniej Nunesa. Po drugie Luka Zahović, czyli słoweński napastnik z NK Maribor, który był członiek juniorskich drużyn Benfici Lizbona, grał także w holenderskim SC Herenveen. Po trzecie wreszcie Alexander Gorgon. Austriacki atakujący polskiego pochodzenia jest uznanym i dobrym piłkarzem, który z pewnością będzie solidnym wzmocnieniem formacji ofensywnej „Portowców”. Do tej pory bronił barw rodzinej Austrii Wiedeń, której jest wychowankiem, oraz chorwackiej HNK Rijeki. W obu tych zespołach był wiodącą postacią, która w znacznym stopniu przyczyniła się tytułów mistrzowskich oraz Pucharu Chorwacji. Poza wymienionymi do pierwszej drużyny Pogoni dołączył, dotychczas grający w akademii klubu, Marcel Mendes-Dudziński, 15-letni bramkarz.

Trener rywali – Kosta Runjaić

Trenerem Pogoni Szczecin jest 49-letni niemiecki szkoleniowiec Kosta Runjaić, który zespół „Portowców’ przejął 6 listopada 2017 roku. Na stanowisku zastępował wtedy Macieja Skorżę. Od tamtej pory poprowadził drużynę szczecinian w 102 ligowych spotkania, spośród których jego zawodnicy 41 razy schodzili z boiska w roli wygranych, 30 razy opuszczali je po remisie i 31-krotnie musieli uznać wyższość rywala. Ogółem zdobyli 153 punkty, a wspomniany bilans daje średnią 1,50 punktu na mecz. Do tego bilansu ligowego dorzucił cztery spotkania w Pucharze Polski, w których ich bilans to dwie porażki i dwa zwycięstwa. Jeżeli chodzi o rezultaty końcowe osiągane przez piłkarzy Pogoni pod jego wodzą, to w lidze były to miejsca 11. (sezon 2017/2018), 7. (sezon 2018/2019) oraz 5. (sezon 2019/2020), a w Pucharze Polski odpadnięcie w pierwszej rundzie zmagań w sezonie 2018/2019 (porażka 4:5 z GKS Katowice) oraz w drugiej rundzie w sezonie 2019/2020 (0:2 ze Stalą Mielec).

Przed objęciem Pogoni Szczecin trener Runjaić pracował tylko w Niemczech, gdzie w roli pierwszego szkoleniowca prowadził takie kluby jak SV Darmstadt 98, MSV Duisburg, 1.FC Kaiserslautern oraz TSV 1860 Monachium. Najwięcej czasu, bo dwa i pół roku, pracował w Darmstadt (91 spotkań), które doprowadził do awansu do 3. Bundesligi. Spośród wspomnianych klubów na poziomie 2. Bundesligi prowadził kluby z Duisburga, Kaiserslautern oraz Monachium.

Gwiazda rywali – Dante Stipica

Dante Stipica to 29-letni chorwacki piłkarz urodzony w Splicie, który występuje na pozycji bramkarza. Jest wychowankiem klubu z rodzinnego miasta, słynnego Hajduka Split. Z tym klubem związany był przez praktycznie całą karierę, naturalnie z przerwami na wypożyczenia. Ogółem był wypożyczony do czterech zespołów, spośród których do jednego jeszcze w czasach juniorskich. Te zespoły to kolejno NK GOSK Kastel Gomilica, NK Solin, HNK Zmaj Makarska oraz NK Primorec Stobrec. Na stałe do rodzimej drużyny powrócił przed startem sezonu 2013/2014. Przez kolejne kampanie był przeważnie rezerwowym golkiperem swojej ekipy, jedynie dwukrotnie przełamując impas i wskakując do bramki ponad 10 razy. Miało to miejsce w kampaniach 2016/2017 (27 meczów) oraz 2017/2018 (17 meczów). Druga ze wspomnianych okazała się jednocześnie dla rosłego golkipera ostatnią w Splicie i w Chorwacji w ogóle. Po zakończeniu sezonu, na zasadzie transferu definitywnego, przeniósł się do bułgarskiego CSKA Sofia. W stołecznym klubie nie wiodło mu się najlepiej. Przez rok pobytu w drużynie „Wojskowych” uzbierał jedynie cztery występy w pierwszym składzie – po dwa w lidze i w Pucharze. Po sezonie rozpoczął zatem poszukiwania nowego pracodawcy. Zgłosiła się po niego Pogoń, z którą podpisał umowę.

Sezon 2019/2020 był pierwszym w wykonaniu Stipicy na polskich boiskach. Od początku swojego pobytu w Szczecinie był podstawowym bramkarzem Pogoni. Dość powiedzieć, że Chorwat w poprzedniej kampanii nie opuścił ŻADNEGO z 37 ligowych starć „Portowców”, rozgrywając komplet minut. Co innego w Pucharze, gdzie jedynką szczecinian był i jest 22-letni Jakub Bursztyn. Wracając do zmagań ligowych to mierzący 189 cm bramkarz nie opuścił murawy nawet na minutę. Jego bilans to 3 330 minut gry. W tym czasie przepuścił 39 goli, zanotował również 14 spotkań bez straty gola. Chociaż ostatnio spuścił nieco z tonu, wciąż zachowuje pewny i relatywnie wysoki poziom gry, poniżej którego nie schodzi. Jesienią ubiełego roku był za to istną opoką Pogoni, często broniąc sytuację z gatunku tych niemal nie do wybronienia. Jego przenosiny przez wielu został okrzyknięte najlepszym ruchem podczas ubiegłorocznego letniego okna transferowego. Pokonać będzie go niewątpliwie trudno, niemniej nie jest to sprawą niemożliwą. Wiedzą o tym Tomas Prikryl i Jakov Puljić, którzy podczas ostatniego bezpośredniego starcia obu drużyn pokonali Chorwata, zapewniając Jagiellonii remis. Zobaczymy, czy w najbliższy piątek historia się powtórzy.

Przewidywany skład Śląska Wrocław na mecz z Jagiellonią:

Stipica – Matynia, Zech, Triantafyllopouls, Stec, Dąbrowski, Kucharczyk, Smoliński, Gorgon, Kowalczyk, Zahović.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00