AktualnościIII liga: Porażka z Błonianką

III liga: Porażka z Błonianką

Przegraną zakończył się sobotni (31.10) mecz Jagiellonii II Białystok. W tym wyjazdowym spotkaniu „Żółto-Czerwoni” mierzyli się z Błonianką Błonie, z którą przegrali 2:3. Starcie odbyło się w ramach 13. kolejki grupy I III ligi.

Spotkanie lepiej rozpoczęli podopieczni trenerów Wojciecha Kobeszki, Jana Pawłowskiego i Macieja Patyka, którzy jako pierwsi objęli prowadzenie. W 18. minucie świetne dośrodkowanie z bocznego sektora boiska w wykonaniu Bartka Wdowika na bramkę zamienił Maciek Bortniczuk. Nasz snajper skierował piłkę do siatki gości głową i wprawił w euforię kolegów oraz sztab szkoleniowy.

Niestety, radość Jagiellończyków nie trwała długo. W 22. minucie przyszło wyrównanie gospodarzy. Akcja lewą stroną drużyny Błonianki zakończona dośrodkowaniem w nasze pole karne. Tam nastąpiła niefortunna próba interwencji jednego z naszych środkowych obrońców, Jana Majsterka, po której piłka wylądowała w siatce bramki strzeżonej przez Xaviera Dziekońskiego.

Przed przerwą zawodnicy z województwa mazowieckiego mieli jeszcze dwie dogodne sytuacje do objęcia prowadzenia. Były to okazje sam na sam z naszym golkiperem, ale żadna z nich nie przyniosła bramki. Jednakowoż druga z wymienionych skończyła się nieprzepisową interwencją Dziekońskiego w naszym polu karnym, który próbując ratować sytuację faulował gracza rywali. Wobec tego sędzia ukarał bramkarza Jagi żółtą kartką i podyktował „jedenastkę” dla gospodarzy, która została wykorzystana przez Dawida Brewczyńskiego. Rezultat nie uległ zmianie do przerwy.

Po zmianie stron piłkarze obu ekip długo kazali czekać na gole. Kiedy jednak już przyszły, to od razu dwa w dwie minuty. Najpierw do wyrównania doprowadził zawodnik białostoczan, wprowadzony w przerwie w miejsce Bartka Wdowika Kamil Huczko, który popisał się fenomenalnym uderzeniem bezpośrednim z rzutu wolnego. Krótko po wznowieniu gry gospodarze ponownie jednak objęli prowadzenie. Opieszałość naszej defensywy wykorzystał Mariusz Zalewski.

Rezultat widniejący na tablicy wyników nie uległ już zmianie do końca meczu, chociaż w ostatniej akcji byliśmy świadkami nie lada kontrowersji. W polu karnym gospodarzy upadł Bartek Bida, jednak sędzia nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego dla „Żółto-Czerwonych”. Warto nadmienić, że Jagiellonia kończyła to spotkanie w „dziesiątkę” po tym, jak drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył wprowadzony na boisko w drugiej połowie Bartek Bayer.

O pomeczowy komentarz poprosiliśmy jednego z trenerów Jagiellończyków, Macieja Patyka. – Mecz był bardzo emocjonujący dla obu zespołów. Niestety, po naszej stronie na koniec spotkania więcej było tych negatywnych emocji, oczywiście ze względu na porażkę. Kluczowym słowem w dzisiejszym starciu była koncentracja. Uważam tak dlatego, że w pierwszej połowie po zdobytej bramce zanotowaliśmy okres najsłabszej naszej gry do przerwy. Zamiast przekuć strzelenie gola na lepszą grę, na kolejne trafienie, to zanotowaliśmy regres. Na przerwę schodziliśmy przegrywając 1:2. Ta sytuacja powtórzyła się w drugiej połowie, podczas której bardzo mocno pracowaliśmy na to, żeby odrobić stratę. Przeciwnik długo nam to utrudniał, skutecznie się broniąc i wybijając piłki, co powodowało dużo stałych fragmentów gry. Kiedy już udało się wyrównać po naprawdę przepięknym strzale Kamila Huczki z rzutu wolnego, to dosłownie kilkanaście sekund później było już 3:2 dla gospodarzy. Błonianka wznowiła od środka, długie podanie nad naszą linią obrony i znowu przegrywaliśmy. Takim też rezultatem skończył się ten mecz. Jak mówiłem, dużo emocji, również tych negatywnych, dużo też kartek. Dość powiedzieć, że kończyliśmy ten mecz w „dziesiątkę” – powiedział trener Patyk.

Drugi trener białostoczan odniósł się również do kontrowersji, których nie brakowało w sobotnim starciu. – W mojej opinii druga żółta kartka dla Bartka Bayera była mocno kontrowersyjna. Ponadto, jeżeli chodzi o sporne sytuacje w tym meczu, to w ostatniej akcji ewidentnie faulowany w polu karnym gospodarzy był Bartek Bida. Moim zdaniem należał nam się rzut karny, ale czasu nie cofniemy. Nie zamierzamy się skupiać na jednej decyzji sędziego, ponieważ mieliśmy 90 minut na poprawę pewnych rzeczy. Myślę o aspektach gry indywidualnej, zarówno w ataku jak i obronie. Szczególnie w defensywie mamy dużo zastrzeżeń do gry naszych zawodników. Przegrywaliśmy dużo pojedynków indywidualnych, co w skali meczu przełożyło się na wynik. Przegraliśmy na własne życzenie – zakończył trener Patyk.

Obecnie białostoczanie mają na swoim koncie 14 punktów, zdobytych dzięki bilansowi czterech zwycięstw i dwóch remisów, co przekłada się na obecnie zajmowaną 14. pozycję. Dzisiejsza przegrana była ich czwartą w sezonie. Swój kolejny ligowy mecz nasze rezerwy rozegrają już w najbliższa środę, 4 listopada. Zmierzą się wtedy, na wyjeździe, z GKS-em Wikielec. Jest to zaległe spotkanie 11. serii gier.

13. kolejka grupy I III ligi

Błonianka Błonie – Jagiellonia II Białystok 3:2 (2:1)

Bramki dla Jagiellonii: Bortniczuk 18′; Huczko 82′.

Czerwona kartka: Bayer (dwie żółte).

Jagiellonia II: Dziekoński – Wdowik (Huczko 46′), Majsterek, Płoszkiewicz (K), Pankiewicz, Nawrocki, Borysiuk (Bayer 72′), Bida, Matus (Jarmołowicz 70′), Bortniczuk, Sobczak.Partnerzy sportowi

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00