AktualnościPokonać szczecinian

Pokonać szczecinian

Jagiellonia Białystok w najbliższy piątek, 30 października, rozegra swój kolejny mecz ligowy w sezonie 2020/2021 PKO BP Ekstraklasy. Będzie to zaległe, wyjazdowe spotkanie 6. kolejki, w którym przeciwnikiem piłkarzy trenera Bogdana Zająca będzie Pogoń Szczecin. Co czeka nas w nadchodzącym starciu?

Będzie to już 36. oficjalny mecz pomiędzy Jagiellonią Białystok i Pogonią Szczecin w historii obu drużyn. Dotychczasowy bilans tych potyczek jest korzystniejszy dla białostoczan. Piłkarze „Dumy Podlasia” wygrali bowiem 17 spotkań. Siedem razy mecze z udziałem obu drużyn kończyły się remisami, a 11 razy górą byli „Portowcy”. Stosunek bramek również jest korzystniejszy dla naszego zespołu, wynosi bowiem 46:37 dla Jagi. Ostatni raz obie drużyny mierzyły się ze sobą, trzykrotnie, w poprzednim sezonie. Spośród tych starć jedno zakończyło się zwycięstwem podlasian (2:1 na wyjeździe, w regularnym sezonie), jedno to remis (wyjazdowe 2:2 w fazie play-off), a jedno to wygrana szczecinian (3:2 w Białymstoku w regularnym sezonie). Pełną historię starć pomiędzy Jagiellonią Białystok i Pogonią Szczecin znajdziecie TUTAJ.

Jakie nastroje panują w jagiellońskiej szatni przed meczem z Pogonią? Głos przed spotkaniem tradycyjnie zabrał szkoleniowiec Jagiellonii Białystok, trener Bogdan Zając.

– Widzieliśmy, że w ostatnich meczach Pogoń była dobrze zorganizowana i trudno było jej strzelić gola. W starciu z Legią potrafili przeciwstawić się silnemu rywalowi, wcześniej pokonali Piasta na wyjeździe. To drużyna dobrze zorganizowana i broniąca, potrafi wyprowadzać szybkie ataki. Mają swoje atuty i na pewno jest to rywal niewdzięczny. Zdobywa dużo punktów, walczy w każdym meczu i musimy podjąc rękawicę, żeby powalczyć o wygraną – powiedział opiekun białostoczan. Pełną wypowiedź szkoleniowca „Dumy Podlasia” znajdziecie TUTAJ.

Poza naszym trenerem przed meczem wypowiedział się także piłkarz „Żółto-Czerwonych”, Fernan Lopez.

– Pogoń to przeciwnik, który chce grać z wykorzystaniem bramkarza i rozpoczynając od niego akcję. Musimy spróbować wykorzystać ewentualne błędy i pomyłki, które mogą się przytrafić naszemu rywalowi. Możemy z tego uzyskać przewagę – powiedział zawodnik Jagi. Pełną wypowiedź naszego hiszpańskiego pomocnika znajdziecie TUTAJ.

Na ten moment Pogoń zajmuje 6. miejsce w klasyfikacji z dorobkiem 11 punktów, uzbieranym dzięki bilansowi trzech zwycięstw, dwóch remisów i jednej porażki. „Portowcy” potrafili się już w tym sezonie rozprawić z Lechią Gdańsk (1:0 na wyjeździe w 7. kolejce), Śląskiem Wrocław (1:0 w domu w 4. kolejce) oraz Piastem Gliwice (1:0 w delegacji w 2. kolejce). Jak widać, jeżeli szczecinianie w tym sezonie wygrywali, to zawsze w rozmiarze 1:0. Do wymienionych zwycięstw należy jeszcze dorzucić dwa remisy – 2:2 z Wisłą Kraków oraz bezbramkowy podział punktów z Legią przed tygodniem, którym jest ostatnim rozegranym przez piłkarze z wojedzwództwa zachodnipomorskiego meczem. Jedyną porażką w ich wykonaniu była z kolei inauguracyjna przegrana 1:2 z Cracovią. Co zaś tyczy się rywalizacji o Puchar Polski, to tutaj póki co podopieczni trenera Kosty Runjaicia radzą sobie dobrze. Jak dotąd (stan na 28.10) wystąpili tylko w jednym meczu. Było to spotkanie 1/32 finału, rozegrane 2 września, w którym pokonali wysoko i pewnie Podhale Nowy Targ 5:0.

Letnie okno transferowe było w stolicy województwa zachodniopomorskiego bardzo pracowite. Jeżeli chodzi o ruchy z klubu, to za największe straty można uznać odejście trzech zawodników. Po pierwsze, Ricardo Nunes, czyli piłkarz, który w Szczecinie spędził blisko sześć lat i przez cały okres swojej gry dla Pogoni był jej podstawowym zawodnikiem. Po drugie, Srdjan Spiridonović, czyli niezwykle kreatywny austriacki atakujący, który przeniósł się do potentata ligi serbskiej, Crveny Zvezdy Belgrad. Po trzecie wreszcie osłabienie bodaj największe, czyli Marcin Listkowski. Mowa o bardzo utalentowanym, wciąż jeszcze całkiem młodym, ofensywnym pomocniku, który przed startem poprzedniej kampanii wrócił do Pogoni i przebojem wdarł się składu, skradając serca sympatyków „Portowców” (obecnie włoskie Lecce). Poza nimi szeregi zespołu rozgrywającego swoje domowe spotkania na obecnie modernizowanym Stadionie Miejskim im. Floriana Krygiera opuścili m.in Grek Michalis Manias (Anorthosis Famagusta, Cypr) czy Dawid Blanik (GKS Bełchatów).

Również w kilku ruchach do klubu można się dopatrywać wartościowych wzmocnień składu. Na pierwszy plan rzuca się naturalnie powrót do Polski, po nieudanej rosyjskiej przygodzie, Michała Kucharczyka. Były reprezentant kraju to uznana marka na naszym podwórku. Wielokrotny mistrz Polski, uczestnik, razem z Legią Warszawa, europejskich pucharów, który wskoczył już do składu Pogoni i prędko miejsca nie odda. Poza nim do Szczecina przenieśli się młodzi, Bartłomiej Mruk oraz Mariusz Fornalczyk, a także ciekawi zawodnicy z zagranicy. Po pierwsze lewy obrońca Luis Mata, kapitan rezerw portugalskiego FC Porto, który ma zastąpić wspomnianego wcześniej Nunesa. Po drugie Luka Zahović, czyli słoweński napastnik z NK Maribor, który był członkiem juniorskich drużyn Benfici Lizbona, grał także w holenderskim SC Herenveen. Po trzecie wreszcie Alexander Gorgon. Austriacki atakujący polskiego pochodzenia jest uznanym i dobrym piłkarzem, który z pewnością będzie solidnym wzmocnieniem formacji ofensywnej „Portowców”. Do tej pory bronił barw rodzinej Austrii Wiedeń, której jest wychowankiem, oraz chorwackiej HNK Rijeki. W obu tych zespołach był wiodącą postacią, która w znacznym stopniu przyczyniła się tytułów mistrzowskich oraz Pucharu Chorwacji. Poza wymienionymi do pierwszej drużyny Pogoni dołączył, dotychczas grający w akademii klubu, Marcel Mendes-Dudziński, 15-letni bramkarz. Pełną sylwetkę naszych przeciwników znajdziecie TUTAJ.

Sędzią piątkowego meczu z Pogonią Szczecin będzie Damian Sylwestrzak. 28-letni arbiter po raz pierwszy w swojej karierze poprowadzi spotkanie z udziałem „Żółto-Czerwonych”. Ogółem Damian Sylwestrzak poprowadził 66 spotkań w roli głównego arbitra, z czego dwa w najwyższej klasie rozgrywkowej. W meczu ze szczecinianami asystentami sędziego Damiana Sylwestrzaka będą Adam Karasiewicz i Bartosz Kaszyński, a sędzią technicznym będzie Artur Aluszczyk. W starciu z „Portowcami” będzie również dostępny system wideoweryfikacji VAR, za który będą odpowiadać Daniel Stefański i Adam Kupsik. Pełną obsadę sędziowską zaległych meczów PKO BP Ekstraklasy, które odbędą się w najbliższym czasie znajdziecie TUTAJ.

Słowo jeszcze o sytuacji kartkowej przed wyjazdem do Szczecina. W poprzedniej serii gier, oznaczonej numerem 8., Jagiellończycy zmierzyli się, na wyjeździe, ze Śląskiem Wrocław. Piłkarze „Dumy Podlasia” przegrali to starcie 0:1 po golu Mateusza Praszelika. Co do kar indywidualnych w naszym zespole w wymienionym meczu, to żółtą kartkę zobaczył jeden spośród podopiecznych trenera Bogdana Zająca – rumuński obrońca Bogdan Tiru. Była to jego drugie napomnienie w sezonie. Grono zawodników naszego zespołu, którzy w trwającej kampanii zostali już przez sędziów upomniani żółtymi kartkami, tworzą, poza wspomnianym rumuńskim defensorem, Bartosz Bida, Taras Romanczuk, Ivan Runje, Szymon Sobczak, Pavels Steinbors oraz Bartłomiej Wdowik. Każdy z wyżej wymienionych graczy, za wyjątkiem Tiru, ma koncie jedno „żółtko”. Pełny tekst TUTAJ.

Spotkanie Pogoń Szczecin – Jagiellonia Białystok rozpocznię się w najbliższy piątek (30.10) o godzinie 18:00. Transmisja telewizyjna z meczu w Canal+ Sport. Transmisji radiowej będzie można wysłuchać w Polskim Radiu Białystok. Ponadto na naszej stronie, jagiellonia.pl, oraz na jagiellońskim Twitterze będziecie mogli śledzić relację tekstową z tego spotkania. Trzymajmy kciuki za naszą drużynę. RAZEM OD 100 LAT!

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00